JUŻ W KIOSKU

Partyzanckie Echa

2021-07-30 16:00:01

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Był już trzy obławy na Wykusie, była historia dzielnych partyzantów, którzy tu lub w okolicy złożyli głowy i zasnęli snem wiecznym. Nie śpi jeno wspomnienie, czasem, gdy noc głucha, lubi wrócić i zmącić ludiom w głowach. Tym razem nie Wykus, a...

konskie.org

Było to tak, że zmęczeni długim marszem partyzanci "Robota' dotarli do jednej z wsi powiatu koneckiego i tam chcieli udać się na spoczynek. Wszyscy już spali, psy ujadały, ale nikogo to nie zbudziło, partyzancka brać padła na słomę i zasnęła snem sprawiedliwego. I to właśnie w tę zwarzoną przymrozkiem noc  od strony Niekłania szli ludzie w hełmach. drobinki lodu niczym krew krzepły na ich grubych kożuchach. Cichuteńko otaczali bazę leśnych ludzi.

Padły pierwsze strzały.

Na wpół śpiący, na wpół ubrani leśni chłopcy odpowiadają ogniem. Pod ogniem "Robota" padają Niemcy, w błyskach wybuchu granatów, łunie pożarów widać sylwetki żandarmów.

Wieś zamiera ze zgrozy, mieszkańcy kryją się z nadzieją przeczekania.

Huk stopniowo cichnie, słychać jedynie pojedyncze strzały. Partyzanci giną. "Grażyna"  ugodzona naciska spust, zdeterminowana walczy do ostatniego naboju. Ginie "Robot".

Hitlerowcy uderzeniami kolb i krzykiem spędzają wszystkich w jedno miejsce, niektórych zabijają od razu, szloch kobiet rozdziera noc. Na niemiecki rozkaz chłopi kalecząc dłonie rozpierają kwaterę partyzantów, zwłoki "Robota" i jego ludzi Niemcy wloką polną drogą. Wśród nich "Grażyna", która jeszcze żyje, strumyki krwi barwią ziemię. Gdy mijają jeden z domów, mieszkająca tam wdowa okryje dziewczynę pierzyną. Ona sama błaga Niemców, by ją dobili.

Odpowiada jej jedynie śmiech.

Zanim umrze zobaczy sołtysa wsi posądzonego o partyzancką współpracę. Wyprze się znajomości.

Polegli bohaterowie wrzuceni zostaną do bezimiennego dołu. Ziemia ma zostać wyrównana, by nie było śladu mogiły. Na nic to jednak. Wieczorem ze wsi wychodzą mieszkańcy i idą uformować mogiłę. Przyozdabiają ją gałązkami jodły. Cichutkie modlitewne szepty giną w szumie drzew. Może wiatr je niesie w stronę nieba?

Rano wracają Niemcy i grożą spaleniem wsi i wymordowaniem mieszkańców, jeśli ktokolwiek dotknie grobu partyzantów. Równają ją z ziemią.

Nocą, przy księżycu, tajemnicze dłonie przywracają jej kształt. znów staje krzyż.

We wsi nastaje spokój, jedynie w domu wdowy, która okryła "Grażynę" pierzyną coś spokoju mieszkańcom nie daje. Jęki, trzaski, coś w komorze talerzami rzuca, dopiero ofiara i msza umęczoną duszę wypędziły.

Kto dziś o wojnie pamięta? Kto zna miejsce owej mogiły? Szczególnie dziś, gdy szczątki zamordowanych spoczęły na cmentarzu w Końskich. Ale... 14 października każdego roku, w rocznicę tych tragicznych wydarzeń mieszkańców Wielkiej Wsi budzą odgłosy strzelaniny, wraca tamta straszna noc. Starzy ludzie mówią:

- Prawda li to? Czy ino się śni?

 

Legendę opowiedziała Aneta ( na podstawie Legend Świętokrzyskich)
INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Niech Cię wędrowcze sosna prowadzi

2021-10-16

Niech Cię wędrowcze sosna prowadzi

Wełecz. Malutka osadka na trasie z Buska do Pińczowa, łatwa do przeoczenia i niezauważalna jakby. Szkoda, żeby nie znalazła się na Waszej turystycznej trasie.
Od diabła się zaczęło, na lekarstwie skończyło

2021-10-17

Od diabła się zaczęło, na lekarstwie skończyło

Dziś zabieram Was do miasteczka, na którego widok buzia sama się uśmiecha. Po trosze dlatego, że już na wstępie w herbie owego wita nas letnie słońce, ale mnie osobiście na myśl o czarcie, od którego wszystko się zaczęło.
Szklana bima, pipki i gęsina

2021-10-16

Szklana bima, pipki i gęsina

Jedźmy do Chmielnika. Teraz, natychmiast i już.
O zbójach, co dobre serce mieli i Tarczek obronili

2021-10-15

O zbójach, co dobre serce mieli i Tarczek obronili

W gminie Pawłów byliśmy wielokrotnie, zawsze z ogromną przyjemnością spacerujemy doskonale znanymi nam szlakami, wierząc (nie bez przyczyny), że zawsze uda się coś nowego odnaleźć. Nie inaczej jest tym razem. Zapraszamy ponownie do Tarczka, tym razem śladami świętokrzyskich zbójów.
Wielcy świętokrzyskiej ziemi

2021-10-12

Wielcy świętokrzyskiej ziemi

Bogata historia, patriotyczne tradycje, oszałamiająca przyroda - taka jest właśnie świętokrzyska ziemia, która rodzi poetów i pisarzy. Poznajcie ich. Oto uwiedziony przez komunizm Jasieński, kochliwy Żeromski i Gombrowicz, który przyprawiał mnie o łzy rozpaczy.
O czarcie, gwoździach i piekielnym rezerwacie

2021-10-13

O czarcie, gwoździach i piekielnym rezerwacie

Dawno, dawno temu... Tak zazwyczaj zaczynają się baśnie, ale zabierając Was na wycieczkę po regionie nie sposób inaczej zacząć.
Ćmielowska

2021-10-05

Ćmielowska "sierotka", "Leżąca kotka" czyli historia i magia porcelany

Niewielka miejscowość, nieco zapomniana, a przecież wyjątkowa na mapie Polski, na pewno zaś świętokrzyskiego. Stolica porcelany, zamek i gorliwy "sierotka" - tego po prostu nie można przegapić.
O ziemi, co Gombrowicza wydała

2021-10-05

O ziemi, co Gombrowicza wydała

Dziś w inspiracjach obszar bliski i znany, Doły Biskupie, niewielka wieś nad Świśliną, między Ostrowcem Świętokrzyskim i Starachowicami. Hula tu wiatr, ale przed laty rozlegał się tu gwar nowoczesnego zakładu, który należał do rodziców Witolda Gombrowicza.
Jak to diabeł w świętokrzyskiem zagościł

2021-10-02

Jak to diabeł w świętokrzyskiem zagościł

Swoją drogą nieźle musieliśmy nagrzeszyć skoro właśnie tu, gdzie bór przedwieczny śpiewa pieśń bez słów, a echo jej, niesione przez wiatr, wybrzmiewa gdzieś wśród malowniczych lasów i pól, diabeł piekło chciał postawić. Wiatr, figlarz jesienny, opowiedział mi tę historię, a ja na łamach "Zielonej" oddaję ją Wam.