JUŻ W KIOSKU

Ludzie „Ponurego ” i „Nurta”

2024-06-13 10:21:55

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Po 12 latach od zakończenia II wojny światowej 15 września 1957 roku na uroczysku Wykus, 10 km na południe od Wąchocka, miało miejsce pierwsze po wojnie oficjalne spotkanie weteranów Zgrupowań Partyzanckich AK „Ponury” i I batalionu 2 pułku piechoty Legionów AK „Nurt”. To był początek Środowiska Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich Armii Krajowej „Ponury" - „Nurt”.

fot. nadesłana (ze zbiorów Kwatery Majora „Ponurego” w Janowicach)

Najważniejszym momentem zjazdu było poświęcenie kapliczki Matki Bożej Bolesnej, którą ufundowali ze składek byli partyzanci i ich sympatycy. Na obelisku wyryto pseudonimy wszystkich poległych, służących pod rozkazami „cichociemnych” – płk. Jana Piwnika „Ponurego” i mjr. Eugeniusza Kaszyńskiego „Nurta”. Dzień ten przeszedł do historii jako oficjalna data powstania Środowiska Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich Armii Krajowej „Ponury” – „Nurt”.  Tak wspominał to wydarzenie późniejszy prezes Środowiska por. Zdzisław Rachtan „Halny”: "Okazało się, że więzy łączące nas pozwoliły przezwyciężyć strach przez bezpieką i represjami ( ...) Około 320 zgromadzonych na Wykusie żołnierzy przyrzekło sobie, że odtąd, co roku na tej polanie (...) będziemy mieli swoje spotkania”.

