JUŻ W KIOSKU

O Zamoyskim, co Pińczów z Zamościem połączy

2021-11-08 18:00:00

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Dziś wracamy w lubelskie. Piękne, magiczne, zaczarowane, kuszące spokojnymi nocami na Roztoczu, ale też tętniącymi życiem dużymi miastami. Na początek jedno z nich, rodowe włości Zamoyskich... renesansowe Miasto Idealne.

fot. Aneta Marciniak

Na wschodnich rubieżach polski, tam, gdzie nikt już się niczego nie spodziewa oczom wędrowców ukazuje się ona... architektoniczna perła kresów urzekająca harmonią, sycąca oczy urodą zabytków i śniąca o latach chwały. Jak się dobrze zasłuchać to i legendę się usłyszy, ale o tym za chwilę.

Twierdza Zamość powstaje na zlecenie Wielkiego Kanclerza Koronnego Jana Zamoyskiego, ma służyć ochronie dóbr rodowych. Jest rok 1580, do 1618 wraz z twierdzą powstaje Miasto Idealne, które dziś ściąga tłumy turystów. Atrakcji tam bowiem czeka gros...

Sercem miasta jest rynek i wspomnijmy, że Zamość ma ich kilka (wodny, solny), ale ten najważniejszy to oczywiście Rynek Wielki. Razem z Ratuszem i całym Starym Miastem wpisany jest na listę Światowego Dziedzictwa Unesco. To jeden z największych rynków w Europie. Jak wygląda? 

- Kwadrat dużego rynku zdobią kamienice, fasady kamieniczek zdobią zaś podcienia. W cztery świata strony rynek przecinają ulice i tak od wieków nic się tu nie zmienia - mówił o swoim mieście rodzinnym Marek Grechuta, bo tak, właśnie tu się urodził i tu do szkół uczęszczał. Ale perłą zamojskiego rynku jest Ratusz, monumentalne, słynne wachlarzowe schody zapierają dech i każdy chce się na nich fotografować. Skoro jednak ratusz to wieża, a jak wieża to hejnał i z nim związana jest pewna ciekawostka.

Otóż o zamojskim hejnale krążą trzy legendy, a związane jest to z tym, że w Zamościu hejnał grany jest tylko na trzy strony świata. Jedna z legend mówi o niechęci I ordynata Jana Zamoyskiego do króla Zygmunta III Wazy. Zamoyski miał wydać zakaz trąbienia hejnału w kierunku Krakowa. Inna legenda odwołuje się do prowadzących do miasta trzech bram, w kierunku których miał być grany hejnał, jeszcze inna nawiązuje do utworzonej ordynacji oraz jej stolicy Zamościa, dla którego Kraków miał być konkurencją – stąd Jan Zamoyski miał zabronić słać pozdrowienia do stolicy kraju.

Ja Wam powiem na ucho, że pierwsza i ostatnia są mi najbliższe i im najbardziej wierzę - chyba się z imć Zamoyskim jednak polubimy.

Hejnał grany jest w południe w sezonie letnim, warto więc sobie zaplanować tak podróż, by się na niego załapać.

Warto zarezerwować sobie czas na zamojską Twierdzę, jest co oglądać, bo na przełomie wieków XVI i XVII miasto zostało opasane potężnymi fortyfikacjami bastionowymi, kurtynami i fosami, a sama Twierdza  posiadała 7 bastionów rozmieszczonych na obwodzie. Koniecznie należy się wybrać Trasą Turystyczną Bastion VII. Trasa licząca około pól kilometra i prowadzi podziemnymi korytarzami, galeriami strzelniczymi, kazamatami. Coś dla chłopców - małych i dużych.

Warto zajrzeć do synagogi i do katedry, przespacerować zaułkami Starego Miasta i zerknąć do sympatycznego muzeum fotografii. Tam zaś same niezwykłości, aparaty fotograficzne takie, że oko zbieleje nawet amatorowi, a ten kto się zna obrazi się natychmiast. Że nie ma.

- Z dala od głównych traktów, gdzieś na mapy skraju,/Na południowo-wschodnich rubieżach Polskości /Stoi senna zjawa jak widok prosto z raju,/Owoc hetmańskiej wiedzy i mądrości. - zakończmy tę historię znów Grechutą i jego słowami zaprośmy do Zamościa. Warto zajrzeć na podwórko jego rodzinnego domu, może doleci jakaś pieśń jego słowami lekkimi jak piórko.

