JUŻ W KIOSKU

„Pilnujcie mi tych szlaków”

2021-05-24 12:57:05

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Z Ziemią Świętokrzyską Jana Pawła II łączy Krzyż i tytuł Honorowego Przewodnika Świętokrzyskiego. W czerwcu 1991 roku, podczas pamiętnej pielgrzymki Kielce - Masłów mówił, że świętokrzyskie jest mu szczególnie drogie, a tytuł przewodnika bliski, bo przecież jako papież jest również Przewodnikiem po Wielkiej Tajemnicy Krzyża.

fot. Marcin Maruszak

Tytuł Przewodnika Świętokrzyskiego był ostatnim, jaki Jan Paweł II przyjął, potem już żadne inne koło nie uzyskało takiej zgody.

Ale świętokrzyskie to przecież także Starachowice, w których bywał "Wujek" Karol Wojtyła. Ulica Konstytucji 3 Maja, dawna Mała Kolonia Urzędnicza i „Dom Przyjaciół Karola Wojtyły”, w którym  zamieszkiwali państwo Jadwiga i Stanisław Kozłowscy.Ona pracowała jako nauczycielka w starachowickiej szkole muzycznej, on był inżynierem Fabryce Samochodów Ciężarowych.

Jadwiga poznała Karola Wojtyłę w Krakowie w 1949 roku, gdy ten rozpoczynał tam pracę w w parafii św. Floriana. Omieszkała w internacie prowadzonym przez S.S. Nazaretanki, w którym odbywały się poetyckie wieczorki, jednym z księży, który brał udział w tych spotkaniach był późniejszy papież Jan Paweł II. Nie od dziś wiadomo, że był wielkim miłośnikiem teatru i między innym w ten sposób realizował swoje drugie "powołanie". Potem spotykali się na wspólnym wędrowaniu, m.in po bieszczadzkich szlakach. To właśnie Karol Wojtyła w 1953 roku udzielił ślubu Jadwidze i Stanisławowi Kozłowskiemu, a kilka lat później, jako biskup, ochrzcił ich córkę Magdalenę.  To była długa i piękna przyjaźń. O wizytach Wielkiego Polaka w Starachowicach w latach  1954-1978 przypomina tablica umieszczona przed domem. Ostatni raz kardynał Karol Wojtyła zaszczycił swą obecnością dom Kozłowskich w Starachowicach w maju 1978 r., z okazji 25-tej rocznicy zawarcia ich związku małżeńskiego. Odbyła się wtedy okazjonalna, uroczysta Msza św. celebrowana przez kardynała Karola Wojtyłę. Zawsze o sobie pamiętali, pisali listy, tu na ziemi rozdzielała ich tylko śmierć, najpierw Stanisława, potem Jadwigi aż do odejścia ostatniego z przyjaciół - samego Karola Wojtyły.

Dziś jest w Starachowicach ścieżka papieska, która prowadzi od dworca w Starachowicach Zachodnich do kościoła Wszystkich Świętych.

                                                     Papież Pielgrzym

Gdy okazało się, że Jan Paweł II chce po Polsce podróżować polskim papamobile zapanowała konsternacja, zaczęto się zastanawiać, jaki polski samochód może wykonać to zadanie. padło na STAR-a.

– Wybór padł na markę STAR, miało to być cabrio z zabudowaną gondolą, na podwoziu ciężarówki 660M2 – opowiada Waldemar Grzyb. – Dodatkowym wymogiem Episkopatu były wmontowane fotele dla biskupów. A fotel dla Papieża miał być delikatnie uniesiony w górę. Na samochodzie musiało znaleźć się miejsce na nagłośnienie. A kabina miała być wyłożona skórą.

W Starachowicach do nadzorowania i koordynacji tworzenia samochodu dla Jana Pawła II, został wyznaczony inżynier Stanisław Kozłowski, który prywatnie był przyjacielem Karola Wojtyły.

– Oczywiste było, że właśnie inżynier Kozłowski będzie nadzorował budowę tego samochodu – mówi Waldemar Grzyb. – On znał Papieża jeszcze z czasów młodości, Karol Wojtyła gościł u niego w domu, w Starachowicach – opowiada były dyrektor OBR.

Wóz dla Papieża swoją konstrukcję opierał na stabilności podwozia STAR 660. Reszta to były wykończenia: drewniane czy też skórzane plus dodatkowe potrzebne instalacje. Bo z gondoli wysuwały się schody.

