JUŻ W KIOSKU

Lubianka - nasza Amazonka

2021-11-13 09:00:00

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Niewątpliwie największą, najdłuższą i najważniejszą rzeką przepływającą przez powiat starachowicki jest rzeka Kamienna. Tętno regionu, serce powiatu, ale przecież nie jedyne.

fot. Marcin Maruszak

 Przez tereny leśne, otaczające Starachowice, oraz przez samo miasto płynie wiele mniejszych rzek, potoków oraz strumyków, ale pod względem przyrodniczym, historycznym, turystycznym i rekreacyjnym na szczególną uwagę zasługuje rzeka Lubianka. Ta niewielka rzeka o długości około 16 km stanowi prawy dopływ rzeki Kamiennej i niemal na całej długości płynie przez tereny leśne Sieradowickiego Parku Krajobrazowego, jednego z pięciu parków krajobrazowych Gór Świętokrzyskich otaczających najcenniejsze obszary Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Lubianka swój początek bierze ze źródeł wypływających na wysokości około 319 m n.p.m. w południowej części Sieradowickiego Parku Krajobrazowego, w pobliżu osady Nowa Wieś, kilka kilometrów na północny zachód od wsi Siekierno oraz rezerwatu przyrody Góra Sieradowska. Jej górny odcinek płynie przez rezerwat przyrody Wykus, tam też fragment Lubianki wraz z zachodnim zboczem góry Wykus (326 n.p.m) jest przedmiotem ochrony.

    Dolina Lubianki w znacznej części znajduje się w bardzo cennych przyrodniczo lasach i borach mieszanych o cechach lasu naturalnego. W okolicach doliny spotkamy lasy z udziałem sosny, jodły, dębu, świerka i grabu, zespoły buczyny karpackiej, łęgu olszowego, a także bór sosnowy. Spotkamy tu także wiele gatunków roślin rzadkich i chronionych, między innymi wawrzynka wilczełyko, bluszcz pospolity, pełnika europejskiego, zawilca wielkokwiatowego, a także paprotniki, zanokcice oraz widłaki. Jeśli chodzi o faunę, to oprócz licznie żyjących w rzece ryb, w okolicy doliny rzecznej licznie widoczne są różnorodne gatunki ptaków, a z owadów najbardziej cieszą oko turysty kolorowe motyle, nie brakuje także ssaków, między innymi jeleni i saren, ale najwięcej śladów na wielu odcinkach doliny zostawiają wszędobylskie bobry.

    Lubianka na niemal całym odcinku jest rzeką dziką, często tworząc ciekawe i piękne przełomy, występują tu także liczne rozlewiska, te głównie dzięki sympatycznym bobrom. Często przez tubylców, właśnie dla powyższego, nazywana jest „Naszą Amazonką”. Pamiętajmy, że to rzeka górska o spadkach podłużnych wahających się w granicach 5 -10 promili. W Polsce za rzekę górską uznaje się rzekę o spadku podłużnym nie mniejszym niż 5 promili. Nasza Amazonka w większości płynie przez tereny leśne, jednak w jej dolnym odcinku „wychodzi na chwilę” z lasu i płynie południowymi obrzeżami Starachowic, stanowiąc tym samym granicę miasta.

To właśnie tu w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku wybudowano największy zbiornik wodny miasta Starachowice, który do dziś nazywany jest „Zalew Lubianka” (przeczy temu legenda, którą przedstawiliśmy w jednym z naszych numerów). Na południowym brzegu zalewu niemal od początku istnienia znajduje się Ośrodek Harcerski należący do Hufca ZHP Starachowice. Natomiast na północnym brzegu usytuowane jest główne kąpielisko wraz z molem oraz wypożyczalnią sprzętu wodnego. Rzeka, opuszczając zalew, dalej płynie przez tereny leśne i po kilku kilometrach wpływa do starachowickiej dzielnicy Michałów uchodząc do rzeki Kamiennej jako jej prawy dopływ.

