JUŻ W KIOSKU

Bohaterowie na pomnikach

2021-03-08 20:00:54

Ocena:

0/5 | 0 głosów

fot. Marcin Maruszak
 
Moglibyśmy powiedzieć, że wracamy do Wąchocka, ale my jeszcze stąd nie wyszliśmy. I prawdę mówiąc wcale nie zamierzamy, a na pewno nie tak szybko.

Dziś zajmiemy się kolejnymi pomnikami, sąsiadami można by rzec, bo kto wie... Może, gdy nikt nie patrzy, odwiedzają się i gawędzą. Swoją drogą mieliby o czym. Dwóch bohaterów dwóch różnych epok.

Rynek, plac Majora Ponurego i nie przypadkiem tak nazwany, bo przecież właśnie tu od 1984 roku stoi pomnik bohatera II wojny światowej - Jana Piwnika ps. Ponury. 16 czerwca 1944 roku, na terenie dzisiejszej Białorusi, pod Jewłaszami, Jan Piwnik ponosi śmierć, 40 lat później w oddalonym o 480 kilometrów Wąchocku staje pomnik człowieka, którego imię już na zawsze zwiąże się z tą okolicą.

 Jan Piwnik pochodził z Gór Świętokrzyskich, urodził się 31. 08. 1912 r. we wsi Janowice, u podnóża Pasma Jeleniowskiego Gór Świętokrzyskich. Z wykształcenia policjant, podczas wojny szkolony w Anglii, wrócił do Polski jako cichociemny, dowódca zgrupowań partyzanckich AK w Górach Świętokrzyskich. Na swym koncie miał wiele bohaterskich akcji, zarówno w Górach Świętokrzyskich, jak i poza nimi. Wąchocki pomnik Ponurego to ukłon w stronę niezwykłego człowieka i wspaniałego patrioty -  bohatera, powstał z inicjatywy Światowego Związku Żołnierzy AK. Zaprojektowany przez Andrzeja Kostena ps. Zulejka, wykonany przez Mieczysława Borysa i Stanisława Gruszkę. W mundurze wojskowym, skryty pod peleryną stoi na cokole w centrum miasteczka nad Kamienną. Na froncie cokołu wyryto napis: „PONURY”., przy pomniku zainteresowani mogą rzucić okiem na krótkie informacje o postaci Ponurego.

 Od samego początku rodzina Ponurego oraz przyjaciele z AK czynili starania, by szczątki naszego bohatera sprowadzić i pochować na świętokrzyskiej ziemi, którą tak ukochał i o którą walczył. Niestety, i ciężkie czasy PRL i wpływy komunistycznego Związku Radzieckiego skutecznie to uniemożliwiały. Dopiero w 1988 roku udało się to doprowadzić do skutku i w dniach 10 - 12 czerwca 1988 roku odbył się uroczystości pogrzebowe, właśnie tu w Wąchocku. Jan Piwnik Ponury spoczął w krużgankach wąchockiego klasztoru, to kolejne w Wąchocku miejsce pamięci po naszym bohaterze.

Człowieka legenda, o którym śpiewano pieśni  i którego Niemcy bali się jak ognia, bohater, którego życie stało się kanwą wielu historii, dziś patrzy na Wąchock i snuje opowieść zaklętą w bruku świętokrzyskiego miasteczka.

Jakieś 300 metrów dalej stoi człowiek, który także zapisał się w historii tych ziem. Tym razem to bohater Powstania Styczniowego - gen. Marian Langiewicz, on swoje miejsce znalazł przed budynkiem Szkoły Podstawowej, która nosi imię Bohaterów Powstania Styczniowego.

Urodził się w sierpniu 1827 roku w Krotoszynie, w rodzinie o silnych tradycjach patriotycznych. Skierowany w 1863 roku na ziemię sandomierską, w drodze zatrzymał się w Mircu i gościł u Prendowskich. I to Mircem zaczyna się jego związek z ziemią świętokrzyską, a z Wąchockiem kontynuuje. Wielu mieszkańców grodu humoru zostało wcielonych do langiewiczowskiego oddziału, to z Wąchocka Marian Langiewicz dowodził swoim powstańczym oddziałem, w XIX-wiecznym białym dworku mieścił się jego sztab powstańczy. W tymże działała kancelaria sztabowa oraz drukarnia, z której wyszły różnego rodzaju odezwy oraz rozkazy, dziś na ścianie XIX-wiecznego dworku znajduje się tablica poświęcona tamtym wydarzeniom. To kolejna pamiątka w Wąchocku związana z generałem. Tą jednak najbardziej znaną i popularną pamiątką jest jego pomnik, ubrany w strój wojskowy, trzymający w prawej ręce szablę. "Dyktator Powstania Styczniowego gen. Marian Langiewicz  1827 - 1887" stoi na czerwonym cokole przyciągając wzrok czy to spacerowiczów, czy też turystów, których w Wąchocku przecież nie brakuje. Inicjatorem budowy pomnika byli ludzie ze środowiska Armii Krajowej, a odsłonięcie było spełnieniem marzeń wielu mieszkańców Wąchocka. Fakt, że w ogóle tu stoi był spełnieniem życzenia śp. generała Antoniego Hedy ps. Szary. Uroczystości odsłonięcia pomnika odbyły się 20 stycznia 2013 roku, w 150 rocznicę powstania styczniowego.

Do omawianych pomników łatwo trafić. Pierwszy, jak już wspominaliśmy, znajduje się w rynku, w sąsiedztwie drogi krajowej nr 42, drugi 300 m dalej, w pobliżu cysterskiego klasztoru. Do obu pomników możemy również dotrzeć znakowanymi szlakami turystycznymi, jest gdzie zaparkować samochód czy autokar, bo obaj panowie stoją w pobliżu parkingów.

Przewodnicy świętokrzyscy Marcin Maruszak i Aneta Marciniak
 

fot. Marcin Maruszak
 

fot. Marcin Maruszak