JUŻ W KIOSKU

Szlakiem Powstańców Styczniowych

2023-01-21 16:00:00

Ocena:

5/5 | 1 głosów

Rok 1855 przyniósł społeczeństwu polskiemu w zaborze rosyjskim perspektywę pomyślnych zmian. Zmarł car Mikołaj I, książę Iwan Paskiewicz przestał pełnić funkcję Namiestnika Królestwa Polskiego - to wszystko zaowocowało zniesieniem stanu wyjątkowego wprowadzonego po powstaniu listopadowym. Wprowadzono amnestię dla emigracji i zesłańców. 

Przełom lat 50 i 60 XIX wieku przyniósł na terenach polskich oraz na emigracji powstanie organizacji patriotycznych, które za cel obierają sobie wskrzeszenie Państwa Polskiego. Wszyscy dążą do odbudowy Polski, która w wyniku trzech rozbiorów została wymazana z mapy Europy. 

Rok poprzedzający wybuch powstania obfitował na Ziemi Świętokrzyskiej w szereg manifestacji patriotycznych. Odbywały się one spontanicznie po odprawianych mszach w kościołach. Największa taka manifestacja odbyła się na polanie pod kościołem świętej Trójcy na Łyścu zwanym Świętym Krzyżem, co miało miejsce 14 września 1862 roku. Uroczystości odpustowe przekształciły się tam w ogromną manifestację patriotyczną wiernych i duchowieństwa. Ze wszystkich stron Guberni Radomskiej podążali ludzie różnych stanów - panowie na włościach, szlachta, uczniowie. W drodze ze Świętego Krzyża pieśnią na ustach nieśli nadzieję na rychłe wyzwolenie. 

Tuż przed wybuchem powstania Marian Langiewicz zostanie powołany na komendanta powstania. Ten uczestnik wojny narodowowyzwoleńczej w Italii, po przyjeździe do kraju awansowany do rangi pułkownika, nie był przekonany co do przygotowań do powstania. Podstawą walki była broń, a tej wówczas brakowało - zaborca bowiem przezornie zabierał broń wszystkim, którzy ją posiadali. Nie było też szczegółowego planu współdziałania z innymi regionami. 18 stycznia 1862 roku Langiewicz spotyka się w Kielcach z Apolinarym Kurowskim i Zygmuntem Chmieleńskim. Tym samym dochodzimy do pierwszego miejsca, które warto sobie odwiedzić w związku z rocznicą Powstania Styczniowego. Budynek, w którym doszło do spotkania znajduje się w Kielcach przy ulicy Dużej - aktualnie jest tu PZU. Na gmachu znajduje się tablica upamiętniająca to wydarzenie. 

jesienią 1862 roku działania zmierzające do powstania stały się znane władzy, stąd też decyzja o powołaniu do wojska przywódców ruchu. Branka miała sparaliżować poczynania konspiratorów. Pod koniec 62 roku do Królewca zaczęły napływać coraz większe oddziały wojsk rosyjskich, które w razie konieczności mogły szybko znaleźć się na ziemiach objętych powstaniem. 

W obliczu branki podjęto decyzję o rozpoczęciu powstania, mimo pewnych braków przygotowawczych. Zgodnie z podjętą decyzją powstanie wybuchło w nocy z 22 na 23 stycznia 1862 roku.   

Z zaplanowanych ośmiu miejscowości zaatakowano jedynie trzy miejsca - Szydłowiec, Jedlnię i Bodzentyn. Na główne siły okupanta w Jędrzejowie i Kielcach nie uderzono. 

Pierwszy atak poszedł na siły rosyjskie stacjonujące w Szydłowcu. Po krótkiej walce zdobyto miasto, ale tak zaczęto fetować zwycięstwo, że Rosjanie po kilku godzinach powrócili i odbili Szydłowiec. Oddziały pod wodzą Langiewicza zdążyły wycofać się do Wąchocka. To małe miasteczko Marian Langiewicz wyznaczył za punkt koncentracji, naczelnik przybył do Wąchocka 23 stycznia, a za nim niedobitki z Szydłowca oraz inne oddziały powstańcze, między innymi te które atakowały Bodzentyn i Jedlnię. Atak, który poprowadzili na Bodzentyn bracia Dawidowicze w noc wybuchu powstania, doprowadził do wycofania się wojsk rosyjskich. 

Langiewicz w Wąchocku dysponował około 1000 słabo uzbrojonych powstańców, których podzielono na trzy bataliony. Czwarty utworzono z ochotników. Rosjanie, nie wiedząc jakimi siłami dysponują powstańcy, obstawili największe ośrodki - Kielce, Radom, Końskie i Miechów. W tym samym czasie Langiewicz obstawia powstańcami zdobyte miejscowości, między innymi Suchedniów i Bodzentyn. 