Lubianka - Amazonka ma też duże znaczenie historyczne. Podczas powstania styczniowego w dolinie rzeki stacjonowali powstańcy dowodzeni przez Mariana Langiewicza, a w czasach II wojny światowej obozowali tu żołnierze polskiego podziemia, wielu w okolicznych lasach poległo. W 1957 roku na Polanie Wykus odsłonięto kapliczkę z obrazem Matki Boskiej Bolesnej, która upamiętnia poległych za ojczyznę, a spacerując dookoła Wykusu do dziś znajduje się wiele mogił partyzanckich oraz pomników, w tym pomnik poległych żołnierzy z plutonu ochrony radiostacji „Inspektora Jacka”.

W dolinę rzeki Lubianki poprowadzono wiele przeróżnych szlaków i ścieżek turystycznych, w różne jej części dojedziemy konno głównym szlakiem pomarańczowym lub regionalnymi – niebieskim i czarnym. Z większości miejscowości znajdujących się w okolicach Sieradowickiego Parku Krajobrazowego, dotrzemy także licznymi szlakami rowerowymi. Dla pasjonatów turystyki pieszej przygotowano liczne ścieżki i szlaki piesze, między innymi ze Starachowic, Wąchocka, Mostek oraz Bodzentyna.

Dolina rzeki Lubianka na całej swojej długości usytuowana jest w południowej i południowo-wschodniej części Sieradowickiego Parku Krajobrazowego, płynie przez tereny dwóch powiatów: kieleckiego i starachowickiego.

Miała być elektrownia

Dolina rzeki Kamiennej to także przemysł. Nieopodal „Jeziora Brodzkiego”, w miejscowości Styków, do dziś stoją ruiny monumentalnego obiektu, który nigdy nie został ostatecznie wybudowany. To ruiny elektrowni wodnej, która miała funkcjonować na potrzeby działalności przemysłowej naszych okolic.

Początek XX wieku (1903)  to wielka powódź, rzeka Kamienna wychodzi z koryta i zalewa wszystko, co napotka na swojej drodze. Powódź zniszczyła wówczas zakłady przemysłowe w Brodach Iłżeckich, Michałowie oraz Nietulisku, których zresztą nigdy nie odbudowano. W okresie międzywojennym ówczesny rząd prowadził politykę związaną z realizacją programu Centralnego Okręgu Przemysłowego, w pierwszej kolejności program ów obejmował rozwój zakładów już istniejących.

W przypadku naszego regionu były to zakłady starachowickie oraz ostrowieckie, niemniej jednak były również plany budowy fabryki silników wysokoprężnych w Nietulisku. Warto wspomnieć, że żeby rozwijać przemysł w dolinie Kamiennej trzeba było zelektryfikować tutejsze tereny i na potrzeby rozwoju przemysłu podjęto decyzję o budowie elektrowni wodnej. Jako miejsce lokalizacji elektrowni wskazano tereny w gminnej wówczas miejscowości Styków. Budowa tejże miała miejsce w latach trzydziestych XX wieku, niestety została przerwana w 1939 roku przez wybuch II wojny światowej i do dokończenia inwestycji nigdy nie doszło. Od tamtej pory obiekt stoi jako ruina.

Kradzieże prętów zbrojeniowych spowodowały, że ruiny elektrowni nie należą do bezpiecznych miejsc, mimo to nie brakuje tu miłośników ekstremalnych rozrywek. Przyjeżdżają pasjonaci wspinaczki, organizowane są różnego rodzaju zawody i gry terenowe. W pobliżu terenu nieistniejącej elektrowni przebiega pieszy czerwony turystyczny „Szlak Milenijny”, prowadzący z Kałkowa do Skarżyska – Kamiennej

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
O czym szepcze Park Miejski

2022-08-30

O czym szepcze Park Miejski

Stary park miejski nakrył się oponą lśniących jasnozielonych liści i hodował w swej głębi, pełnej przecudnych cieniów i świateł, młode kwiaty i trawy. Dróżki ubite z okruchów cegły i wysypane żółtym piaskiem ginęły wśród zieleni niby drobne ruczaje między brzegami... - czyż nie pięknie pisał o kieleckim Parku Miejskim Stefan Żeromski?

