JUŻ W KIOSKU

Twórcy kultury nigdy nie lubili chodzić na smyczy

2021-09-11 20:00:00

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Wiele działo się w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Losy świata zmieniły się z dnia na dzień trwała wojna Polsko – Jaruzelska, a jej celem było zrzucenie zależności od sąsiada ze wschodu, w tym zagrożenia wynikające z przynależności do Układu Warszawskiego i wreszcie gospodarowanie u siebie.

nadesłane - Marek Oziomek

Nie ma co bawić się w przypominanie tu roli kościoła, samego papieża i poniesionych ofiar z wiarą związanych, o tzw. ścieżkach zdrowia, o stanie wojennym, kartkach żywnościowych, pomocy Zachodu, w tym prof. Zbigniewa Brzezińskiego jako doradcy prezydenta Reagana, pomocy jakże potrzebnej po stanie wojennym . To była polityka wyniszczająca naród pocieszający się bimbrem i nadzieją na znalezienie pracy, a gdzie wypoczynek i uśmiechnięte dzieci?

Na ulicach wszystko było szare, ktoś przemknął z jakimś zawiniątkiem, jacyś młodzi umawiają spotkanie i życzą sobie powodzenia. Tak rodziła się myśl zorganizowania sobie lepszego jutra, a to lepsze można było osiągnąć tylko zespołowo. Tak jak to dzieje się w mrowisku lub pod korą chorego drzewa. Rzeźbiarze nazywali siebie kornikami, bo rzeczywiście, materiałem, który „przerabiali” było właśnie drewno. Można powiedzieć, iż drożdżami zaczynu byli Andrzej Zatorski, Stanisław Ferka, Jerzy Orzechowski, Ryszard Wróbel. Natomiast pozytywną fermentację zapewniał Antoni Zając. Nie wiadomo było od czego zacząć, gdyż potrzeb było krocie. Może obecnie dziwnym się wyda ówczesny brak podstawowych materiałów dla plastyków: farby, blejty, pędzle. Wyjściem była wycieczka do stolicy gdzie przy ul. Foksal mieściła się Centrala Zaopatrzenia Plastyków, ale, żeby cokolwiek tam dostać trzeba było okazać się legitymacją Polskiego Związku Artystów Plastyków. Wykorzystując przychylność SSM i twórcze przebudzenie młodych ludzi, koniecznym stało się otrząśnięcie się z marazmu, opracowanie statutu i zarejestrowanie stowarzyszenia jako: Robotnicze Stowarzyszenie Twórców Kultury, ponieważ to robotnicza krew spowodowała przemiany. Wpisanie do rejestru stowarzyszeń nastąpiło18 marca 1983 roku i otrzymało nr,”12”. Decyzję podpisał Prezydent Miasta mgr inż. Włodzimierz Werys.

Styczniowe zebranie działaczy amatorskiego ruchu artystycznego zaowocowało powołaniem Komitetu Założycielskiego RSTK, w składzie którego znaleźli się Antoni Zając, Tomasz Kordeusz, Elżbieta Kaczor, Marek Tokarski, Jarosław Kołodziejski, Zbigniew Kieszek oraz Ryszard Wróbel. Pierwsze Walne Zebranie założycielskie (11 kwietnia) zatwierdziło statut, program działania oraz skład Zarządu. Przewodniczącym został Antoni Zając, vice. - Zbigniew Kieszek, sekretarz – Andrzej Zatorski, skarbnik – Joanna Adamczyk oraz członkowie: Jarosław Kołodziejski, Elżbieta Kaczor, Andrzej Dobrowolski oraz Jerzy Orzechowski. W punkcie jedenastym postanowień ogólnych, do których warto wrócić czytamy: Stowarzyszenie wspiera organizacyjnie i finansowo inicjatywy twórcze członków Stowarzyszenia.