Próbowano zdobyć garnizon rosyjski w Kielcach, ale nie udało się to z powodu niedostatecznej liczby ludzi. Na miejsce zbiórki (klasztor na Karczówce) stawiło się jedynie 200 słabo uzbrojonych ochotników. Po drugiej zaś stronię stanęło 600. rosyjskich żołnierzy pod dowództwem pułkownika Ksawerego Czengierego. 

Kilku pochwyconych powstańców rozstrzelano pod Karczówką - pamiątką tych wydarzeń jest pomnik przy klasztorze (od jego północnej strony. To kolejny pomysł na wycieczkę szlakiem powstańczym po Kielcach. 

Kolejne miejsca w stolicy województwa związane z powstańczym szlakiem to mogiły na starym cmentarzu przy ulicy Ściegiennego, Muzeum Miasta Kielce i ulica Mariana Langiewicza. 

Do oddziałów Langiewicza miały dołączyć siły Kurowskiego w liczbie 1800 ludzi. Nie doszło do tego, bo przegranej bitwie o Miechów wojska Kurowskiego rozpierzchły się, cześć powstańców przekroczyła granice Galicji. 

A zatem jedynym większym oddziałem stacjonującym między Wisłą a Pilicą był oddział Langiewicza stacjonujący w Wąchocku. I to przeciwko Langiewiczowi i jego ludziom Rosjanie kierują największe siły. Na początku lutego polskie oddziały wychodzą zwycięsko z kilku potyczek, mimo to Langiewicz wycofuje się w kierunku Bodzentyna. Opuszczony przez powstańców Wąchock zostaje doszczętnie spalony. 

Jako, ze Wąchock mamy tuż za miedzą to warto sobie tam zrobić wycieczkę szlakiem powstańczym. Miejsca związane z Powstaniem Styczniowym to Muzeum im. Księdza Ślusarczyka w Opactwie Cysterskim, gdzie znajdziemy mnóstwo eksponatów związanych także z Powstaniem Listopadowym. To także pomnik Mariana Langiewicza z 2013 roku, Dworek przy ulicy Langiewicza (gdzie mieściła się kancelaria sztabowa, sztab powstańczy i poczta polowa) oraz Polana Langiewicza (idąc niebieskim szlakiem na Wykus).  

Wspomnijmy także o Nowej Słupi. To kolejne miejsce, którego nie można pominąć na szlaku powstańczym (Pomnik poświęcony powstańcom). Do rzeczy jednak...

Langiewicz stacjonował przy drodze prowadzącej na Święty Krzyż. Część wojska skierował na Łysą Górę do klasztoru, część zostaje w obozie. Na podzielone oddziały uderzają wojska rosyjskie Czengierego, jednak bez sukcesu. 12 lutego powstańcy odrzucają wroga na brzeg lasu w Nowej Słupi, Rosjanie ponoszą porażkę w walce o opanowanie klasztoru. Na wieść o nadchodzących posiłkach wroga Langiewicz wycofuje się do Staszowa. Entuzjastycznie witany oddział zwiększa się o ponad 100 ochotników. 

Dalsze lody oddziałów Langiewicza to ziemia krakowska. 

Część powstańczych wojsk (dow. Dionizy Czachowski) stacjonuje w Dębnie i Woli Szczygiełkowej. 

Pod nieobecność Langiewicza, który zostaje aresztowany przez Austriaków, naczelnikiem wojsk polskich zostaje generał Hauke - Bosak, który stoczy walki z wojskami rosyjskimi na przełomie 62/63 roku w rejonie Pasma Ociesęckiego. Ostatni militarny akord Powstania Styczniowego to bitwa pod Opatowem - 24 lutego. Walczą oddziały Hauke Bosaka ale pod jego nieobecność, bitwa zakończy się klęską wojsk powstańczych. 

2 marca 1864 roku władze carskie wydały ukaz uwłaszczeniowy przekreślając szanse na powodzenie powstania. W rejonie Gór Świętokrzyskich stoczono ogółem 200 bitew i potyczek. 

Skutki powstania to całkowita utrata autonomii, zsyłka uczestników na Sybir, konfiskata majątku powstańców, uwłaszczenie chłopów, zmiana nazwy z Królestwa Polskiego na Kraj Nadwiślański. 

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Pamięci Arseniusza Kufalskiego

2023-01-08

Pamięci Arseniusza Kufalskiego

Bo skoro jego pomnik zostanie poddany renowacji, to może warto słów kilka poświęcić temu, kto pod nim spoczywa. Powrót do wspomnień z okresu II wojny światowej wcale nie należy do prostych, bowiem Ci, którzy pamiętają tragiczny czas muszą zmierzyć się kolejny raz z dramatem tamtych dni. My ruszamy w podróż, która nie jest ani łatwa, ani przyjemna, a w dodatku prowadzi szlakiem znanych nam miejsc. 
Wojenne pory roku na Skałkach/cz. 1