– Podwozie było zrobione na prototypowni Zakładu Doświadczalnego Ośrodka Badawczo – Rozwojowego. I ono pojechało do PIMOTU (Przemysłowy Instytut Motoryzacyjny – przyp. red.). A PIMOT we współpracy z kurią wykonał gondolę, inaczej nadwozie. To właśnie w niej było 16 miejsc, foteli po jednej i drugiej stronie dla otoczenia Papieża. Tam również znajdował się wygodny fotel dla Jana Pawła II. Zainstalowano i umieszczono również nagłośnienie i mikrofon, za pomocą którego Papież przemawiał do rodaków. Oczywiście znajdował się też baldachim. Nad wykończenie podwozia, w Starachowicach pracowało kilkanaście osób. Wykonywali oni zalecenia, jakie dostali od PIMOT-u. Samochód marki STAR, na którego podwoziu zbudowany był papamobile, niezawodnie spisał się przez cały pobyt Jana Pawła II w Polsce. Wzbudził powszechny zachwyt, a dzięki archiwom możemy podziwiać oryginalne dzieło polskich inżynierów. Do polskiego papamobile Papież wsiadł już na lotnisku Okęcie i STAR- em podróżował przez wszystkie dni swojej pierwszej pielgrzymki do Polski, tj. od 2 do 10 czerwca 1979 roku - pisała w grudniu 2017 roku redaktor Anna Ząbecka w artykule STAR dla Jana Pawła II.

Niestety nie zadbano o to, by pamiątka z tej pierwszej wizyty Jana Pawła II do Polski przetrwała. W 2006 roku, Muzeum Przyrody i Techniki im. Jana Pazdura w Starachowicach zakupiło zachowane pozostałości oryginalnego papamobile wyprodukowanego na podwoziu STARA 660 i zaczęło rekonstrukcję wozu. W 2008 roku zaprezentowano odtworzony papamobile, można go podziwiać podczas wizyt w starachowickim Muzeum.

Koniec Starachowic nie oznacza końca świętokrzyskiego. Jeszcze jedno miejsce w naszym województwie związane jest z Papieżem Polakiem.  26 lipca 1964 roku miała miejsce prywatna wizyta Karola Wojtyły w Bolminie, wtedy jeszcze arcybiskupa krakowskiego. W Bolminie, w gminie Chęciny udzielił ślubu Jerzemu Gałkowskiemu, etykowi, swojemu uczniowi i przyjacielowi z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Marii Braun z Kielc, która jest psychologiem z tej samej uczelni. W XVII-wiecznym kościele Narodzenia Najświętszej Marii Panny  pozostał wpis w księgach parafialnych - ślad pobytu Karola Wojtyły.Tym razem nie ksiądz czy biskup, ale docent Karol Wojtyła - wykładowca i przyjaciel studentów.

Na stronie Urzędu Gminy Włoszczowa znajdziemy informację o pobycie Karola Wojtyły między innymi w Suchedniowie, na przełomie lat 60 i 70.

- Kardynał Wojtyła lubił tę starą, pachnącą drewnem plebanię w Suchedniowie. Wpadał tu nie tylko na kawę, ale i na słynną suchedniowską kiełbasą od mistrza masarskiego Bronisława Laskowskiego . Kiełbasa od Laskowskiego to był swojski wyrób, lekko podsuszana, bardzo aromatyczna, nawiązując do słynnego jałowca z Ostojowa - opowiadał zmarły kilka lat temu ksiądz infułat Józef Wójcik - Kardynałowi Wojtyle szczególnie przypadła do gustu i ile razy przyjeżdżał do Suchedniowa, wołał żartem od progu: "Przyjechaliśmy zniszczyć plebana na Suchedniowie". I trzeba było postawić kiełbasę na stole - wspominał. (Iwona Boratyn, rzecznik prasowy UG Włoszczowa)

- Krzyż jest wam drogi. O ten krzyż walczyliście przez lata. Czyniliście wszystko, aby był on obecny w waszych domach, szkołach i zakładach pracy, aby był obecny przede wszystkim w waszych sercach. Patrząc na ten krzyż i kontemplując go, uczmy się miłości - tej społecznej, tej rodzinnej i tej małżeńskiej" - polecił Papież mieszkańcom ziemi świętokrzyskiej w 1991 roku.

Zachęcając do lokalnej turystyki polecamy serdecznie wycieczkę starachowickimi śladami Jana Pawła II, ale także szlakiem Świętokrzyskim Szlakiem Papieskim, który przebiega następująco:

0,0 km. – Plac Jana Pawła II w Kielcach

2,1 km. - Stadion Lekkoatletyczny, tablica upamiętniająca lądowanie i start śmigłowca z Janem Pawłem II

4,7 km. - Klasztor Sióstr Karmelitanek Bosych

7,7 km. - Kościół  Matki Bożej Fatimskiej w Kielcach - Dyminach

10,7 km. - Podnóże Babiej Góry

15,7 km. - Most na Czarnej Nidzie

18,8 km. - Kościół  MB Częstochowskiej i Św. Jana Pawła II w Kaczynie, Ośrodek Caritas

20,3 km. - Góra Zielona

23,3 km. - Góra Jabłonna

24,7 km. - Niestachów

31,4 km. - Góra Otrocz

36,2 km. - Zalew w Cedzynie

39,6 km. - Lotnisko w Masłowie

41,0 km. - Masłów, tablica poświęcona św. Janowi Pawłowi II, koniec szlaku

 

 

Podczas pisania art. korzystałam z materiałów udostępnionych na stronie parafii Trójcy Świętej w Starachowicach, z artykułu Anny Ząbeckiej - STAR dla Jana Pawła II, oraz materiałów z UG Włoszczowa.

