JUŻ W KIOSKU

O Cichociemnym w bandyckim mieście

2021-09-05 14:00:00

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Idąc tropem walk niepodległościowych warto wspomnieć akcję w Końskich, której kolejna już rocznica minęła tydzień temu. Jest noc z 31 sierpnia na 1 września 1943 roku, gdy "Robot" opanowuje Końskie, co jest akcją spektakularną, bo...  Chwila, zacznijmy od początku.

ponury-nurt.blogspot.com

Wszystko zaczyna się wieczorem, grupa 20 żołnierzy pod dowództwem Mariana Janikowskiego ps. "Kmicic" udaje się do miasta, by obstawić posterunki żandarmerii przy ulicy Kilińskiego i 3 Maja. W tym samym czasie Waldemar Szwiec - "Robot" ze swoimi ludźmi przecina linie telefonicznie i uszkadza linię energetyczną.

Gasną światła. To znak, że akcję czas zacząć.

Rozlegają się strzały, dochodzi do starć z patrolami krążącymi po mieście oraz z żandarmerią, która próbuje wydostać się z budynku, w którym stacjonuje. Niemcy wystrzeliwują rakiety z żądaniem pomocy. Partyzanci wystrzeliwują serię z karabinów, z różnych punktów miasta, robiąc wrażenie, jakby miasto było atakowane przez znaczne siły partyzantów lub desant lotniczy. W tym samym czasie trwała rekwizycja towarów żywnościowych i tekstylnych z niemieckich magazynów. W tym też czasie inne patrole dokonują likwidacji konfidentów. Kiedy towary załadowano na na zdobyczny samochód niemiecki, akcja "Końskie" została zakończona, a partyzanci wycofali się bez strat własnych. "Robot" przejął dokumenty, donosy i listy osób, które przewidziane były do wywózki na roboty przymusowe.

To była wielka otucha dla mieszkańców, a zachwianie poczucia niemieckiego bezpieczeństwa. Tym bardziej, że Niemców było 1700, a Szwiec dowodził niecałą setką partyzantów. 

Brawurową akcję z 1943 roku w Końskich, w której nie zginął żaden polski żołnierz, upamiętniają obchody Koneckiego Września. Po tym ataku Niemcy nadali miejscowości Końskie miano „Banditenstadt”, czyli „bandyckiego miasta”.

Efekt akcji był kolosalny. Żandarmeria była wręcz przerażona. Oceniała polskie siły na 300 do 500 ludzi z kawalerią i działkami przeciwpancernymi.

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Ukryty skarb w Tychowie

2021-09-12

Ukryty skarb w Tychowie

Gmina Mirzec... można nam zarzucić, że rzadko do niej zaglądamy - turystycznie - i ten, kto to zrobi rację będzie miał. Bo o ile wydarzeniami gminnymi interesujemy się bardzo, to już o ciekawostkach nie wspominamy. Bijemy się w pierś i nadrabiamy, a mieszkańców gminy i władze gorąco przepraszamy. A zatem do rzeczy.
Westerplatczycy ze Starachowic

2021-09-02

Westerplatczycy ze Starachowic

W nocy, z 31 sierpnia na 1 września 1939 roku, w Polsce rozpoczęła się II wojna światowa. Według profesora Witolda Kuleszy – w latach 2000 – 2006 dyrektora głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - „II wojna światowa tak naprawdę rozpoczęła się od bombardowania Wielunia, na kilka minut przed salwą pancernika Schleswig – Holstein w kierunku Westerplatte”.

2021-09-03

"Już konie w stajnię wzięto..."

...już im hojnie dano. Jako w porządnym domu, i obrok, i siano.”
Nadchodzi Emeryk

2021-08-12

Nadchodzi Emeryk

Ponad roczne opóźnienie, ale... zdaje się, że w końcu się odbędzie. Ogólnopolski Rajd Nocny Świętego Emeryka wystartuje we wrześniu.
O Niezłomnym, co rozbił więzienie

2021-08-06

O Niezłomnym, co rozbił więzienie

Antoni Heda "Szary" to postać szeroko znana, syn iłżeckiej ziemi zawodowo związany ze Starachowicami, zapisał się spektakularnymi akcjami zarówno w mieście nad Kamienną, nad Silnicą i w Końskich.
Jak to z

2021-08-07

Jak to z "Echami leśnymi" bywało

Na rozstaju dróg, gdzie drogowskaz kieruje na Suchedniów lub Bodzentyn, stała w XIX wieku karczma. Zjeżdżało się tu z całego Królestwa Polskiego koniokradów co niemiara. Tutaj też Stefan Żeromski umiejscowił, opartą na autentycznych wydarzeniach, akcję noweli "Echa leśne".
O czym szumi las na trasie Starachowice - Tychów

2021-08-04

O czym szumi las na trasie Starachowice - Tychów

Leśna droga „Starachowice-Tychów”, a przy niej pomnik poświęcony bohaterom II wojny światowej.
Partyzanckie Echa

2021-07-30

Partyzanckie Echa

Był już trzy obławy na Wykusie, była historia dzielnych partyzantów, którzy tu lub w okolicy złożyli głowy i zasnęli snem wiecznym. Nie śpi jeno wspomnienie, czasem, gdy noc głucha, lubi wrócić i zmącić ludiom w głowach. Tym razem nie Wykus, a...
Tajemnica muzealnej kapliczki

2021-07-29

Tajemnica muzealnej kapliczki

W polskiej tradycji kult maryjny jest bardzo silny, "zawinili" tu benedyktyni, do których nam niejako z gruntu blisko. Wyrazem uwielbienia są tak lubiane powszechnie nabożeństwa majowe, odprawiane wieczorami w maju w kościołach, przy grotach, przydrożnych figurach i kapliczkach, na stałe wpisały się w krajobraz Polski.  Jedna z takich kapliczek czuwała nad bezpieczeństwem pracowników Zakładów Starachowickich. Dziś czuwa nad Muzeum Przyrody i Techniki.