JUŻ W KIOSKU

Stado wielbłądów w wąchockich wąwozach

2021-03-31 17:00:55

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Lubicie Wąchock, prawda? My też, dlatego dziś zabieramy Was w jego południową część, w okolice ulic Langiewicza, Lipowej, Kieleckiej i Dolnej, nad niewielką rzeczkę Lipiankę.
Tą część średniowiecznego miasteczka nad Kamienną wyróżnia sieć malowniczych wąwozów, jeden z z nich objęty jest ochroną prawną. Lessowy wąwóz Rocław, bo o nim mowa, to użytek ekologiczny utworzony w 2001 roku, chodzi o zachowanie wyjątkowo cennych, z przyrodniczego punktu widzenia, najmniejszych obiektów oraz obszarów. Nalezą do nich fragmenty łąk, niewielkie torfowiska, bagna, wąwozy, wydmy, oczka wodne, starorzecza, wychodnie skalne, a także kępy drzew i krzewów. Użytki ekologiczne są jedną z dziesięciu form ochrony przyrody. Wąwóz Rocław objęto ochroną w celu zachowania w stanie naturalnym głębokiego wąwozu lessowego, porastającej go roślinności oraz wyeksponowania odsłonięć profilu osadów polodowcowych okresu zlodowacenia środkowo-europejskiego. Sam wąwóz cechują duże walory krajobrazowe. Położony jest w południowej części Wąchocka w bezpośrednim sąsiedztwie niewielkiej rzeczki Lipianki, która na terenie miasta zasila rzekę Kamienną jako prawy jej dopływ. Niewielki, o powierzchni 4,5 ha, liczy kilkaset metrów długości, szerokość w rożnych miejscach wynosi od 20 do 30 m, natomiast jego głębokość osiąga do kilkunastu metrów.Zaliczany do wąwozów łąkowych. Zbocza wąwozu porasta trwała murawa z licznymi gatunkami roślin naczyniowych. Występują tu gatunki krzewiaste oraz drzewiaste, takie jak leszczyna, wierzba, dziki bez, dzika róża czy głóg. Rocław to raj dla owadów oraz idealne miejsce do gnieżdżenia się ptaków. Uwagę przykuwają tu także wychodnie lessu, już przy wejściu do wąwozu, od ulicy Dolnej, znajduje się widoczna skarpa lessowa. Ważnym elementem wąwozu są odsłonięcia osadów neoplejstocenu. Odsłania się tu profil osadów glacjalnych, interglacjanych i peryglacjalnych, związanych z działalnością lodowców. Największe odsłonięcie o długości około 50 m i wysokości od kilku do kilkunastu metrów znajduje się w zachodniej części wąwozu na północnym zboczu. W odsłonięciu tym, na piaskowcach występuje też glina zwałowa zawierająca materiał lokalny, świadczący o przekroczeniu przez lądolód doliny rzeki Kamiennej. Na piaskowcowych skałach licznie występują ciekawe gatunki mchów i porostów. Warto pamiętać, że to także ulubione miejsce występowania gatunków pająków, a zatem jeśli się boimy, to patrzmy uważnie, bo coś nas może smyrnąć tu i tam. Wąwóz Rocław znajduje się w otulinie Sieradowickiego Parku Krajobrazowego, w jego bezpośrednim sąsiedztwie występują inne mniejsze wąwozy. Niektóre górne miejsca wąwozu są doskonałymi punktami widokowymi na miasteczko oraz dolinę rzeki Kamiennej, dlatego też zarówno zawodowcy jak i amatorzy fotografii często wybierają to miejsce jako scenerię plenerów. Tak, wiemy. Chodzą wam po głowie te wielbłądy. Już wyjaśniamy. Najstarsi mieszkańcy Wąchocka powiadają, że w opowieściach pradziadów ich pradziadów przewijały się karawany. Możliwe to? No cóż, położenie Wąchocka na szlaku handlowym między Morzem Czarnym i Bałtykiem dawało możliwość szybkiego rozwoju, przez osadę musieli się zatem przewijać handlarze, a jeśli dodamy do tego cystersów, którzy rozwijali rolnictwo, przemysł i handel to karawany wielbłądów z najlepszymi towarami mają sens. A wąwóz Rocław zdaje się być najlepszym miejscem do rozbicia obozowiska. Do dziś podobno słychać tętent wielbłądzich kopyt... Tak naprawdę to nasza przewodnicka interpretacja, ot baśń taka, bo "stado wielbłądów" oraz „wielbłądzie garby” to żartobliwe, potoczne nazwy wąwozu słyszane czasami z ust turystów. Trudno się z nimi nie zgodzić, krajobraz wąwozu cechują bowiem liczne malownicze pagórki, kojarzące się z wielbłądzimi garbami. Która wersja Wam się bardziej podoba? Do wąwozu najprościej dotrzeć, idąc z Placu Ponurego, czyli wąchockiego rynku, szlakiem pieszym niebieskim w kierunku Wykusu, ulicą Langiewicza. Po niespełna 200 m należy z ulicy Langiewicza skręcić w prawo, za turystycznym drogowskazem „Wąwóz Rocław”. Po kolejnych 200 m, przecinając rzeczkę Lipiankę dojdziemy do maleńkiej ulicy Dolnej, od której zaczyna się wąwóz. Od rynku można też dotrzeć, idąc ulicą Kielecką w kierunku Skarżyska – Kamiennej. Po krótkim odcinku należy skręcić w lewo w ulicę Dolną, która doprowadza do wąwozu. Obecnie trwa znakowanie ścieżki spacerowej koloru biało-zielonego, która od punku informacji turystycznej przy ulicy Kolejowej, przez wąchocki rynek doprowadzi turystów do wąwozu Rocław.
    Marcin i Aneta - przewodnicy świętokrzyscy
INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
O czym szepcze Park Miejski