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
O czym szepcze Park Miejski

2022-08-30

O czym szepcze Park Miejski

Stary park miejski nakrył się oponą lśniących jasnozielonych liści i hodował w swej głębi, pełnej przecudnych cieniów i świateł, młode kwiaty i trawy. Dróżki ubite z okruchów cegły i wysypane żółtym piaskiem ginęły wśród zieleni niby drobne ruczaje między brzegami... - czyż nie pięknie pisał o kieleckim Parku Miejskim Stefan Żeromski?

2022-09-03

"Król alfonsów" vel "Kuba Rozpruwacz" pochodził z Kielc

Był nim, rzecz jasna słynny na cały świat Kuba Rozpruwacz czyli Józef Lis
Kieleckie Westerplatte

2022-09-01

Kieleckie Westerplatte

Wdrapując się na Wzgórze harcerskie w rezerwacie Kadzielnia niemal każdy widzi podobieństwo pomnika tam stojącego z tym, który jest na Westerplatte. A pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno kielecki monument poświęcony był Bojownikom o Wyzwolenie Narodowe i Społeczne i nazywano go UBeliskiem. Wystarczyło pozbawić "pewnych" symboli.

2022-09-01

"Dzika" historia Kielc

Zamarudziliśmy nieco w Kielcach, ale że cudze chwalimy, a swego nie znamy to postanowiłam, że pokaże i przybliżę stolicę naszego województwa. Za tydzień ruszamy na Warmię, kto ciekawy niech nas śledzi.
Tajemnice kieleckiej katedry

2022-08-21

Tajemnice kieleckiej katedry

Cudo to niebywałe, wspaniałe i urokliwe - kielecka katedra jest po prostu piękna i obfituje w male dzieła sztuki, ciekawostki, niezwykłości i legendy. Warto się nią zainteresować, nie jest to bowiem taki zwyczajny kościół.
Miłosne rozterki

2022-08-21

Miłosne rozterki

"Biruta’’ szła wolnym krokiem. Śnieżynki lekkie jak puch płynęły w powietrzu i krążyły dokoła tej głowy ubranej w barankową czapkę. Jedne z nich siadały potajemnie na promieniach jasnych włosów wymykających się spod czapki, inne obcesowo pędziły do ust różowych i za tę śmiałość świętokradzką konały w gorącym oddechu, jeszcze inne czepiając się brwi i długich rzęs zaglądały w smutne oczy. Borowicz raz tylko w nie spojrzał i wnet zleciało na niego jakby wśród widnego dnia wypadające zaćmienie słońca. Te duże lazurowe źrenice, co udzielały nawet białkom nikłej pół barwy błękitu, wcieliły się w jego duszę...."
Zuzelanką do Cygańskiej Kapy

2022-08-07

Zuzelanką do Cygańskiej Kapy

Na skrzyżowaniu dróg stań twarzą do słońca, spluń trzy razy przez lewe ramię i nie oglądaj się za siebie... To żart oczywiście, ale gdy pierwszy raz usłyszałam o Cygańskiej Kapie i drodze zwanej Zuzelanką to miałam nieco magiczne skojarzenia.
Tajemnica Chełmowej Góry

2022-07-31

Tajemnica Chełmowej Góry

Skryła się nieco na uboczu, całkiem blisko Starachowic, gdzieś po drodze do Nowej Słupi - niezwykła i tajemnicza. Ta, która dała początek Świętokrzyskiemu Parkowi Narodowemu. Oto ona księżna świętokrzyskich szczytów - Chełmowa Góra.
Na szczęście? Tylko krzemień pasiasty

2022-07-30

Na szczęście? Tylko krzemień pasiasty

W dodatku działa tylko w Sandomierzu. Klejnot Świętokrzyskich Gór, polski diament, osobliwość regionu - kto chociaż raz zobaczył, zechce go mieć. Przyjrzyjmy mu się zatem...
Tajemnicze, egzotyczne, zaczarowane. Takie jest właśnie Świętokrzyskie.

2022-07-10

Tajemnicze, egzotyczne, zaczarowane. Takie jest właśnie Świętokrzyskie.

Dzisiejsza podróż po naszym magicznym regionie poprowadzi nas nieco bocznymi dróżkami, takimi, które zostawia się na kiedyś tam. Jeśli szukacie miejsc mało obleganych, a mających to i owo do zaoferowania ciekawskim podróżnikom, to jest to tekst dla Was.