Zanim jednak całkiem Was do Zamościa puszczę to przypomnę, że ów Jan Zamoyski związki z ziemią świętokrzyską miał. Z Pińczowem konkretnie. Czym połączył Pińczów z Zamościem? Swoją osobą. W 1559 roku w czerwcu, właśnie w Pińczowie, w zamienionym na zbór kościele św. Jana Ewangelisty odczytano zebranej na synod szlachcie „Hymn” Jana Kochanowskiego (zaczynający się od: „Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?”). Recytowany po raz pierwszy publicznie wiersz wywołał entuzjazm obecnego w świątyni Reja, zaś całą tę scenę opisał po latach Jan Zamoyski, przyszły kanclerz i hetman, wówczas młodziutki starosta bełski i świadek wydarzenia.

Warto? Zapewniam, że tak.

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Szlakiem Orlich Gniazd

2022-06-25

Szlakiem Orlich Gniazd

Będziemy tu wracać i miejsca te polecać przede wszystkim dlatego, że to perełki widokowe. Oko nasycić tu można pyszną zielenią i strzelistymi skałami, a duszę historiami królewskimi i legendami, które tak lubimy. 
Na mazurskiej ziemi

2022-06-19

Na mazurskiej ziemi

Mazury - tereny pełne rozsianych po lasach fortyfikacji, świętych historii i legend, a także niesamowitej przyrody. Kto jeszcze nie ma planów na wakacje może się zainspirować.
Baby na czarciej Babiej Górze

2022-05-15

Baby na czarciej Babiej Górze

Babia Góra to szczyt czarownic.
Zagubieni w czasoprzestrzeni

2022-05-14

Zagubieni w czasoprzestrzeni

Po jednej stronie Zamek Dunajec, po drugiej czorsztyńska warownia. Przed wielu laty to właśnie tu spotykali się królowie polscy i węgierscy, by rozstrzygać sporne tematy. Czorsztyn czyli stercząca skała i nie ma w tym grama przesady. Zresztą, kto był ten wie, kto nie był, niechaj tam dotrze. Spróbuję zachęcić.
Skarby, inkaska księżniczka czyli co drzemie w Zamku Dunajec

2022-05-13

Skarby, inkaska księżniczka czyli co drzemie w Zamku Dunajec

Malutka wieś u stóp pienińskich szczytów, przez wieki w rękach węgierskich możnowładców, przez lata  jej losy były nierozerwalnie złączone z rodami panującymi na zamku. Jej łąki i drogi poza Berzewiczymi końmi przemierzali członkowie rodzin Drugethów, Zapolyów, Łaskich, Joanellich, Horváthów, Salamonów. Dziś Niedzica, bo o niej mowa, Zamkiem Dunajec stoi.
Boruta z tumskiej kolegiaty

2021-11-14

Boruta z tumskiej kolegiaty

Stoi wśród pól, łany zbóż falują poruszane niewidzialną ręką, powietrze leciutko drga. Nie wiem sama czy od pradawnej magii, której tu nie brak, czy to po prostu pełnia lata.
Tajemnice Orlego Gniazda

2021-11-13

Tajemnice Orlego Gniazda

Pamiętam Zamek w Ogrodzieńcu sprzed trzech lat. Biegając po tych wszystkich schodach pomyślałam sobie, że jakby mi przyszło w tych wszystkich sukniach i halkach uciekać przed jakimś najeźdźcą, to chyba szatę bym rozdarła i zakrzyknęła: bierz, co chcesz, jeno biegać nie każ!
Tajemnica pakosławskiego krzyża

2021-11-12

Tajemnica pakosławskiego krzyża

Najpierw teren Puszczy Radomskiej, potem majątek ziemski Jana Pankosławskiego herbu Habdank, gospodarstwa kmiece, z biegiem lat młyny, gorzelnia, pokłady wapienia i torfu. Jednak Pakosław w gminie Iłża, bo o nim mówimy, to także tajemnica pewnego krzyża.
W drodze po Koronę Gór Polski

2021-10-30

W drodze po Koronę Gór Polski

Rodzinna legenda opowiada o małej Hani, która postanawia pójść w świat. I chociaż tamtej czterolatce to się nie udaje, to będzie się to udawać dorosłej Hannie.
Bo w każdym z nas jest dziecka ślad

2021-09-05

Bo w każdym z nas jest dziecka ślad

Bolek i Lolek, Jacek i Agata, Gąska Balbinka, Reksio - każdy ich zna. Towarzyszyli nam w różnych momentach życia, byli najlepszymi przyjaciółmi, razem z nami obrażali się na rodziców, płakali, gdy było nam smutno i cieszyli się, gdy były ku temu powody. Czasem też bez powodu.