Wrześniowy zjazd był wynikiem „odwilży”, która nastąpiła po okresie stalinowskich prześladowań. Stała się impulsem dla rozrzuconych po całym kraju żołnierzy Armii Krajowej, z których wielu dotychczas było represjonowanych za działalność w latach okupacji niemieckiej, jak i w latach 1945–1956 w konspiracji antykomunistycznej. Wzgórze, w pobliżu którego stanęła kapliczka było przepełnione historią. W leśnych ostępach biwakowali uczestnicy powstania styczniowego lat 1863–1864. Było także miejscem obozowania i walk Zgrupowań Partyzanckich AK „Ponury” w 1943 r. Od 1957 r. stało się też punktem dorocznych spotkań kombatantów, które niemal do końca lat sześćdziesiątych XX w. odbywały się w rocznicę październikowej obławy na zgrupowania „Ponurego” (28 października 1943 r.). Pierwszym prezesem Środowiska Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich AK „Ponury" - „Nurt” został Stanisław Pałac ps. „Mariański” – ostatni dowódca I batalionu 2 pp Leg. AK. Później byli nimi: Władysław Czerwonka ps. „Jurek”, Marian Świderski ps. „Dzik”, Jerzy Oskar Stefanowski ps. „Habdank” i Zdzisław Rachtan ps. „Halny”. W 1969 r. kombatanci spotkali się̨ po raz pierwszy w czerwcu, w 25. rocznicę śmierci Jana Piwnika „Ponurego”. Lata 70- te to także działalność́ Środowiska w skali ogólnopolskiej. Był to czas, gdy w całym kraju zaktywizowali się żołnierze Wojska Polskiego sprzed 1939 r., Armii Krajowej i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Swoje działania podjęli w oparciu o najwyższych dostojników Kościoła Katolickiego na czele z prymasem Polski kardynałem Stefanem Wyszyńskim. Najważniejszą inicjatywą powstającego ruchu kombatanckiego były pielgrzymki na Jasną Górę, w które włączyli się̨ również̇ żołnierze „Ponurego” i „Nurta”. Wydarzeniem domykającym historyczną klamrę funkcjonowania Środowiska w okresie PRL było sprowadzenie prochów majora Jana Piwnika „Ponurego” z miejscowości Wawiórka na dzisiejszej Białorusi do Polski. Po 18 latach starań rodziny i Środowiska, udało się tego dokonać. Doczesne szczątki dotarły do Opactwa Cystersów w Wąchocku 17 września 1987 roku. W dniach 10–12 czerwca 1988 r. miały miejsce uroczystości pogrzebowe, które gromadziły kilkadziesiąt tysięcy uczestników. Stały się jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych lat 80 - tych na Kielecczyźnie. Zdając sobie sprawę z nieuchronności przemijania podkomendni „Ponurego” i „Nurta” nawiązali dialog z najmłodszymi, wychowanymi w całkowitym oderwaniu od tradycji II Rzeczypospolitej. Głównym odbiorcą idei Armii Krajowej stały się drużyny przyszłego Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Kolejnym etapem w funkcjonowaniu struktur Środowiska Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich Armii Krajowej „Ponury” – „Nurt” była już wolna Polska. Kiedy było już można otwarcie mówić o Armii Krajowej, żołnierze od „Ponurego” i „Nurta” szukali partnerów, którzy będą wstanie kontynuować pamięć o ich dowódcach jak również o nich samych. Na początku lat 90- tych Środowisko nawiązało współpracę z odradzającą się Policją. Za staraniem obecnego ówczesnego komendanta wojewódzkiego policji Jacentego Frydrycha policja świętokrzyska przyjęła za swojego patrona Jana Piwnika ps. „Ponury”, przedwojennego policjanta. 15 czerwca 1991 roku został ustanowiony Krzyż Policyjny za wybitne zasługi dla Rzeczypospolitej Polskiej, który w późniejszych latach zmienił nazwę na Honorową Odznakę Policyjną im. „Ponurego”. Po 1990 r. kontynuacja tradycji akowskiej przejawia się w inicjatywach rożnych grup społecznych, tj. drużyn ZHP i ZHR, organizacji paramilitarnych (Orlęta Armii Krajowej, Strzelec), stowarzyszeń, a także szkół i uczelni wyższych. Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej na mocy porozumienia podpisanego w 1996 r. ze Środowiskiem Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich Armii Krajowej „Ponury” – „Nurt” stał się kontynuatorem tradycji i działań́ prowadzonych przez żołnierzy Zgrupowań. Partyzancka społeczność́ z Wykusu jest przypuszczalnie jedyną, która wychowała swoich następców w tak dużej skali. Wyraźnie widoczne jest to na wszelkich uroczystościach patriotycznych. W 2007 roku podczas spotkania Środowiska Świętokrzyskich Zgrupowań́ Partyzanckich Armii Krajowej „Ponury” – „Nurt” zostały przeprowadzone wybory na podstawie, których nastąpiła zmiana w sztafecie pokoleń a prezesem Środowiska został instruktor harcerski hm. Rafał Obarzanek. Tu nastąpił kolejny etap funkcjonowania Środowiska, które skupiło się na organizacji uroczystości patriotycznych oraz pomocy i upamiętnianiu żołnierzy Armii Krajowej. W skład Zarządu Środowiska weszło kolejne pokolenie członków: rodziny żołnierzy, przedstawicieli organizacji społecznych. Wiceprezesami zostali hm. Anna Skibińska (instruktorka ZHP, córka żołnierza Zgrupowań), Bożena Wrona – (dyrektor Szkoły Podstawowej w Wielkiej Wsi), Elżbieta Janczewska (żona żołnierza Zgrupowań), Łukasz Janczewski (syn żołnierza Zgrupowań) oraz Małgorzata Balasińska i Ryszard Patzer. Ostatnie lata to praca upamiętniająca liderów Środowiska oraz żołnierzy Armii Krajowej. W tym czasie przeprowadzono wiele form pracy jak (konkursy, rajdy, spotkania młodzieży, koncerty), których celem było upamiętnienie żołnierzy Armii Krajowej. Wdrożono narzędzia internetowe, do których dostęp mają tysiące osób (strona internetowa, Facebook, Instagram, Twitter) mogących na co dzień poznawać historię podkomendnych „Ponurego” i „Nurta”. Przy współpracy z prezydentem Starachowic Markiem Materkiem w 2016 roku odsłonięto „Ławeczkę Halnego” upamiętniającą Honorowego Obywatela tego miasta por. Zdzisława Rachtana, a w 2019 roku rzeźbę upamiętniającą dwóch zasłużonych żołnierzy Armii Krajowej: Mariana Świderskiego ps. „Dzik” oraz Edmunda Rachtana ps. „Kaktus”. 30 listopada 2017 w Krakowie Środowisko Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich Armii Krajowej „Ponury” – „Nurt” odebrało nagrodę Świadek Historii otrzymaną od Instytutu Pamięci Narodowej. Nagrodę w imieniu Środowiska odebrał Bolesław Ciesielski ps. „Farys II”. W 2019 roku przy współpracy Zarządu Środowiska Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich Armii Krajowej „Ponury” – „Nurt” oraz Dowódcy 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej płk. Artura Barańskiego jednostka ta przyjęła imię drugiego dowódcy Zgrupowań mjr. Eugeniusza Kaszyńskiego ps. „Nurt”, tym samym na stałe wpisując się w wydarzenia związane z historią naszych żołnierzy. Działania Środowiska to wieloletnie wsparcie instytucji, które pomagają nieść etos żołnierzy Armii Krajowej. Przez te kilkadziesiąt lat pracę Środowiska wspierali: Ministerstwo Obrony Narodowej, Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Instytut Pamięci Narodowej, Muzeum Historii Polski, Policja, Lasy Państwowe, Wojsko Polskie, Opactwo Cysterskie w Wąchocku, władze woj. świętokrzyskiego, władze samorządowe: Bodzentyna, Wąchocka, Suchedniowa, Skarżyska – Kamiennej, Starachowic, Ćmielowa, Włoszczowej, Krasocina.  

