JUŻ W KIOSKU

Co hu - hu - hu - czy w naszych lasach? 

2021-04-18 14:00:14

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Jacek Major to znany wszystkim przyrodnik. Jak sam mówi, od bodaj pół wieku, tropi wszystko co lata, pełza i biega, najlepiej po leśnych ostępach czy innych mokradłach i bagnach. Ostatnio, gdy noc zapada, razem z Krzysztofem Plewą - również przyrodnikiem, zapatrzeni w niebo nasłuchują...
Charakterystyczne ‘hu-hu’ w nocy o północy, w dodatku w ciemnym lesie to podstawa niemal każdego filmu grozy, jak dodamy do tego legendy to... wyjdzie nam niezły horror. Sowa - dziwny ptak, mroczny, z oczami, które przyprawiają o gęsią skórką, na sam jej głos włos się jeży, ile wieków tyle legend i baśni. W starożytnej Grecji sowy były symbolem mądrości, a Grecy wierzyli, że ptak, który w nocy widzi doskonale głupi być nie może, dlatego też sowa uwieczniona została na ateńskich monetach, a sowa Pójdźka była uznawana za posłańca bogini Ateny. Ludy Północy wierzyły natomiast, że taki Puchacz czy Sowa Śnieżna były pośrednikami między światem boskim a ludzkim... I tak sowom upływał beztroski czas aż do średniowiecza, gdzie z jakichś powodów sowę zaczęto postrzegać jako wcielenie diabła, wcielenie zła wieszczące nieszczęście. Takie niewinne puszczyki, z łaciny zwane strix nazwę swą miały zawdzięczać strzydze, żeńskiemu potworowi wysysającemu krew z ludzi lub małych dzieci, mamiącego i sprowadzającego na pewną śmierć wędrowców. Mało Wam dreszczy? Ok, idziemy dalej... Wierzono, że krzyki i gwizdy sów są omenem śmierci i nieszczęścia. Głos wspominanej już Pójdźki tłumaczono jako jękliwe wezwanie „pójdź, pójdź w dołek pod kościołek”, ona sama widziana zwiastować miała zgon.płomykówka, która przez wieki chroniła od pożarów według nowych wierzeń miała podpalać strzechy iskrami sypiącymi się z jej płomiennych rudych piór, strzec gospodarstwa mogła jedynie jako martwa i przybita do płotu. Sowy miały swoje zastosowanie w codziennym życiu. - Spalić sowę - krzyczały gospodynie i nakazywały wdychać sowi popiół na wszelkie problemy z gardłem. - Zasuszyć puszczyka - wołali gospodarze i wieszali skrzydlatego jegomościa w stajni, by jego moc chroniła gospodarskie konie. Wyjęta z wygotowanej czaszki sowy kosteczka w kształcie haczyka, miała niezawodnie przełamywać niechęć dziewcząt do zalotnika. Tak to kiedyś bywało, ale i dziś czasem pokutuje twierdzenie, że usłyszeć sowę to nieszczęście gotowe. Nie zgadza się z tym Jacek Major, który nie tylko nasłuchuje sów, ale próbuje zwabiać. I... ma dla nas dobre wieści, na terenie Nadleśnictwa Starachowice pomieszkuje niezwykle rzadka sowa, której w regionie nie było od lat. Kto to taki? Włochatka, skryta ślicznotka, która prowadzi typowo nocny tryb życia, miłośniczka borów sosnowych, świerkowych lub buczyn. - Już dwa lata temu były pierwsze sygnały tego, że Włochatka się tu gdzieś kręci, powiesiliśmy pilotażową budkę i jak się okazała Włochata się przy niej pojawiła. Ani ja ani Krzysztof (Plewa - dop. redakcji)  nie wiemy, czy budka stanie się tylko spiżarnią czy może siedliskiem, być może zamieszka ona w dziupli dzięcioła czarnego - to ich ulubione miejsca. Tych ostatnich jest u nas dużo i być może to jest powodem pojawienia się Włochatki- mówi w rozmowie Jacek Major. Skąd wiemy, że to Włochatka? Jacek Major i Krzysztof Plewa zwabili ją dźwiękiem samca, potem już sówka odezwała się sama. - To dowód na jej występowanie - dodaje Jacek Major, nie precyzuje jednak, gdzie konkretnie panna Włochatka bytuje. - Wszystko dla jej bezpieczeństwa, nie chcemy zakłócać jej spokoju. Nad starachowickimi lasami usłyszeć można również głos Puchacza. -Najpierw nagraliśmy jego głos, daliśmy do oceny ornitologów specjalistów, potem znaleźliśmy jego pióra po pierzeniu, aż w końcu zapozował przy fotopułapce i... mamy go - śmieje się nasz lokalny przyrodnik. Od niego również się dowiadujemy, że Puchacz może mieć gniazda na ziemi, dlatego też zmorą okolicznych lasów są wałęsające się bezpańskie psy i koty, przy których małe Puchacze nie mają żadnych szans. Według Jacka Majora Puchacz to taka charakterna sowa, jak mu się chce to się odezwie, jak nie, to nawet mimo wabienia dzioba nie otworzy (doskonale rozumiemy Puchacza, mamy dokładnie tak samo). Nasz gość dodaje, że cały czas trwają poszukiwania dowodów na bytowanie w okolicy sóweczki. To najmniejszy gatunek sów, ale za to doskonały myśliwy, bardzo kontaktowy, niemniej jednak przed Jackiem Majorem udaje jej się zbiec. Inną sowią gadułą jest Puszczyk, także jeśli spacerując po nocy usłyszycie w lesie tajemne hu - hu -hu to szanse, że Puszczyk Was zaczepia są zdaje się całkiem spore. Mamy nadzieję, że razem z naszym "nocnym łowcą" Jackiem Majorem przekonaliśmy Was, że sowy to urocze ptaszydła, których nie ma się co bać. Ba, niech ich głos będzie dowodem na to, że to właśnie tu, w naszej pięknej okolicy chcą mieć swój dom. Dlatego też dopilnujmy, by nie truć gryzoni trutkami. Warto pamiętać, że taki gryzoń stanie się potem łupem na przykład gaduły Puszczyka... który niestety na takiej kolacji dobrze nie wyjdzie. Życzymy Wam, żebyście jak najczęściej słyszeć mogli syki płomykówek, smętne wołanie pójdźki i podnoszące włosy pohukiwanie puszczyków...      
INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Pod kapliczkami...

