JUŻ W KIOSKU

Za nami rajd Emeryka

2021-09-26 10:00:00

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Zwykle odbywał się w maju, wiosenne noce sprzyjały wędrowaniu, a ogniskowe śpiewy niosły się hen daleko. W tym roku było inaczej.

Ogólnopolski Rajd Nocny Świętego Emeryka

Sytuacja pandemiczna naruszyła porządek nocnego, corocznego rajdu i w roku ubiegłym Ogólnopolski Rajd Nocny św. Emeryka musiał z nocnego spaceru zrezygnować. Pod znakiem zapytania stał również tegoroczny. Na szczęście udało się. Nie w maju, a we wrześniu, który amatorom nocnych wędrówek spłatał figla. Mokrego.

Lało tak, że w butach chlupało. Podobno przemokli do majtek, ale humory na mecie dopisywały, podobnie zresztą jak apetyty. O pełne brzuchy dbały Bożena Cyran i Lidia Kosno z Oddziału Międzyszkolnego PTTK w Starachowicach.

- Przyjmijcie serdeczne podziękowania. Za to, że byliście. Pomimo zawirowań, odwołanego Rajdu w 2020 r., wrześniowego terminu, deszczu , chłodu i wszelkich innych przeciwności. Wielkie dzięki dla Wszystkich, którzy kibicowali, żeby XX Emeryk się odbył. Dla Tych, którzy dopingowali do działania. Dla Tych, którzy się zapisali i dla Tych, którzy chcieli być z nami, ale nie mogli. Wielkie dzięki i szczególny szacun dla wszystkich, którzy przyszli na start i ruszyli w noc, deszcz i chłód . Jesteście wielcy i cudowni - to właśnie dla Was robimy Emeryka już od ponad 20 lat - napisali na stronie Ogólnopolskiego Rajdu Nocnego św. Emeryka organizatorzy.

Deszcz wlewający się za koszulę miał swoje dobre strony. - Przynajmniej się nie nie kurzyło - dodali w jednym z komentarzy.

Do zobaczenia za niecały rok. Czyżby szykował się maj?

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Niech Cię wędrowcze sosna prowadzi

2021-10-16

Niech Cię wędrowcze sosna prowadzi

Wełecz. Malutka osadka na trasie z Buska do Pińczowa, łatwa do przeoczenia i niezauważalna jakby. Szkoda, żeby nie znalazła się na Waszej turystycznej trasie.
Od diabła się zaczęło, na lekarstwie skończyło

2021-10-17

Od diabła się zaczęło, na lekarstwie skończyło

Dziś zabieram Was do miasteczka, na którego widok buzia sama się uśmiecha. Po trosze dlatego, że już na wstępie w herbie owego wita nas letnie słońce, ale mnie osobiście na myśl o czarcie, od którego wszystko się zaczęło.
Szklana bima, pipki i gęsina

2021-10-16

Szklana bima, pipki i gęsina

Jedźmy do Chmielnika. Teraz, natychmiast i już.
O zbójach, co dobre serce mieli i Tarczek obronili

2021-10-15

O zbójach, co dobre serce mieli i Tarczek obronili

W gminie Pawłów byliśmy wielokrotnie, zawsze z ogromną przyjemnością spacerujemy doskonale znanymi nam szlakami, wierząc (nie bez przyczyny), że zawsze uda się coś nowego odnaleźć. Nie inaczej jest tym razem. Zapraszamy ponownie do Tarczka, tym razem śladami świętokrzyskich zbójów.
Wielcy świętokrzyskiej ziemi

2021-10-12

Wielcy świętokrzyskiej ziemi

Bogata historia, patriotyczne tradycje, oszałamiająca przyroda - taka jest właśnie świętokrzyska ziemia, która rodzi poetów i pisarzy. Poznajcie ich. Oto uwiedziony przez komunizm Jasieński, kochliwy Żeromski i Gombrowicz, który przyprawiał mnie o łzy rozpaczy.
O czarcie, gwoździach i piekielnym rezerwacie

2021-10-13

O czarcie, gwoździach i piekielnym rezerwacie

Dawno, dawno temu... Tak zazwyczaj zaczynają się baśnie, ale zabierając Was na wycieczkę po regionie nie sposób inaczej zacząć.
Ćmielowska

2021-10-05

Ćmielowska "sierotka", "Leżąca kotka" czyli historia i magia porcelany

Niewielka miejscowość, nieco zapomniana, a przecież wyjątkowa na mapie Polski, na pewno zaś świętokrzyskiego. Stolica porcelany, zamek i gorliwy "sierotka" - tego po prostu nie można przegapić.
O ziemi, co Gombrowicza wydała

2021-10-05

O ziemi, co Gombrowicza wydała

Dziś w inspiracjach obszar bliski i znany, Doły Biskupie, niewielka wieś nad Świśliną, między Ostrowcem Świętokrzyskim i Starachowicami. Hula tu wiatr, ale przed laty rozlegał się tu gwar nowoczesnego zakładu, który należał do rodziców Witolda Gombrowicza.
Jak to diabeł w świętokrzyskiem zagościł

2021-10-02

Jak to diabeł w świętokrzyskiem zagościł

Swoją drogą nieźle musieliśmy nagrzeszyć skoro właśnie tu, gdzie bór przedwieczny śpiewa pieśń bez słów, a echo jej, niesione przez wiatr, wybrzmiewa gdzieś wśród malowniczych lasów i pól, diabeł piekło chciał postawić. Wiatr, figlarz jesienny, opowiedział mi tę historię, a ja na łamach "Zielonej" oddaję ją Wam.