JUŻ W KIOSKU

Wierzbnik w klimacie jidysz

2021-11-06 17:00:02

Ocena:

4.5/5 | 2 głosów

To był piękny, słoneczny dzień. W taki dzień mogą zdarzyć się tylko najpiękniejsze rzeczy, niestety nie tym razem. 27 października 1942 roku na wierzbnickim rynku dokonano selekcji, ktoś uznał, że ma prawo szafowania życiem i śmiercią. Wtedy też zapadał decyzja, kto przeżyje, a kto nie.

fot. Aneta Marciniak

Polak i Żyd - pewnie nie raz się kłócili, na pewno bratali, często żyli jak pies z kotem, częściej jak bracia. Żyli w klimacie handlowych nawoływań, wśród tłumu przechodniów i sprzedawców niosących swój towar i głośnym krzykiem zachęcających do kupowania. Małe dzieci z piskiem krążące między nosiwodami, handlarki z koszami wypełnionymi macą i różnego rodzaju pieczywem, gwar rozmów... Być może był tłum przy rynkowej studni, albo kolejka do stojącej w rogu austerii. Kto wie, czy przyrynkowe uliczki nie korkowały się od korowodu wozów i dwukółek...

To był piękny, barwny, hałaśliwy świat, który cichł z chwilą piątkowego zmierzchu, kiedy to pobożni Żydzi zbierali się w domach, by świętować dzień, do którego bramą jest rodzinna wieczerza. Szabat Szalom.

Tak wyglądał Wierzbnik jeszcze sto lat temu, świat, który przestał istnieć z chwilą, kiedy na teren dzisiejszych Starachowic wkroczyli Niemcy.

Ten czas brutalnego przełomu pokazał podczas spaceru żydowskim szlakiem Paweł Kołodziejski – dyrektor Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. Wywołał wśród uczestników wiele wzruszeń. W słoneczne środowe przedpołudnie (27 października) popłynęła mroczna, naznaczona bólem, krwią i potwornym upokorzeniem opowieść o ludziach, którzy mieli „pecha” urodzić się nie w tej nacji i religii co „należało” – Paweł Kołodziejski snuł nić wspomnień o tych, którzy choć nieznani z imienia, zasługują na pamięć. Pogrom na krótkiej ulicy Krętej to dramat, dziś dla nas ta ulica jest tylko skrótem – w latach wojny dla tych, którzy tu zginęli zabici kolbami karabinów, strzałem czy poszczuci psami, była to ostatnia droga…przez mękę.

Wtedy właśnie, 27 października 1942 roku, rozpoczęła się ta prawdziwa parada mordu i rabunku.

Właściwie nie ma konkretnych śladów, które by upamiętniały tamte dni. Nie ma takiego śladu na ulicy Niskiej, gdzie wciąż można wczuć się w klimat Jom Kippur – Sądnego Dnia Przebłagania. To największe i najważniejsze święto żydowskie stało się prawdziwie sądnym dniem ludności żydowskiej, spalono bowiem żydowską Bożnicę.

Dzień Pamięci w 79 rocznicę Getta w Wierzbniku zakończyło spotkanie w Muzeum Przyrody i Techniki. Odbyła się wystawa oraz wykład poruszający tematykę żałoby oraz pogrzebów w kulturze żydowskiej.

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Tajemnica Piotrowego Pola

2021-11-21

Tajemnica Piotrowego Pola

Skojarzenie właściwie wszyscy mamy jedno - opuszczona wioska i wojenny cmentarz. Co i kiedy się tam wydarzyło? Dlaczego dziś przemykają tu jedynie dusze zmarłych? 
Początek dała jej łza

2021-11-20

Początek dała jej łza

Iłży rzecz jasna, chociaż tak naprawdę, raczej o Izłżę chodziło. Konia z rzędem temu, kto sobie języka nie łamie na tejże, a nie daj Bóg zamawiać taksówkę do Izłży po takiej na przykład sylwestrowej imprezie. Strach się bać, gdzie ów kierowca by zajechał. Ok, dopiero XVI wiek przynosi nam tę swojską Iłżę, którą znamy dziś.
O kapliczce w Kaplicy

2021-11-19

O kapliczce w Kaplicy

Kaplica, wieś, która wyznaczała granicę między kluczami biskupimi - kunowskim i iłżeckim. W XIX wieku znajdowały się na tym terenie dwie osady: leśna należąca do zakładów starachowickich oraz włościańska z 1 domem i 5 mieszkańcami. Dziś to miejsce zupełnie opustoszałe, bezludne - włości Katarzyny, co świętą została.
Lubianka - nasza Amazonka

2021-11-13

Lubianka - nasza Amazonka

Niewątpliwie największą, najdłuższą i najważniejszą rzeką przepływającą przez powiat starachowicki jest rzeka Kamienna. Tętno regionu, serce powiatu, ale przecież nie jedyne.
Kaci Kielecczyzny

2021-11-14

Kaci Kielecczyzny

Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie - płonęły domy, stodoły, zabijano całe rodziny, palono ludzi żywcem... Kto był za to odpowiedzialny?
Jędrusie wciąż żywi

2021-11-08

Jędrusie wciąż żywi

Im dłużej będzie żyła pamięć o partyzantach, tym dłużej oni sami będą żyli. Nawet, jeśli żadnego już z nami, tu  na ziemi nie będzie. W tym roku, 5 września, odszedł ostatni żyjący partyzant oddziału "Jędrusiów", Mieczysław Korczak.
Przesądy, Anna Jantar i ucho igielne - zapraszamy do Sandomierza

2021-11-07

Przesądy, Anna Jantar i ucho igielne - zapraszamy do Sandomierza

Jest takie miejsce w Sandomierzu, które jeszcze nie tak dawno ukryte było przed oczami czy to mieszkańców, czy turystów. Południowa nawa, tuż pod chórem, katedra Narodzenia Najświętszej Marii Panny - obraz pod wiele mówiącym tytułem: Mord dziecka chrześcijańskiego.
Krwawa plama, konne widmo i siła modlitwy

2021-11-05

Krwawa plama, konne widmo i siła modlitwy

Witajcie w najpiękniejszym polskim zamku. No dobrze, może w jednym z najpiękniejszych, bo ilu turystów tyle też i gustów - tak czy inaczej rezydencja to robi wrażenie. Powiada się, ze to jeden z najlepiej zachowanych obiektów architektury renesansowej w Europie. O czym mowa? O zamku w Baranowie Sandomierskim.
Niech Cię wędrowcze sosna prowadzi

2021-10-16

Niech Cię wędrowcze sosna prowadzi

Wełecz. Malutka osadka na trasie z Buska do Pińczowa, łatwa do przeoczenia i niezauważalna jakby. Szkoda, żeby nie znalazła się na Waszej turystycznej trasie.