Materiał przygotowany na podstawie opracowania dr Marka Jedynaka (Instytut Pamięci Narodowej)

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Śmierć w patriotycznej akcji

2024-05-31

Śmierć w patriotycznej akcji

25 maja 1944 roku na starachowickim Rynku żołnierze Armii Krajowej Podobwodu "Wola" dokonali zamachu na inspektora radomskiego Gestapo okupionego śmiercią dwóch młodych starachowiczan. O tym wydarzeniu przypominają dziś tablica i pomnik, pod którym Powiatowa Rada Pamięci w Starachowicach oraz miejski Hufiec ZHP zorganizowali uroczystość wspomnieniową. 
Od e-maili do książki, czyli historia ochroniarza

2024-04-14

Od e-maili do książki, czyli historia ochroniarza "Ponurego"

Kapitan Leszek Zahorski był jednym z żołnierzy z osobistej ochrony legendarnego majora Armii Krajowej Jana Piwnika „Ponurego”. Jego życiorys to typowa historia Żołnierza Wyklętego, prześladowanego przez komunistów patrioty, którzy więzili go przez 10 lat. Gdy w 2009 roku odwiedził wąchocką polanę Wykus zaprzyjaźnił się z Katarzyną Kołodziejczyk-Daniłowicz, byłą dziennikarką "Gazety Starachowickiej". Efektem tej znajomości jest napisania przez nią biografia kapitana Zahorskiego pt. „Pozostałem Niepokonany”. Publikacja ukaże się w tym roku. To będzie 100. rocznica urodzin i zarazem 10. rocznica śmierci jej głównego bohatera.    
Spadkobiercy XIX - wiecznej administracji

2024-03-13

Spadkobiercy XIX - wiecznej administracji

25 lat temu w wyniku reformy podziału administracyjnego Polski reaktywowano zlikwidowane w latach 70- tych XX wieku powiaty. Decyzja zapadła w 1998 roku a nowe jednostki samorządowe rozpoczęły działalność z początkiem 1999 roku. Miały własnych radnych i zarządy pod kierownictwem starostów. Taki był też początek powiatu starachowickiego, który swoje 25-te urodziny obchodził 12 marca br. na uroczystej sesji z udziałem obecnych i byłych: samorządowców, pracowników starostwa, podległych mu jednostek oraz gości. A zaproszenie przyjęli m.in. wicewojewoda świętokrzyski Michał Skotnicki i Jan Maćkowiak, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego. 
Zapomniany dobroczyńca

