JUŻ W KIOSKU

Tajemnice Orlego Gniazda

2021-11-13 18:00:00

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Pamiętam Zamek w Ogrodzieńcu sprzed trzech lat. Biegając po tych wszystkich schodach pomyślałam sobie, że jakby mi przyszło w tych wszystkich sukniach i halkach uciekać przed jakimś najeźdźcą, to chyba szatę bym rozdarła i zakrzyknęła: bierz, co chcesz, jeno biegać nie każ!

Aneta Marciniak

Przez wieki niedobyta twierdza krakowskich orłów, od zawsze góruje nad dawnym grodziskiem. Już w XIII wieku Bolesław Krzywousty docenia walory obronne najwyższego wzniesienia jury Krakowsko Częstochowskiej i buduje tu zamek, kamienny jednak powstaje za panowania Kazimierza Wielkiego.

Ogrodzieniecka twierdza często zmieniała właścicieli, były wśród nich rody magnackie, szlacheckie, m.in  Bonerów. Syn pierwszego właściciela z rodu, Seweryn, przebudował zamek w stylu renesansowym, a rezydencja zyskała miano drugiego Wawelu. Po najazdach szwedzkich, po wojnie północnej zamek obrócił się w perzynę i mimo prób przywrócenia go do świetności pozostaje ruiną. Piękną i tajemniczą, pełną duchów historii.

Jedną z takowych zjaw jest czarny pies.

Powiada się, że straszy on na Zamku Ogrodzienieckim i ciągnie za sobą długi na trzy metry, brzęczący łańcuch. To tajemnicze stworzenie widywane było także przed pierwszą wojną światową, a zatem nie są tą baje sprzed wieków. We wspomnieniach mówi się, że nocami żaden koń nie zbliżał się do zamkowej bramy, strzygł uszami i zapierał się kopytami. Żeby nie wiadomo jak był zdrożony, zapach soczystej i zielonej trawy zamkowego dziedzińca żadnego rumaka nie był w stanie skusić. Jeźdźcy zaś nieodmiennie widują czarnego psa, dziwne to stworzenie pojawia się w niezmienionej postaci od co najmniej kilkudziesięciu lat, a wyjaśnienia należy szukać w 1669 roku.

Wtedy to  Mikołaj Firlej sprzedał Ogrodzieniec Stanisławowi Warszyckiemu. Bardzo zamożny był to człowiek, pierwszy dostojnik Rzeczpospolitej, nigdy nie poddał się Szwedom, od początku wiernie stał u boku Jana Kazimierza. Wspólnie z księdzem Kordeckim bronił Częstochowy. Słynął z tego, że był gospodarny, zapobiegliwy, głęboko wierzący i dbający bardzo swoją rodową siedzibę - Denków. Rodzinne sioło było miejscem, gdzie Szwed nie postawił nawet pół paznokcia. Nie był jednak Warszycki doskonały, charakter miał chłop ciężki, a dla poddanych nie był bynajmniej dobrym panem. Legenda głosi, że rodowy Danków wzniósł z potu i krwi okolicznego ludu, inna opowiada, iż narożną grotę na dziedzińcu ogrodzienieckiego zamku kazał zamienić na męczarnię zwaną odtąd „męczarnią Warszyckiego”. To właśnie w tej grocie pan kasztelan osobiście nadzorował torturowanie opornych poddanych. Nie znosił sprzeciwu z żadnej strony, pewnego dnia kazał na oczach całej służby wychłostać swoja żonę. 

I jak to zwykle bywa, nie zmarł on śmiercią naturalną, opatrzność też nie chciała mieć z nim wspólnego. Powiada się, że pewnego wieczora został porwany przez diabły do piekła i zamieniony w czarnego psa straszy do dzisiaj na zamku Ogrodzieniec.

Ale, ale... taki zamek nie jednym duchem stoi.

Seweryn Boner miał młodą i piękną żonę. Ta zaś korzystając z mężowskiej nieobecności lubiła flirtować z młodymi żołnierzami. Pewnego razu w zamkowej kaplicy modliła się gorąco i żarliwie przed figurą Świętej Panienki, żeby ta ją chroniła, gdy wyjdą na jaw jej igraszki.

