JUŻ W KIOSKU

Tu bywała Jadwiga Smosarska

2021-09-27 20:00:00

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Sosnowy las, słońce tańczące w igliwiu, charakterystyczny zapach lekko drażniący nos. Eleganckie wille, kurz na drodze, zdrojowy park... aż się człowiek ogląda, czy na pewno nie zaturkocze gdzieś powóz, nie zarżą konie... Zapraszam do przedwojennego kurortu...

Po którym zostało tylko wspomnienie.

Oto i ona, dama przedpola Świętokrzyskich Gór - Czarniecka Góra. W XIX wieku lecznicze właściwości leśnego klimatu odkrył doktor Michał Misiewicz, wykupił od hrabiego Tarnowskiego kawałek lasu i założył tu uzdrowisko. Panie leczyły się tu na choroby kobiece, wszyscy zaś na dolegliwości sercowe, pokarmowe, oddechowe. Bywał tu premier II Rzeczypospolitej Felicjan Sławoj-Składkowski, prezydent Warszawy Stefan Starzyński, bywała Jadwiga Smosarska, podobno i Jan Kiepura.

Dziś uzdrowisko opustoszało. Działa, ale już nawet nie na ułamek skali niegdysiejszej. Szkoda, bo czary się w Czarnieckiej Górze dzieją. Mnie możecie wierzyć, bo mój przewodnicki nos jest niezwykle czuły i wyniuchał, że źródełko tam bijące ma moc niezwykłą. I wierzy się w to od dawien dawna, niemal zabobonnie. Raz, że "Stefan" bo tak się źródło zowie, leczyć serce ma zarówno pod względem chorób fizycznych, jak i nieco mniej dosłownie. Dwa - działa. Jeśli pękło z miłości nieszczęśliwej - sercówka je uleczy. Jeśli zostało zdeptane, złamane i porzucone to sercówka przyjdzie z pomocą.

Nazywano ją „sercówką”, ponieważ miejsce, z którego wypływa otoczone jest obramowaniem w kształcie serca.

Teraz kurort popadł w zapomnienie, jedynie dawny park i uzdrowiskowy internat wykorzystywane są zgodnie z przeznaczeniem, działa tu wojewódzkie centrum rehabilitacji.

Jeśli będziecie w Stąporkowie, to do Czarnieckiej Góry macie mgnienie okiem.

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Niech Cię wędrowcze sosna prowadzi

2021-10-16

Niech Cię wędrowcze sosna prowadzi

Wełecz. Malutka osadka na trasie z Buska do Pińczowa, łatwa do przeoczenia i niezauważalna jakby. Szkoda, żeby nie znalazła się na Waszej turystycznej trasie.
Od diabła się zaczęło, na lekarstwie skończyło

2021-10-17

Od diabła się zaczęło, na lekarstwie skończyło

Dziś zabieram Was do miasteczka, na którego widok buzia sama się uśmiecha. Po trosze dlatego, że już na wstępie w herbie owego wita nas letnie słońce, ale mnie osobiście na myśl o czarcie, od którego wszystko się zaczęło.
Szklana bima, pipki i gęsina

2021-10-16

Szklana bima, pipki i gęsina

Jedźmy do Chmielnika. Teraz, natychmiast i już.
O zbójach, co dobre serce mieli i Tarczek obronili

2021-10-15

O zbójach, co dobre serce mieli i Tarczek obronili

W gminie Pawłów byliśmy wielokrotnie, zawsze z ogromną przyjemnością spacerujemy doskonale znanymi nam szlakami, wierząc (nie bez przyczyny), że zawsze uda się coś nowego odnaleźć. Nie inaczej jest tym razem. Zapraszamy ponownie do Tarczka, tym razem śladami świętokrzyskich zbójów.
Wielcy świętokrzyskiej ziemi

2021-10-12

Wielcy świętokrzyskiej ziemi

Bogata historia, patriotyczne tradycje, oszałamiająca przyroda - taka jest właśnie świętokrzyska ziemia, która rodzi poetów i pisarzy. Poznajcie ich. Oto uwiedziony przez komunizm Jasieński, kochliwy Żeromski i Gombrowicz, który przyprawiał mnie o łzy rozpaczy.
O czarcie, gwoździach i piekielnym rezerwacie

2021-10-13

O czarcie, gwoździach i piekielnym rezerwacie

Dawno, dawno temu... Tak zazwyczaj zaczynają się baśnie, ale zabierając Was na wycieczkę po regionie nie sposób inaczej zacząć.
Ćmielowska

2021-10-05

Ćmielowska "sierotka", "Leżąca kotka" czyli historia i magia porcelany

Niewielka miejscowość, nieco zapomniana, a przecież wyjątkowa na mapie Polski, na pewno zaś świętokrzyskiego. Stolica porcelany, zamek i gorliwy "sierotka" - tego po prostu nie można przegapić.
O ziemi, co Gombrowicza wydała

2021-10-05

O ziemi, co Gombrowicza wydała

Dziś w inspiracjach obszar bliski i znany, Doły Biskupie, niewielka wieś nad Świśliną, między Ostrowcem Świętokrzyskim i Starachowicami. Hula tu wiatr, ale przed laty rozlegał się tu gwar nowoczesnego zakładu, który należał do rodziców Witolda Gombrowicza.
Jak to diabeł w świętokrzyskiem zagościł

2021-10-02

Jak to diabeł w świętokrzyskiem zagościł

Swoją drogą nieźle musieliśmy nagrzeszyć skoro właśnie tu, gdzie bór przedwieczny śpiewa pieśń bez słów, a echo jej, niesione przez wiatr, wybrzmiewa gdzieś wśród malowniczych lasów i pól, diabeł piekło chciał postawić. Wiatr, figlarz jesienny, opowiedział mi tę historię, a ja na łamach "Zielonej" oddaję ją Wam.