JUŻ W KIOSKU

Świętokrzyski "Biegun Ciepła"

2021-09-28 16:00:00

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Jesień. Wpadła w tym roku jakoś tak gwałtownie, szturchnęła pod żebro, rozpłakała się deszczem i wymusiła na którejś z miejskich instytucji, żeby z kaloryferów poszło ciepło. U mnie grzeją, a u Was?

Jest jesień, za pasem zima, zimno okrutnie. Dobrze, że chociaż pięknie, bo przecież żadna pora nie daje tak cudownego klimatu jak jesień właśnie.

Widzicie te podmuchy wiatru tańczące w drobinkach pyłu roziskrzonych kapryśnym słońcem? Czujecie korzenne zapachy kardamonu, kolendry i cynamonu w kawie, która grzeje Wam dłonie? Nie zachwycają Was niekończące się ceregiele złotych liści i rześkie poranki? Mnie zawsze i nieustannie, a jesienna kawa smakuje najlepiej. Brakuje mi tylko świerszcza i wiatru w komie.

Dobra, dość tych poezji. O cieple miało być. Wiem, że jak tylko się zbliżają mrozy to część czytelników nerwowo zaczyna szukać pomysłu na dogrzanie się. Mąż, żona, wakacje w Meksyku, rękawiczki, swetry, kaloryfery. O, i te ostatnie to całkiem spoko pomysł. Szczególnie jak jest duży, jest ich dużo i nie jest się w domu, bo przecież nie każdy ma ochotę jesień i zimę spędzać w domowych pieleszach.

Zapraszam do Stąporkowa, na świętokrzyski "Biegun Ciepła". To właśnie tam, czyli rzut beretem od Starachowic, stoi największy na świecie grzejnik. Ma ponad 2 metry wysokości i stoi w centrum miasteczka od 1978 roku. On... ma... tyle.. lat... co ja...

Jakiż on piękny i młody.

I chociaż nie słychać w nim bulgoczącej już wody, a młodsi czytelnicy mogą w ogóle nie zrozumieć o co chodzi, to przecież ma zasługuje na kolejne pięć minut, prawda? Tego typu grzejniki nie są już produkowane, ale można jej jeszcze spotkać w nieco starszym budownictwie. Działają doskonale.

Dlaczego stoi w Stąporkowie? Bo przed laty ponad 80% grzejników było produkowanych właśnie tu, w Odlewni Żeliwa Stąporków. Podobno pierwsze partie szły aż za Ural, do daczy bogaczy. Warto zahaczyć o to miasteczko choćby przejazdem, zobaczyć ten największy grzejnik, ale także kilka mniejszych, o oryginalnych rozmiarach. A jeśli będzie Wam wciąż zimno, to podobno działa Kawiarenka "Pod grzejnikiem" - sądzę, że pomysłów na rozgrzanie się będzie tam pod dostatkiem.

Zapraszam zatem do Stąporkowa.

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Niech Cię wędrowcze sosna prowadzi

2021-10-16

Niech Cię wędrowcze sosna prowadzi

Wełecz. Malutka osadka na trasie z Buska do Pińczowa, łatwa do przeoczenia i niezauważalna jakby. Szkoda, żeby nie znalazła się na Waszej turystycznej trasie.
Od diabła się zaczęło, na lekarstwie skończyło

2021-10-17

Od diabła się zaczęło, na lekarstwie skończyło

Dziś zabieram Was do miasteczka, na którego widok buzia sama się uśmiecha. Po trosze dlatego, że już na wstępie w herbie owego wita nas letnie słońce, ale mnie osobiście na myśl o czarcie, od którego wszystko się zaczęło.
Szklana bima, pipki i gęsina

2021-10-16

Szklana bima, pipki i gęsina

Jedźmy do Chmielnika. Teraz, natychmiast i już.
O zbójach, co dobre serce mieli i Tarczek obronili

2021-10-15

O zbójach, co dobre serce mieli i Tarczek obronili

W gminie Pawłów byliśmy wielokrotnie, zawsze z ogromną przyjemnością spacerujemy doskonale znanymi nam szlakami, wierząc (nie bez przyczyny), że zawsze uda się coś nowego odnaleźć. Nie inaczej jest tym razem. Zapraszamy ponownie do Tarczka, tym razem śladami świętokrzyskich zbójów.
Wielcy świętokrzyskiej ziemi

2021-10-12

Wielcy świętokrzyskiej ziemi

Bogata historia, patriotyczne tradycje, oszałamiająca przyroda - taka jest właśnie świętokrzyska ziemia, która rodzi poetów i pisarzy. Poznajcie ich. Oto uwiedziony przez komunizm Jasieński, kochliwy Żeromski i Gombrowicz, który przyprawiał mnie o łzy rozpaczy.
O czarcie, gwoździach i piekielnym rezerwacie

2021-10-13

O czarcie, gwoździach i piekielnym rezerwacie

Dawno, dawno temu... Tak zazwyczaj zaczynają się baśnie, ale zabierając Was na wycieczkę po regionie nie sposób inaczej zacząć.
Ćmielowska

2021-10-05

Ćmielowska "sierotka", "Leżąca kotka" czyli historia i magia porcelany

Niewielka miejscowość, nieco zapomniana, a przecież wyjątkowa na mapie Polski, na pewno zaś świętokrzyskiego. Stolica porcelany, zamek i gorliwy "sierotka" - tego po prostu nie można przegapić.
O ziemi, co Gombrowicza wydała

2021-10-05

O ziemi, co Gombrowicza wydała

Dziś w inspiracjach obszar bliski i znany, Doły Biskupie, niewielka wieś nad Świśliną, między Ostrowcem Świętokrzyskim i Starachowicami. Hula tu wiatr, ale przed laty rozlegał się tu gwar nowoczesnego zakładu, który należał do rodziców Witolda Gombrowicza.
Jak to diabeł w świętokrzyskiem zagościł

2021-10-02

Jak to diabeł w świętokrzyskiem zagościł

Swoją drogą nieźle musieliśmy nagrzeszyć skoro właśnie tu, gdzie bór przedwieczny śpiewa pieśń bez słów, a echo jej, niesione przez wiatr, wybrzmiewa gdzieś wśród malowniczych lasów i pól, diabeł piekło chciał postawić. Wiatr, figlarz jesienny, opowiedział mi tę historię, a ja na łamach "Zielonej" oddaję ją Wam.