JUŻ W KIOSKU

Pierwsza obława na Wykus

2021-07-02 16:00:00

Ocena:

0/5 | 0 głosów

W historii zgrupowań partyzanckich AK Ponury zapisało się wielu odważnych i bohaterskich żołnierzy, niemniej jednak znalazło się miejsce także dla zdrajcy. Oficer Jerzy Wojnowski - Motor - to postać, która odebrała Ziemi świętokrzyskiej wielu synów. Mieszkańcy spacyfikowanego Michniowa, śmierć Waldemara Szwieca "Robot" i jego drużyny w Wielkiej Wsi, śmierć Jana Rogowskiego "Czarka" to jedynie ułamek krwawego śladu jaki za sobą pozostawił.

Aneta Marciniak

Co ciekawe Jerzy Wojnowski był żołnierzem "Ponurego" już na początku jego działalności, jeszcze na Kresach Wschodnich. Wsławił się akcją na więzienie w Pińsku, za co odznaczono go Krzyżem Walecznych. Uwolnienie Mariana Przysieckiego, którego aresztowanie było wyreżyserowane, zapewniło mu wdzięczność oddziału. Sam "Motor" stał się niemal nietykalny. Kolaborując z Niemcami był jednocześnie bardzo lubiany wśród partyzanckiej braci, wesoły, uśmiechnięty, pomocny... kto by przypuszczał, że przyniesie tak wiele ofiar. Z jednej strony zatem miły i uczynny dowódca plutonu i łącznik między oddziałem a Komendą Okręgu, z drugiej zaś bezwzględny agent kieleckiego Gestapo. Czy z własnej woli? Czy pod wpływem szantażu dotyczącego matki Wojnowskiego - trudno powiedzieć, niemniej jednak "Motor" zobowiązanie z Gestapo podpisał i od tamtego czasu wśród niemieckich współpracowników znany jest jako "Garibaldi" i "Mercedes". Czy wcześniej, nie wiem, ale faktem jest, że od marca 1943 roku bezlitośnie wydawał Niemcom swoich kolegów. Doprowadził do aresztowania kilku oficerów Wachlarza, jest odpowiedzialny za śmierć sióstr Snopkówien... ta pętla zostanie przerwana 28 stycznia 1944 roku, kiedy wyrokiem Sądu Specjalnego "Motor" zostanie skazany na śmierć. Wyrok wykona chor. Tomasz Waga.

Z osobą Jerzego Wojnowskiego ps. "Motor" wiążą się trzy obławy na Wykus, zdrada pociągnęła przecież ofiary.

Pierwsza obława miała miejsce w nocy z 18 na 19 lipca 1943 roku, "Ponury" dostaje meldunki o niemieckich oddziałach okrążających lasy ratajsko siekierzyńskie, postanawia więc ratować swoich ludzi wyprowadzając oddział do lasów starachowickich. Nie był to proste, około 250 ludzi, do tego zapasy żywności, amunicja i sprzęt wojskowy - wszystko pod nosem zacieśniającego się kręgu niemieckiego podążającego na Wykus.

Partyzanci i Niemcy mijają się o włos. Ci drudzy znajdują się w Radkowicach i Rzepinie, partyzanci rozstawiają czujki reagujące na każdy ruch wroga i o zmierzchu ludzie "Ponurego" pokonują tę trasę chcą dotrzeć do lasów w pobliżu Starachowic. Przeszli bezpiecznie niemal ocierając się o okopane niemieckie oddziały w Rzepinie, odpoczywając nieco w Krynkach, potem zaś ruszają na Rudnik, w Kunowie przeprawiają się mostem na Kamiennej i wchodzą do starachowickich lasów. Poranek przynosi wieść, że Niemcy spalili obozowisko na Wykusie.

Partyzanci "Ponurego" obozowali w pobliżu leśniczówki Klepacze, tu Piwnik otrzymuje wiadomość, że ich śladem wciąż podążają oddziały niemieckie, mimo, że podejmowano liczne próby zgubieniach ich. Tu podjął decyzję o przejściu w lasy iłżeckie.O tym, że w oddziale jest niemiecki informator "Ponury " dowie się, gdy jeden z żołnierzy "Robota" znajdzie przypadkowo kilka bibułek, służących zwykle do robienia skrętów. 21 lipca "Ponury" spotka się z "Szarym", omawiano akcję uderzeniową na na posterunek żandarmerii w Iłży, do której nie doszło z uwagi na zmasowane siły niemieckie kierujące się na za marszem oddziałów Piwnika. Ten za radą leśniczego z Murowanki, w której oddział stacjonował, kieruje się w okolice Skarżyska Kamiennej, Piasecznej Góry i Grzybowej Góry i zatrzymuje z ludźmi w leśniczówce Wężyki. Żywność dostarczają mieszkańcy okolic Iłży. Wciąż na tyłach partyzanckiego oddziału toczą się walki z depczącymi po piętach oddziałami niemieckimi. Zdrajca nie śpi, "Ponury" nakazuje kilku wtajemniczonym oficerom poszukiwanie bibułek i zwrócenie szczególnej uwagi na pozostałych oficerów... Co się dzieje? W krótkim czasie bibułki przestają znaczyć drogę oddziału... Partyzanci dochodzą do Piasecznej Góry, przechodzą obok Suchedniowa w lasy osieczyńskie do leśniczówki "Dalejów".