2022-05-08

Pod kapliczkami...

Maj jest w kościele miesiącem szczególnie poświęconym czci Matki Bożej. Słynne "majówki" czyli  nabożeństwa, odprawiane wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i przydrożnych figurach, na stałe wpisały się w krajobraz Polski. Zbierane na łąkach polne kwiaty, pachnące bzy zanoszone do stóp Marii były wyrazem wielkiej czci i szacunku. 
Od Kwietnej Niedzieli do Dnia Świętego Lejka

2022-04-12

Od Kwietnej Niedzieli do Dnia Świętego Lejka

Święta wielkanocne od zawsze kojarzą nam się z odnową i z życiem. Obchodzone wiosną mają ścisły związek z odradzaniem się przyrody i dawaniem nadziei ludziom, bo przecież człowiek, jako integralna część otaczającego go świata, żyje z nim w nierozerwalnym związku.
O zwyczajach wielkopostnych

2022-03-20

O zwyczajach wielkopostnych

Za nami karnawał, za nami również Środa Popielcowa zwana z dawien dawna Środą Wstępną, która rozpoczyna czterdziestodniowy post. Czy wiecie zatem, że...
Dzień mruczków

2022-02-17

Dzień mruczków

Światowy Dzień Kota to święto, które obchodzimy corocznie 17 lutego. We włoskich kalendarzach funkcjonuje już od 1990 roku, w Polsce zaś Dzień Kota pojawił się dopiero w 2006 roku. Dlaczego właśnie lutowa data? Zima to wyjątkowo trudny czas dla kochanych sierściuszków, a zatem zimna data zwraca uwagę na to, że tym czworonogom należy pomóc ją przetrwać.
Adwentowe historie

2021-12-01

Adwentowe historie

W niedzielę, 28 listopada, rozpoczął się Adwent – czas szczególnie ważny dla wiernych kościołów chrześcijańskich, bezpośrednio poprzedzający Święta Bożego Narodzenia.W niedzielę, 28 listopada, rozpoczął się Adwent – czas szczególnie ważny dla wiernych kościołów chrześcijańskich, bezpośrednio poprzedzający Święta Bożego Narodzenia.
Chrystus z powstańczych szlaków

2021-09-18

Chrystus z powstańczych szlaków

Inny niż te zwykle spotykane w kościołach, leśnych duktach czy wiejskich gościńcach. Inny...jakby bardziej umęczony, jednocześnie pogodzony z losem i taki, który się nie godzi - Chrystus z "błędem." O co chodzi?
Dlaczego w herbie Powiatu Starachowickiego jest krzyż?

2021-07-28

Dlaczego w herbie Powiatu Starachowickiego jest krzyż?

Ostatnio coraz częściej spotykany w krajobrazie przede wszystkim miast, stanął nawet w Starachowicach na osiedlu Południe. Czym jest, skąd pochodzi i czy na pewno stanowi nowość?
Zielone Świątki

2021-05-28

Zielone Świątki

Co prawda Zielone Świątki już za nami, ale, że ciekawostek nigdy za wiele to zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu: Czy wiecie, że...?
Pamięć dusz czyli Dziady

2021-11-02

Pamięć dusz czyli Dziady

Skąd się wzięły? Co oznaczają? I czy Mickiewicz zrobił dobra robotę?
O zwyczajach pogrzebowych

2021-11-01

O zwyczajach pogrzebowych

Ból po śmierci jest wszędzie taki sam, cierpienie połączy zamiast dzielić. Różnie jednak podchodzi się do zwyczajów pogrzebowych, różnie się będzie chowało zmarłych i różnie podchodziło do kwestii opieki nad grobami. Jak?