2022-08-30

O czym szepcze Park Miejski

Stary park miejski nakrył się oponą lśniących jasnozielonych liści i hodował w swej głębi, pełnej przecudnych cieniów i świateł, młode kwiaty i trawy. Dróżki ubite z okruchów cegły i wysypane żółtym piaskiem ginęły wśród zieleni niby drobne ruczaje między brzegami... - czyż nie pięknie pisał o kieleckim Parku Miejskim Stefan Żeromski?

2022-09-03

"Król alfonsów" vel "Kuba Rozpruwacz" pochodził z Kielc

Był nim, rzecz jasna słynny na cały świat Kuba Rozpruwacz czyli Józef Lis
Kieleckie Westerplatte

2022-09-01

Kieleckie Westerplatte

Wdrapując się na Wzgórze harcerskie w rezerwacie Kadzielnia niemal każdy widzi podobieństwo pomnika tam stojącego z tym, który jest na Westerplatte. A pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno kielecki monument poświęcony był Bojownikom o Wyzwolenie Narodowe i Społeczne i nazywano go UBeliskiem. Wystarczyło pozbawić "pewnych" symboli.

2022-09-01

"Dzika" historia Kielc

Zamarudziliśmy nieco w Kielcach, ale że cudze chwalimy, a swego nie znamy to postanowiłam, że pokaże i przybliżę stolicę naszego województwa. Za tydzień ruszamy na Warmię, kto ciekawy niech nas śledzi.
Tajemnice kieleckiej katedry

2022-08-21

Tajemnice kieleckiej katedry

Cudo to niebywałe, wspaniałe i urokliwe - kielecka katedra jest po prostu piękna i obfituje w male dzieła sztuki, ciekawostki, niezwykłości i legendy. Warto się nią zainteresować, nie jest to bowiem taki zwyczajny kościół.
Miłosne rozterki

2022-08-21

Miłosne rozterki

"Biruta’’ szła wolnym krokiem. Śnieżynki lekkie jak puch płynęły w powietrzu i krążyły dokoła tej głowy ubranej w barankową czapkę. Jedne z nich siadały potajemnie na promieniach jasnych włosów wymykających się spod czapki, inne obcesowo pędziły do ust różowych i za tę śmiałość świętokradzką konały w gorącym oddechu, jeszcze inne czepiając się brwi i długich rzęs zaglądały w smutne oczy. Borowicz raz tylko w nie spojrzał i wnet zleciało na niego jakby wśród widnego dnia wypadające zaćmienie słońca. Te duże lazurowe źrenice, co udzielały nawet białkom nikłej pół barwy błękitu, wcieliły się w jego duszę...."
Zuzelanką do Cygańskiej Kapy

2022-08-07

Zuzelanką do Cygańskiej Kapy

Na skrzyżowaniu dróg stań twarzą do słońca, spluń trzy razy przez lewe ramię i nie oglądaj się za siebie... To żart oczywiście, ale gdy pierwszy raz usłyszałam o Cygańskiej Kapie i drodze zwanej Zuzelanką to miałam nieco magiczne skojarzenia.
Tajemnica Chełmowej Góry

2022-07-31

Tajemnica Chełmowej Góry

Skryła się nieco na uboczu, całkiem blisko Starachowic, gdzieś po drodze do Nowej Słupi - niezwykła i tajemnicza. Ta, która dała początek Świętokrzyskiemu Parkowi Narodowemu. Oto ona księżna świętokrzyskich szczytów - Chełmowa Góra.
Na szczęście? Tylko krzemień pasiasty

2022-07-30

Na szczęście? Tylko krzemień pasiasty

W dodatku działa tylko w Sandomierzu. Klejnot Świętokrzyskich Gór, polski diament, osobliwość regionu - kto chociaż raz zobaczył, zechce go mieć. Przyjrzyjmy mu się zatem...
Tajemnicze, egzotyczne, zaczarowane. Takie jest właśnie Świętokrzyskie.

2022-07-10

Tajemnicze, egzotyczne, zaczarowane. Takie jest właśnie Świętokrzyskie.

Dzisiejsza podróż po naszym magicznym regionie poprowadzi nas nieco bocznymi dróżkami, takimi, które zostawia się na kiedyś tam. Jeśli szukacie miejsc mało obleganych, a mających to i owo do zaoferowania ciekawskim podróżnikom, to jest to tekst dla Was.