2024-02-14

Zapomniany dobroczyńca

Postać Feliksa Sławka być może kojarzą dziś tylko najstarsi starachowiczanie. I może tylko oni oraz pasjonaci - regionaliści nie mieliby problemu z odpowiedzią na pytanie, dlaczego dzisiejsze wzgórze Trzech Krzyży było kiedyś nazywane Górą Sławka. Kilkadziesiąt lat temu wiedzieli to wszyscy mieszkańcy naszego miasta. Także i to, że Feliks Sławek posiada niezwykły dar leczenia. Ten prosty rolnik z powodzeniem składał złamane kości i nastawiał zwichnięte stawy zyskując uznanie zawodowych medyków i dozgonną wdzięczność swoich pacjentów, od których nie brał zapłaty. Jego postać chce przywrócić zbiorowej pamięci  starachowiczanin Wiesław Michałek. Zaproponował władzom miasta, by imieniem Feliksa Sławka nazwać rondo na zbiegu ulic: Radomskiej i Batalionów Chłopskich. A my już teraz przypominany postać zapomnianego dobroczyńcy Starachowic na podstawie informacji ustalonych przez Wiesława Michałka.      
Zgoda króla to był dopiero początek

2024-01-18

Zgoda króla to był dopiero początek

16 stycznia 1624 roku król Zygmunt III z dynastii Wazów wydał dokument zezwalający na założenie miasta Wierzbnik przez opata świętokrzyskich benedyktynów Bogusława Radoszewskiego. Zakon utarł nosa swoim cysterskim konkurentom, którzy zarzucali mu bezprawne przejęcie terenów pod przyszłe osadnictwo. Ale i tak miasto powstało dopiero 33 lata później. A sprzyjające warunki stworzyło ku temu wcześniejsze nielegalne działanie pewnej wdowy. Zapraszamy do lektury intrygującej historii narodzin naszego miasta, przygotowanej przez Pawła Kołodziejskiego, dyrektora Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach.   
Pamięć o starach

2023-12-01

Pamięć o starach

W Starachowicach nie produkuje się już starów, ale wspomnienie o nich jest tu nadal żywe. Jak się przejawia? Zapraszamy na ostatni odcinek poświęcony naszym ciężarówkom.      
Star 944 i 1466, czyli ostatnie ciężarówki ze Starachowic

2023-11-24

Star 944 i 1466, czyli ostatnie ciężarówki ze Starachowic

Te terenowe pojazdy zaczęły być wytwarzane od 2000 roku. MAN liczył, że zyska na nie stałego odbiorcę w postaci polskiego wojska. Jednak stary 944 i 1466 sprzedawały się tak słabo, że po około 6 latach zniknęły z oferty produkcyjnej. Wraz z nimi skończyła się 58 - letnia historia ciężarówek ze Starachowic.  
Star S 2000, czyli ostatnia rodzina tej marki

2023-11-19

Star S 2000, czyli ostatnia rodzina tej marki

Były to ciężarówki już całkowicie zunifikowane z wyrobami koncernu MAN. Nowy właściciel większości zakładu w Starachowicach zostawił mu jeszcze dawną nazwę, do używania której nabył wyłączne prawo. Star S 2000 zadebiutował pod koniec 2000 roku w 8 wersjach, ale słabe zainteresowanie nabywców przypieczętowało jego los po zaledwie 2 latach produkcji.    
Star 8.125 i 12.155, czyli efekty prywatyzacji

2023-11-13

Star 8.125 i 12.155, czyli efekty prywatyzacji

Pojawiły się w 1998 roku na bazie współpracy nowego większościowego współwłaściciela zakładów Star, czyli Sobiesława Zasady z koncernem MAN. To Niemcy przygotowali stara 8.125 oraz stara 12.155 i tę nowość widać było choćby w nietypowym oznaczeniu numerycznym tych ciężarówek. Zmiany objęły także logo przypominające teraz dwupasmową drogę. I rzeczywiście te samochody wyznaczyły już zupełnie nową drogę funkcjonowania starachowickiej fabryki. 
Star 742, czyli wolnorynkowe kłopoty małej ciężarówki

2023-11-03

Star 742, czyli wolnorynkowe kłopoty małej ciężarówki

Zaproponowano go jako samochód pośredni między dostawczym żukiem a ciężarowym starem 200. Z tego powodu był nazywany popularnie "starachowickim maluchem". Miał jednak pecha, bo zadebiutował w bardzo trudnym momencie: masowego sprowadzania samochodów z zagranicy w ramach początkującego w Polsce wolnego rynku, ale też towarzyszącej tym przemianom drożyzny, masowych zwolnień, strajków i postępującego zadłużenia FSC. Star 742 był świadkiem końca jej istnienia.