2022-09-03

"Król alfonsów" vel "Kuba Rozpruwacz" pochodził z Kielc

Był nim, rzecz jasna słynny na cały świat Kuba Rozpruwacz czyli Józef Lis
Kieleckie Westerplatte

2022-09-01

Kieleckie Westerplatte

Wdrapując się na Wzgórze harcerskie w rezerwacie Kadzielnia niemal każdy widzi podobieństwo pomnika tam stojącego z tym, który jest na Westerplatte. A pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno kielecki monument poświęcony był Bojownikom o Wyzwolenie Narodowe i Społeczne i nazywano go UBeliskiem. Wystarczyło pozbawić "pewnych" symboli.

2022-09-01

"Dzika" historia Kielc

Zamarudziliśmy nieco w Kielcach, ale że cudze chwalimy, a swego nie znamy to postanowiłam, że pokaże i przybliżę stolicę naszego województwa. Za tydzień ruszamy na Warmię, kto ciekawy niech nas śledzi.
Tajemnice kieleckiej katedry

2022-08-21

Tajemnice kieleckiej katedry

Cudo to niebywałe, wspaniałe i urokliwe - kielecka katedra jest po prostu piękna i obfituje w male dzieła sztuki, ciekawostki, niezwykłości i legendy. Warto się nią zainteresować, nie jest to bowiem taki zwyczajny kościół.
Miłosne rozterki

2022-08-21

Miłosne rozterki

"Biruta’’ szła wolnym krokiem. Śnieżynki lekkie jak puch płynęły w powietrzu i krążyły dokoła tej głowy ubranej w barankową czapkę. Jedne z nich siadały potajemnie na promieniach jasnych włosów wymykających się spod czapki, inne obcesowo pędziły do ust różowych i za tę śmiałość świętokradzką konały w gorącym oddechu, jeszcze inne czepiając się brwi i długich rzęs zaglądały w smutne oczy. Borowicz raz tylko w nie spojrzał i wnet zleciało na niego jakby wśród widnego dnia wypadające zaćmienie słońca. Te duże lazurowe źrenice, co udzielały nawet białkom nikłej pół barwy błękitu, wcieliły się w jego duszę...."
Zuzelanką do Cygańskiej Kapy

2022-08-07

Zuzelanką do Cygańskiej Kapy

Na skrzyżowaniu dróg stań twarzą do słońca, spluń trzy razy przez lewe ramię i nie oglądaj się za siebie... To żart oczywiście, ale gdy pierwszy raz usłyszałam o Cygańskiej Kapie i drodze zwanej Zuzelanką to miałam nieco magiczne skojarzenia.
Tajemnica Chełmowej Góry

2022-07-31

Tajemnica Chełmowej Góry

Skryła się nieco na uboczu, całkiem blisko Starachowic, gdzieś po drodze do Nowej Słupi - niezwykła i tajemnicza. Ta, która dała początek Świętokrzyskiemu Parkowi Narodowemu. Oto ona księżna świętokrzyskich szczytów - Chełmowa Góra.
Na szczęście? Tylko krzemień pasiasty

2022-07-30

Na szczęście? Tylko krzemień pasiasty

W dodatku działa tylko w Sandomierzu. Klejnot Świętokrzyskich Gór, polski diament, osobliwość regionu - kto chociaż raz zobaczył, zechce go mieć. Przyjrzyjmy mu się zatem...
Tajemnicze, egzotyczne, zaczarowane. Takie jest właśnie Świętokrzyskie.

2022-07-10

Tajemnicze, egzotyczne, zaczarowane. Takie jest właśnie Świętokrzyskie.

Dzisiejsza podróż po naszym magicznym regionie poprowadzi nas nieco bocznymi dróżkami, takimi, które zostawia się na kiedyś tam. Jeśli szukacie miejsc mało obleganych, a mających to i owo do zaoferowania ciekawskim podróżnikom, to jest to tekst dla Was.