Następną ważną sprawą było otrzymanie od SSM lokalu na siedzibę, a MRN powierzyła Zarządowi RSTK mecenat nad amatorskim ruchem artystycznym zapewniając mu pulę środków finansowych. Dzięki dobrym warunkom i zaangażowaniu starszych członków zaczęły powstawać kolejne sekcje: rzeźby, literacka „Meandry”, malarska, tkacka, fotograficzna oraz młodzieżowy ośrodek literacko-teatralny. Wreszcie podjęto wyzwanie organizowania dorocznych imprez o zasięgu wojewódzkim i ogólnopolskim. Przeprowadzono też pierwsze w kraju Forum Plastyki i Fotografii RSTK. Rozpoczęto też działalność wydawniczą i wystawienniczą. Dużą pomoc w zdobywaniu środków na dofinansowanie działalności zwłaszcza młodych i zdolnych członków RSTK oferował kierownik Wydziału Kultury i Sztuki UM w Starachowicach Kazimierz Nowicki. Po raz pierwszy na terenie Zakładów Drzewnych, „Korniki” zorganizowały Plener Rzeźby Monumentalnej z udziałem 12 rzeźbiarzy w tym przedstawiciele Sędziszowa, N. Słupi i Kielc. Coraz głośniej zrobiło się wokół literatów grupy „Meandry”: A. Zatorskiego, Zb. Kieszka, M. Barańskiego, Wł. Kowalczyka i P. Cioka, których kielecki ZW ZSMP zaprosił do Piaseczna na Warsztaty Artystyczne. Ważnym momentem stało się Walne Zebranie (już 33 osoby), na którym członkom wręczono legitymacje.

Dzięki pomocy SSM, przy ul. Granicznej12, w tamtejszej dopiero co urządzonej galerii, po raz pierwszy swoje prace zaprezentowali: (rzeźbiarze) – A. Zając, K. Kopeć, L. Dróżdż, T. Gurmiński, D. Stanecki, A. Dobrowolski, St. Wierzbicki oraz (malarze): T. Kozłowski, J. Kołodziejski, T.A. Ryski, T. Baranowski, G. Garbacz, a także tkaczki: E, Kaczor, B. Migała, A. Strzelecka, B. Wiśniewska, St. Kadłucka, M. Wiącaszek, M. Ocias, a także J. Adamczyk. Pod koniec grudnia 83 ́grupa literacka „Meandry” gościła w Praktycznej Pani. Tego wieczora swoją twórczość zaprezentowali Konstanty Tarnowski, A. Zatorski, Zb. Kieszek, Wł. Kowalczyk, P. Ciok, Grażyna Szczerba i Wacław Niewczas. Do szuflady pisali wówczas: A. Dąbrowski i Jerzy Rakowski. Twórcy rozwijali się na tyle, że finał konkursu literackiego (85) „Nad Kamienną” publikowany był w „Twórczości Robotników” i był to debiut prasowy: A. Dąbrowskiego, Wł. Kowalczyka, G. Szczerby, P. Cioka i M. Barańskiego. Z udziałem Teatru Poezji i Muzyki „Verbum” grupa „Meandry” urządziła wieczór literacki, na którym przedstawiono spektakl poetycki pt. „Uliczka na przedmieściu” przygotowany w oparciu o teksty konkursowe.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się wieczory autorskie, które zainicjował poeta i redaktor bardzo poczytnego wówczas tygodnika „Radar” Henryk Sekulski, następnym byli Jan Koprowski, kielecki pisarz Ryszard Miernik, a także B. Pasternak. Ogromnym zainteresowaniem cieszyła się wystawa Malarstwa, rysunku, rzeźby i tkanin urządzona w ZDK/FSC. Wzięło w niej udział 18 autorów eksponujących 83 prace. Wystawę zwiedziło ponad 450 osób. Można powiedzieć, że poszczęściło się przedstawicielom władz polityczno- administracyjnym województwa goszczących delegacje ZSRR i NRD – nasi mieli czym się pochwalić. Dobrą wróżbą rokującą powodzenie w promowaniu sztuki rodzimych twórców stały się Plenery czy to rzeźbiarskie, czy malarskie czy też fotograficzne. Najlepszym miejscem pod każdym względem, a głównie z uwagi na koszty zakwaterowania i wyżywienia ponad dwudziestu osób było nie lada wyzwaniem – sponsorzy wykruszali się. Czasem udało się wyżebrać parę groszy od Miasta i tyle samo od Powiatu, przy czym jak z łaski dorzuciła do kapelusza warszawska Fundacja „Batorego” i były to wszystkie pieniądze. Także najatrakcyjniejszym - nie licząc walorów przyrodniczych i odległości do ciekawych turystyczno-historycznych miejsc w samych Starachowicach, jak również w gminach ościennych – okazał się ośrodek MOSiR w Krynkach. Dzięki operatywności urodzonego w Warszawie Andrzeja Zatorskiego zwanego „Dziadkiem” ( zmarł w czerwcu 2012 roku mając 83 lata), a także Jacka Pawłowskiego, fotografowie z całej Polski, obrazami zabytków przemysłowych Staszicowskiego Zagłębia i kultury regionu rozsławiali Starachowice. Trzeba mieszkańcom przypomnieć, że dzięki zaangażowaniu członków i Zarządu Diastar funkcjonował prawie 20 lat. Ostatnim gniazdem otrzymanym od dyrektor Jolanty Sopińskiej na siedzibę RSTK były pomieszczenia MBP przy ul. Kochanowskiego 5. Tam właśnie w jednym z „boksów” złożona została dokumentacja działalności Stowarzyszenia, ale próżno jej szukać ponieważ wieść gminna niesie, że komuś przeszkadzał jakiś robotnik pan kominiarz, a zespół zajmujący się wywozem śmieci jest na tym osiedlu bardzo skrupulatny (sic).