Jest 6 sierpnia 1943 - oddział "Ponurego" gubi niemiecki pościg, a sam dowódca 3 dni później, w porozumieniu z komendantem okręgu dzieli zgrupowanie na trzy oddziały, które wykonują zadania na przydzielonych im ziemiach. Oddział "robota" przejął konecczyznę, oddział "Mariańskiego" - Góry świętokrzyskie, a oddział "Nurta" lasy siekierzyńskie.

Niecały miesiąc później dochodzi do II obławy na Wykus, tej wyczekujcie w następnym numerze.

 

Serdecznie polecam książkę Cezarego Chlebowskiego "Pozdrówcie Góry świętokrzyskie".

 

Aneta Marciniak - przewodnik świętokrzyski

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Polskie Alcatraz, terroryści, brutalni rabusie i szpiedzy

2021-07-25

Polskie Alcatraz, terroryści, brutalni rabusie i szpiedzy

Niewysoki górski szczyt, otoczony nimbem duchowości, tu od wieków zawsze stało jakieś sacrum. Świst, Poświst, chrześcijańska Trójca Święta, a w międzyczasie surowe, wiecznie wilgotne i zimne, kamienne mury więzienia. Osadzani tu byli najgroźniejsi przestępcy przedwojennej Polski, panowała żelazna dyscyplina.
Jak ocalić jagnię, które samo wilka pragnie?

2021-07-24

Jak ocalić jagnię, które samo wilka pragnie?

I znów będzie o miłości. Bliżej mi do tej wesołej i swawolnej, w cnotach niewieścich nie zdążyłam się bowiem jeszcze wyćwiczyć, mniemam, że moje czytelniczki również. Czytelników (panów) winno to ucieszyć wielce.
Wąchocki piaskowiec w Warszawie

2021-07-22

Wąchocki piaskowiec w Warszawie

Przynajmniej w części i dodajmy, że rzecz w kamieniołomach i piaskowcach tu wydobywanych.
Duch Mnicha, Zła Pani czyli architektoniczny kalendarz

2021-07-19

Duch Mnicha, Zła Pani czyli architektoniczny kalendarz

Baszt cztery przedstawiały cztery pory roku, Dwie z jednego, a zaś dwie z drugiego znów boku. Sal ogromnych rozmiarów, ni mniej ani więcej, Tyle ich było, co w roku miesięcy. Pokoi rozmaitych i przyjemnych oku Tyle było w tym zamku, co tygodni w roku. Okien różnych rozmiarów, taki gmach wspaniały Tyle ich miał, z ilu dni rok składa się cały" (F.K Bartkowski) 
Trzecia obława na Wykus - 28 października 1943 r.

2021-07-18

Trzecia obława na Wykus - 28 października 1943 r.

Październik 1943 to czarny miesiąc w historii zgrupowań partyzanckich. Śmierć "Robota" przekonuje "Ponurego", że wśród jego ludzi jest szpieg.
Rozpustny pałac i zażarta walka o łoże

2021-07-17

Rozpustny pałac i zażarta walka o łoże

Zaraz, zaraz... czy to na pewno o Polskę chodzi? Z całą przewodnicką odpowiedzialnością odpowiadam, że tak, dopowiem również, że nie tylko o Polskę, ale nawet o nasze najpiękniejsze świętokrzyskie.
Druga obława na Wykus - 17 września 1943 r.

2021-07-14

Druga obława na Wykus - 17 września 1943 r.

Pierwszą obławę zakończyliśmy informacją, że 9 sierpnia Ponury dzieli zgrupowanie na trzy oddziały, by każdy z nich działał na określonym terenie (Konecczyzna, Góry Świętokrzyskie i lasy siekierzyńskie).
Lamenty i fochy niewieście

2021-07-14

Lamenty i fochy niewieście

Tych pewnie i dziś na świętokrzyskiej ziemi pod dostatkiem. Jak świat bowiem światem, pilna cnotliwa żona — mężowi korona, tak samo zresztą rzadka, a zła i swarliwa żona jak wrzód wzgardzona, ale częstsza chyba. Nie żebym miała w tym temacie jakąś wiedzę specjalną, chociaż nie powiem, swarliwą bywam.
Atrakcyjna Ruda

2021-07-11

Atrakcyjna Ruda

Ruda, niewielka wieś w gminie Brody oddalona około 8 km na zachód od Starachowic. Położona malowniczo nad Zalewem Brodzkim, zwanym niekiedy jeziorem, po północnej jego stronie, na obszarze tzw. Przedgórza Iłżeckiego