Wciągać opatrzność w niecne czyny swoje? Nie godzi się to, pamiętajcie dziewczyny.

Zerwał się straszliwy wiatr i drzwi do kaplicy się zamknęły. Seweryn po powrocie nigdzie nie mógł znaleźć żony, po jakimś czasie zszedł do kaplicy zamkowej i kazał wyważyć drzwi, za nimi na schodach znalazł martwą żonę. On sam wyjechał nie mogąc znieść zamku bez swej ukochanej, ona zaś próbuje odpokutować swoje winy. Powiada się, że jeśli próg zamku przekroczy wierna żona, to ona dostąpi łaski. 

No cóż.

Do dziś krąży po zamkowych komnatach, także... nie będę może już drążyć tematu.

Legendarne drzwi znajdują się w kościele ogrodzienieckim i zamykają zakrystię.

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
O Zamoyskim, co Pińczów z Zamościem połączy

2021-11-08

O Zamoyskim, co Pińczów z Zamościem połączy

Dziś wracamy w lubelskie. Piękne, magiczne, zaczarowane, kuszące spokojnymi nocami na Roztoczu, ale też tętniącymi życiem dużymi miastami. Na początek jedno z nich, rodowe włości Zamoyskich... renesansowe Miasto Idealne.
Boruta z tumskiej kolegiaty

2021-11-14

Boruta z tumskiej kolegiaty

Stoi wśród pól, łany zbóż falują poruszane niewidzialną ręką, powietrze leciutko drga. Nie wiem sama czy od pradawnej magii, której tu nie brak, czy to po prostu pełnia lata.
Tajemnica pakosławskiego krzyża

2021-11-12

Tajemnica pakosławskiego krzyża

Najpierw teren Puszczy Radomskiej, potem majątek ziemski Jana Pankosławskiego herbu Habdank, gospodarstwa kmiece, z biegiem lat młyny, gorzelnia, pokłady wapienia i torfu. Jednak Pakosław w gminie Iłża, bo o nim mówimy, to także tajemnica pewnego krzyża.
W drodze po Koronę Gór Polski

2021-10-30

W drodze po Koronę Gór Polski

Rodzinna legenda opowiada o małej Hani, która postanawia pójść w świat. I chociaż tamtej czterolatce to się nie udaje, to będzie się to udawać dorosłej Hannie.
Bo w każdym z nas jest dziecka ślad

2021-09-05

Bo w każdym z nas jest dziecka ślad

Bolek i Lolek, Jacek i Agata, Gąska Balbinka, Reksio - każdy ich zna. Towarzyszyli nam w różnych momentach życia, byli najlepszymi przyjaciółmi, razem z nami obrażali się na rodziców, płakali, gdy było nam smutno i cieszyli się, gdy były ku temu powody. Czasem też bez powodu.
Jeśliś jest miłości spragniony

2021-09-04

Jeśliś jest miłości spragniony

To do Chełmna jedź w poszukiwaniu żony...
Zapraszamy do

2021-09-04

Zapraszamy do "Przedpiekła"

Jedno z moich ulubionych miejsc. Blisko, bo w stolicy, i ciekawie - wszystko za sprawą naczelnego diabła Warszawy, jego kopytnych i rogatych przyjaciół. O czym ja mówię? O miejscu, z którego do piekła już całkiem blisko. A zatem słuchajcie...
Kto nie wierzy w krasnoludki, ten gapa

2021-09-01

Kto nie wierzy w krasnoludki, ten gapa

Są, istnieją, psocą na potęgę figlarze jedne i zapraszają, żeby wpaść w odwiedziny. Gdzie ich szukać? No we Wrocławiu przecież. Siadajcie wygodnie i słuchajcie.
Tam, gdzie okrutna dzierzba znalazła azyl, a z ziemi wystaje palec nieboszczyka

2021-08-07

Tam, gdzie okrutna dzierzba znalazła azyl, a z ziemi wystaje palec nieboszczyka

Ostoja pierwotnej przyrody, kojące duszę ptasie trele, dziewicze lasy, rozlewiska z zapierającymi dech godowymi spektaklami. Tak, ten zaciszny, przyrodniczy raj w północno wschodniej Polsce zachwyci Was z pewnością tak samo, jak mnie. Zapraszam na niezwykłe Podlasie.