2022-12-10

Wojenne pory roku na Skałkach/cz. 1

Dom pod Skałkami tkwi w samym środku lata. Okna otwierają się na wschody słońca, gałązki leszczyny czepiają się czy to łatanych portek, czy to niewiele bogatszej koszuli, a księżyc podziwia swój blask w tafli wody w wiadrze przy studni.  I nie ma znaczenia, że jest to kolejne wojenne lato. Niebo pełne gwiazd, prawie las wokół, słońce złocące drzewa, przelotne deszcze, kwadraty blasku omdlałe na trotuarze, upał dnia oddychający w zasłonach, eksplozje zieleni, niebo rozświetlone cudownym bogactwem kolorów i wiatr, który pachnie jak słodycz psot, figli, miłostek...
Wojenne pory roku na skałkach/cz 2

2022-12-24

Wojenne pory roku na skałkach/cz 2

Wigilia 1944 rok... Wieczór był chłodny i tajemniczy, migoczący cień gałęzi tańczył na ścianach domów przytulonych do skał, a na ich oknach blask wschodzącej gwiazdki malował przedziwne historie. Mały chłopiec przytulił nos do zimnej szyby. Powietrze przedostające się z okiennych szczelin wpadało do płuc i wypełniało je metalicznym posmakiem. Miał wrażenie, jakby zamieniało się w drobinki lodu. To już szósta wojenna wigilia i te same życzenia: żebyśmy przeżyli i byli wolni. Żebyśmy spotkali naszych bliskich żywych i zdrowych...
To tylko dziecko...

2022-11-29

To tylko dziecko...

To był wrzesień. Jeden z tych dziwnych, chłodnych już wieczorów, które niosą ze sobą obietnicę rychłych szronów. Mała dziewczynka pociągnęła nosem i wystawiła twarz do zachodzącego słońca, jesień musnęła ją jak wiatr rozpraszający słoneczne promienie i wypełniła szelestem liści niczym najpiękniejsza kołysanka. Przez chwilę było jej dobrze. Jak dawniej. Bez pośpiechu, strachu i cieni. Ale to tylko oka mgnienie...
Wokół skałek. Czy miłość pokona śmierć?

2022-10-23

Wokół skałek. Czy miłość pokona śmierć?

Znacie to miejsce doskonale. Latem przy fontannie roi się od dzieci, a śmiech goni psotę, ławeczka "Halnego" gromadzi mieszkańców podczas różnych uroczystości, na trawie zaś najlepiej łapie się promienie słońca. Tuż obok "Grzybek" kusi tym i tamtym... Nieco na uboczu stoi dom. Dziś samotny, ale przecież nie zawsze nie miał do kogo załomotać okiennicami. W 1944 roku...
Żyli wśród nas

2022-10-15

Żyli wśród nas

Wypędzeni z ziemi rodzinnej, ziemi praojców, ziemi, na której rodziła się Polska, przywędrowali do nas, na Orłowo, a Orłowianie otworzyli swe domy i serca, przygarnęli „Orlęta z nad Gopła”, bo czyż mogło być inaczej?... Z pamiętnika Ireny Lewińskiej.
Połągiew -  nieznany epizod walk mjr . Henryka Dobrzańskiego ,,Hubala”

2022-10-14

Połągiew - nieznany epizod walk mjr . Henryka Dobrzańskiego ,,Hubala”

Bitwa pod wsią Połągiew - kulisy tej potyczki odsłonił Jacek Lombarski (fragment jego tekstu drukujemy) a przesłał do redakcji Grzegorz Bernaciak. Historię przypominamy na prośbę tego ostatniego, w rocznicę wydarzenia.  
Kobiece twarze starachowickiego harcerstwa

2022-10-08

Kobiece twarze starachowickiego harcerstwa

Wydawać by się mogło, że historia Polski i świata ma męskie rysy, w końcu to panowie pełnią zwykle funkcję dowódców. Wystarczy jednak zejść nieco głębiej w tropieniu tajemnic historii, by zadać sobie pytanie, czy świat to aby na pewno tylko dominacja męska. Dzisiejszym tekstem wracamy do cyklu "Powspominajmy" i zajrzymy w kuluary starachowickiego harcerstwa. Oto Tajna Drużyna Harcerska o profilu sanitarno - medycznym "Młody las", działająca przy szpitalu w Starachowicach w latach 1940 - 1945.
Krótka historia pewnego Aniołka

2022-09-01

Krótka historia pewnego Aniołka

Kuczów - niewielka wieś nieopodal Starachowic. Malownicze tereny ciągnących się pól, lasy kryjące historie walk o wolność, ale także ziemia która rodzi życie, a ono wierzy w szczęście. We wspaniałą i długą przyszłość wierzył Eugeniusz Aniołek, który w Kuczowie dorasta, tam się zakochuje i... traci wszystko na Westerplatte.
Nazywał się Becker

2022-06-02

Nazywał się Becker

Kat Starachowic. Drżeli przed nim wszyscy, modlono się, by nie zwrócił uwagi, płacono kosztownościami z nadzieją, że złoto uchroni, a on...