Za pomoc w uzyskaniu wiadomości do niniejszego tekstu bardzo dziękuję jednemu z byłych prezesów RSTK Andrzejowi Jamskiemu.

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
SOWA w starachowickim muzeum faktem

2021-09-20

SOWA w starachowickim muzeum faktem

Już niedługo w Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach powstanie jedna z 32. Stref Odkrywania Wyobraźni Aktywności czyli wspomniana SOWA. 
Za nami XII edycja festynu historycznego „Od Prasłowian do Polaków”

2021-09-19

Za nami XII edycja festynu historycznego „Od Prasłowian do Polaków”

Od lat cieszy się zasłużonym zainteresowaniem, co roku inny temat, w tym prym wiodło dziedzictwo smaków.
Kartka urodzinowa dla Blanki

2021-09-18

Kartka urodzinowa dla Blanki

Mała dziewczynka kontra groźny glejak, a wokół uczniowie, którzy chcą sprawić jej przyjemność. O co chodzi?      
Hello Sofia

2021-09-17

Hello Sofia

Wyruszyli. Młodzież z Ośrodka Szkolenia i Wychowania OHP w Starachowicach, wyruszyła w podróż, której celem jest stolica Bułgarii, Sofia.
Przed nami wernisaż fotografii podróżniczej

2021-09-17

Przed nami wernisaż fotografii podróżniczej

Projekt "Od czytelnika do podróżnika. Ale jazda" to pomysł Miejskiej Biblioteki w Starachowicach, która promuje podróże wszelakie. Od tych książkowych, które nas wiodą przez najdalsze zakątki świata i wyobraźni po te całkiem realne.
Gdzie leży prawda? - kolejne spotkanie z kryminałem

2021-09-17

Gdzie leży prawda? - kolejne spotkanie z kryminałem

„ Wszystko, co słyszymy, jest opinią, nie faktem. Wszystko, co dostrzegamy, jest punktem widzenia, nie prawdą”
Językowy paszport do świata

2021-09-19

Językowy paszport do świata

Mówi biegle po angielsku, włosku, bez problemu porozumie się po hiszpańsku i niemiecku, Marta Szymańska-Baran. językowy freak, który w Starachowicach ma misję.
Powakacyjna forma OHP

2021-09-15

Powakacyjna forma OHP

Przystąpili do Narodowego Czytania, zapalili znicze pamięci Obrońcom Westerplatte, wzięli udział w patriotycznym koncercie - młodzież z Ośrodka Szkolenia i Wychowania OHP w Starachowicach wkroczyła w nowy rok szkolny z przytupem.
Spotkaj się z Piotrem Trybalskim

2021-09-12

Spotkaj się z Piotrem Trybalskim

Przed nami kolejne wydarzenie Miejskiej Biblioteki Publicznej, które ma na celu propagowanie tematyki podróży. Tym razem na tapetę bierzemy podróżniczą fotografię.