JUŻ W KIOSKU

Skarbów na tej ziemi tyle...

2021-06-04 12:36:24

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Ile na niebie gwiazd. Podobnie zresztą jak legend, dziś też ich nie zabraknie.

fot. Aneta Marciniak

Będąc w Górach świętokrzyskich wciąż nam się zdaje, że tam, gdzie puszcza w mroku śpi w niewidzie, a Łysa Góra stoi w mgłach, coś się ku nam czai, w ciemnym borze stąpa strach...

Nie,to nie strach a legendy. A te mówią, że...

Gdzieś między Wzdołem a Michniowem wznosi się falisty grzbiet górski z kapliczką Świętej Barbary. Mieszkańcy mówią, a przewodnicy podsłuchują i potem w gazecie opowiadają, że onegdaj przybyło tu czterech braci. Krzepkie bardzo i silne jak dęby chłopy uciekały prze tatarską lub szwedzką zarazą. Przed jaką i skąd? Tego nikt nie wie, nie pamięta lub nie chce o tym mówić. Coś nieśli ogromnego wymagającego siły czterech i tu przed kapliczką siedli, by sił nabrać. Ludziom rzekli, że nieboszczyka brata lub towarzysza niosą i miejsca na godny pochówek szukają. Ale jak wiemy, ludzie wiedzą lepiej, po pierwsze nikt zwłok w zgrzebnym płótnie nie widział, po drugie coś nie wyglądali przybysze na pogrążonych w rozpaczy. Nocą, gdy ta skuta pierwszym mrozem otuliła świat, a śnieg niczym mąka sypana niewidzialnym sitem krył świętokrzyską ziemię, czterech braci coś mozolnie zakopywało. A kiedy poranek brzaskiem w oczy mieszkańców zajrzał, na falującym łagodnie wzniesieniu kapliczka niewielka stała, po braciach zaś śladu nie było.

Chłopi ze Wzdołu przez lata radzili co by tu ze "skarbem" pod kapliczką ukrytym zrobić i jak się do owego dostać. Nieraz się tam zbierali, nieraz dyskutowali i z niczym odchodzili. Potem, gdy w kapliczce stanęła Barbara nikt z tutejszych kopać się nie odważył.

Mówi się, że jakieś 70 lat temu przybyli tu jacyś panowie z Warszawy. Planów nawieźli, chłopów popytali, a nawet (ku zgrozie miejscowych) kopali. Którejś nocy, burzliwej strasznie, zniknęli i ślad po nich zaginął.

Są tacy, co powiadają, że Perun do dziś strzeże świętokrzyskiej ziemi i gdy ktoś ją naruszy mści się krwawym błyskiem gromów. Inni powiadają, że panów warszawiaków kara spotkała za to, że spokój Barbary naruszyli. Jak było? Nie wiadomo, ale słowem przewodnickim ręczę, że jeśli Perun z Barbarą przędą siwych mgieł kądziele to zawiązuje się tajna moc, a świętokrzyskie czeka sowia (straszna) noc.

Ps. Nie radzimy kopać i skarbu szukać.

Aneta Marciniak - przewodnik świętokrzyski
INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
O czym szepcze Park Miejski

2022-08-30

O czym szepcze Park Miejski

Stary park miejski nakrył się oponą lśniących jasnozielonych liści i hodował w swej głębi, pełnej przecudnych cieniów i świateł, młode kwiaty i trawy. Dróżki ubite z okruchów cegły i wysypane żółtym piaskiem ginęły wśród zieleni niby drobne ruczaje między brzegami... - czyż nie pięknie pisał o kieleckim Parku Miejskim Stefan Żeromski?

2022-09-03

"Król alfonsów" vel "Kuba Rozpruwacz" pochodził z Kielc

Był nim, rzecz jasna słynny na cały świat Kuba Rozpruwacz czyli Józef Lis
Kieleckie Westerplatte

2022-09-01

Kieleckie Westerplatte

Wdrapując się na Wzgórze harcerskie w rezerwacie Kadzielnia niemal każdy widzi podobieństwo pomnika tam stojącego z tym, który jest na Westerplatte. A pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno kielecki monument poświęcony był Bojownikom o Wyzwolenie Narodowe i Społeczne i nazywano go UBeliskiem. Wystarczyło pozbawić "pewnych" symboli.

2022-09-01

"Dzika" historia Kielc

Zamarudziliśmy nieco w Kielcach, ale że cudze chwalimy, a swego nie znamy to postanowiłam, że pokaże i przybliżę stolicę naszego województwa. Za tydzień ruszamy na Warmię, kto ciekawy niech nas śledzi.
Tajemnice kieleckiej katedry

2022-08-21

Tajemnice kieleckiej katedry

Cudo to niebywałe, wspaniałe i urokliwe - kielecka katedra jest po prostu piękna i obfituje w male dzieła sztuki, ciekawostki, niezwykłości i legendy. Warto się nią zainteresować, nie jest to bowiem taki zwyczajny kościół.
Miłosne rozterki

2022-08-21

Miłosne rozterki

"Biruta’’ szła wolnym krokiem. Śnieżynki lekkie jak puch płynęły w powietrzu i krążyły dokoła tej głowy ubranej w barankową czapkę. Jedne z nich siadały potajemnie na promieniach jasnych włosów wymykających się spod czapki, inne obcesowo pędziły do ust różowych i za tę śmiałość świętokradzką konały w gorącym oddechu, jeszcze inne czepiając się brwi i długich rzęs zaglądały w smutne oczy. Borowicz raz tylko w nie spojrzał i wnet zleciało na niego jakby wśród widnego dnia wypadające zaćmienie słońca. Te duże lazurowe źrenice, co udzielały nawet białkom nikłej pół barwy błękitu, wcieliły się w jego duszę...."
Zuzelanką do Cygańskiej Kapy

2022-08-07

Zuzelanką do Cygańskiej Kapy

Na skrzyżowaniu dróg stań twarzą do słońca, spluń trzy razy przez lewe ramię i nie oglądaj się za siebie... To żart oczywiście, ale gdy pierwszy raz usłyszałam o Cygańskiej Kapie i drodze zwanej Zuzelanką to miałam nieco magiczne skojarzenia.
Tajemnica Chełmowej Góry

2022-07-31

Tajemnica Chełmowej Góry

Skryła się nieco na uboczu, całkiem blisko Starachowic, gdzieś po drodze do Nowej Słupi - niezwykła i tajemnicza. Ta, która dała początek Świętokrzyskiemu Parkowi Narodowemu. Oto ona księżna świętokrzyskich szczytów - Chełmowa Góra.
Na szczęście? Tylko krzemień pasiasty

2022-07-30

Na szczęście? Tylko krzemień pasiasty

W dodatku działa tylko w Sandomierzu. Klejnot Świętokrzyskich Gór, polski diament, osobliwość regionu - kto chociaż raz zobaczył, zechce go mieć. Przyjrzyjmy mu się zatem...
Tajemnicze, egzotyczne, zaczarowane. Takie jest właśnie Świętokrzyskie.

2022-07-10

Tajemnicze, egzotyczne, zaczarowane. Takie jest właśnie Świętokrzyskie.

Dzisiejsza podróż po naszym magicznym regionie poprowadzi nas nieco bocznymi dróżkami, takimi, które zostawia się na kiedyś tam. Jeśli szukacie miejsc mało obleganych, a mających to i owo do zaoferowania ciekawskim podróżnikom, to jest to tekst dla Was.