JUŻ W KIOSKU

Na tropie rodowej historii…

2021-06-04 07:44:22

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Świętokrzyska wieś, miejsce, gdzie czas zdaje się płynąć wolniej. Słońce powoli kończy wędrówkę, w oddali drga falujące od gorąca powietrze. W drzewach osłaniających dom tłuką się układające do snu ptaki. Za chwilę suchedniowską ziemię spowije mgła, a spektakl natury ozdobią rozproszone muśnięcia zachodzącego słońca...

Tak pewnie wspomina ziemię dzieciństwa Marek Materek, a na pewno taka ziemia wyłania się z rozmowy. Zapytaliśmy prezydenta o to, czy znał legendę przedstawioną w najnowszym numerze Gazety. I czy ten legendarny Materek, to właśnie ten Materek z rodziny starachowickiego włodarza.

- Przyznaję, że gdzieś ta legenda w moim domu rodzinnym krążyła. Pamiętam, że była czytana, ale na wiele lat mi umknęła, dopiero teraz Gazeta mi ją przypomniała. Ale legenda świętokrzyska „Skąd się Materek o Polsce dowiedział...” mówi o miejscach najbliższych mojemu sercu. Nasz Dziadek pochodził ze Wzdołu Rządowego, tam do dziś mieszka wiele osób z naszej rodziny. Pradziadek zajmował się pozyskiwaniem drewna, wykonywał między innymi gont, który był wykorzystywany w klasztorze Ojców Cystersów w Wąchocku. W Suchedniowie mieszkają moi rodzice, tam spędziłem kilkanaście lat życia, przeszedłem i przejechałem okolicę wzdłuż i wszerz pieszo, rowerem, konno. Dla mnie ta ziemia to Michniów, który od zawsze był dla mnie miejscem świętym. Każda wycieczka rowerowa wiodąca przez miejscowość wiązała się z przystankiem przy Piecie Michnowskiej, modlitwą przy tablicy z imionami i nazwiskami zamordowanych, wśród których było wielu Materków. Opisana w legendzie Góra, to Góra Świętej Barbary, z której można podziwiać przepiękne świętokrzyskie krajobrazy. Jedno z moich ulubionych miejsc w naszym regionie. Skręcając w lewo i przemieszczając się w głąb lasu dotrzeć można między innymi do Kamienia Michnowskiego. Ta ziemia przesiąknięta krwią partyzantów walczących o wolną Polskę była i jest dla mnie najważniejszym miejscem na ziemi - mówił podczas rozmowy prezydent Marek Materek, i obiecał, że to nie jest nasze ostatnie spotkanie.

A ja tego dopilnuję, bo trop Materków wiedzie przez piękne okolice naszej małej ojczyzny, a historia, którą ona stoi jest historią ludzi, których znamy i których poznamy.

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Polskie Alcatraz, terroryści, brutalni rabusie i szpiedzy

2021-07-25

Polskie Alcatraz, terroryści, brutalni rabusie i szpiedzy

Niewysoki górski szczyt, otoczony nimbem duchowości, tu od wieków zawsze stało jakieś sacrum. Świst, Poświst, chrześcijańska Trójca Święta, a w międzyczasie surowe, wiecznie wilgotne i zimne, kamienne mury więzienia. Osadzani tu byli najgroźniejsi przestępcy przedwojennej Polski, panowała żelazna dyscyplina.
Jak ocalić jagnię, które samo wilka pragnie?

2021-07-24

Jak ocalić jagnię, które samo wilka pragnie?

I znów będzie o miłości. Bliżej mi do tej wesołej i swawolnej, w cnotach niewieścich nie zdążyłam się bowiem jeszcze wyćwiczyć, mniemam, że moje czytelniczki również. Czytelników (panów) winno to ucieszyć wielce.
Wąchocki piaskowiec w Warszawie

2021-07-22

Wąchocki piaskowiec w Warszawie

Przynajmniej w części i dodajmy, że rzecz w kamieniołomach i piaskowcach tu wydobywanych.
Duch Mnicha, Zła Pani czyli architektoniczny kalendarz

2021-07-19

Duch Mnicha, Zła Pani czyli architektoniczny kalendarz

Baszt cztery przedstawiały cztery pory roku, Dwie z jednego, a zaś dwie z drugiego znów boku. Sal ogromnych rozmiarów, ni mniej ani więcej, Tyle ich było, co w roku miesięcy. Pokoi rozmaitych i przyjemnych oku Tyle było w tym zamku, co tygodni w roku. Okien różnych rozmiarów, taki gmach wspaniały Tyle ich miał, z ilu dni rok składa się cały" (F.K Bartkowski) 
Trzecia obława na Wykus - 28 października 1943 r.

2021-07-18

Trzecia obława na Wykus - 28 października 1943 r.

Październik 1943 to czarny miesiąc w historii zgrupowań partyzanckich. Śmierć "Robota" przekonuje "Ponurego", że wśród jego ludzi jest szpieg.
Rozpustny pałac i zażarta walka o łoże

2021-07-17

Rozpustny pałac i zażarta walka o łoże

Zaraz, zaraz... czy to na pewno o Polskę chodzi? Z całą przewodnicką odpowiedzialnością odpowiadam, że tak, dopowiem również, że nie tylko o Polskę, ale nawet o nasze najpiękniejsze świętokrzyskie.
Druga obława na Wykus - 17 września 1943 r.

2021-07-14

Druga obława na Wykus - 17 września 1943 r.

Pierwszą obławę zakończyliśmy informacją, że 9 sierpnia Ponury dzieli zgrupowanie na trzy oddziały, by każdy z nich działał na określonym terenie (Konecczyzna, Góry Świętokrzyskie i lasy siekierzyńskie).
Lamenty i fochy niewieście

2021-07-14

Lamenty i fochy niewieście

Tych pewnie i dziś na świętokrzyskiej ziemi pod dostatkiem. Jak świat bowiem światem, pilna cnotliwa żona — mężowi korona, tak samo zresztą rzadka, a zła i swarliwa żona jak wrzód wzgardzona, ale częstsza chyba. Nie żebym miała w tym temacie jakąś wiedzę specjalną, chociaż nie powiem, swarliwą bywam.
Atrakcyjna Ruda

2021-07-11

Atrakcyjna Ruda

Ruda, niewielka wieś w gminie Brody oddalona około 8 km na zachód od Starachowic. Położona malowniczo nad Zalewem Brodzkim, zwanym niekiedy jeziorem, po północnej jego stronie, na obszarze tzw. Przedgórza Iłżeckiego