JUŻ W KIOSKU

Gagatki z dziadkami wyruszyli na szlak

2021-09-27 08:28:54

Ocena:

0/5 | 0 głosów

Cztery trasy, dystans od kilku do kilkudziesięciu kilometrów, dziadki, gagatki, ognisko, kiełbaski i mnóstwo świetnej zabawy. Sprawcą całego zamieszania jest natomiast Oddział Międzyszkolny PTTK w Starachowicach.

Krzysztof Kasprzyk

W sobotę, 25 września, odbyła się piąta edycja starachowickiego złazu turystycznego, który zgodnie z nazwą łączy pokolenia. W roku bieżącym odbywa się on również w ramach 30 - lecia działania PTTK w Starachowicach, na czele którego od lat stoi Krzysztof Kasprzyk. On też jest pomysłodawcą rajdu i jego nazwy, a ta w tym roku jest mu szczególnie bliska.

- Też jestem dziadkiem i bardzo mi zależy, żeby na szlakach turystycznych spotykały się pokolenia. To idealna okazja, żeby dziadkowie wprowadzili swoich małych gagatków w niezwykły świat przygód.

Najdłuższy marsz, ponad 15-kilometrowy, prowadził Daniel Kasperkiewicz. Razem z grupą ruszył ze stacji PKP w Stykowie, mijając po drodze rezerwaty Skałki obok Adamowa i Rosochacz niedaleko Lubieni. Połączyli przyjemne z pożytecznym, bo oprócz podglądania świata przyrody posprzątali również las.

W ramach złazu „Od dziadka do gagatka” zaproponowano także krótszą trasę ze Starachowic. Można ją było pokonać pieszo i rowerem. Pieszą trasę prowadził Bogdan Zaborski, rowerową niezmordowany prezes Krzysztof Kasprzyk.

Szczególną atrakcją była trasa drezynowa, która wiodła torami kolejki wąskotorowej.  

Zakończenie złazu zorganizowano na polanie w Lipiu. Tam przy wspólnym ognisku popłynęła gawęda.

INNE ARTYKUŁY Z TEGO DZIAŁU
Niech Cię wędrowcze sosna prowadzi

2021-10-16

Niech Cię wędrowcze sosna prowadzi

Wełecz. Malutka osadka na trasie z Buska do Pińczowa, łatwa do przeoczenia i niezauważalna jakby. Szkoda, żeby nie znalazła się na Waszej turystycznej trasie.
Od diabła się zaczęło, na lekarstwie skończyło

2021-10-17

Od diabła się zaczęło, na lekarstwie skończyło

Dziś zabieram Was do miasteczka, na którego widok buzia sama się uśmiecha. Po trosze dlatego, że już na wstępie w herbie owego wita nas letnie słońce, ale mnie osobiście na myśl o czarcie, od którego wszystko się zaczęło.
Szklana bima, pipki i gęsina

2021-10-16

Szklana bima, pipki i gęsina

Jedźmy do Chmielnika. Teraz, natychmiast i już.
O zbójach, co dobre serce mieli i Tarczek obronili

2021-10-15

O zbójach, co dobre serce mieli i Tarczek obronili

W gminie Pawłów byliśmy wielokrotnie, zawsze z ogromną przyjemnością spacerujemy doskonale znanymi nam szlakami, wierząc (nie bez przyczyny), że zawsze uda się coś nowego odnaleźć. Nie inaczej jest tym razem. Zapraszamy ponownie do Tarczka, tym razem śladami świętokrzyskich zbójów.
Wielcy świętokrzyskiej ziemi

2021-10-12

Wielcy świętokrzyskiej ziemi

Bogata historia, patriotyczne tradycje, oszałamiająca przyroda - taka jest właśnie świętokrzyska ziemia, która rodzi poetów i pisarzy. Poznajcie ich. Oto uwiedziony przez komunizm Jasieński, kochliwy Żeromski i Gombrowicz, który przyprawiał mnie o łzy rozpaczy.
O czarcie, gwoździach i piekielnym rezerwacie

2021-10-13

O czarcie, gwoździach i piekielnym rezerwacie

Dawno, dawno temu... Tak zazwyczaj zaczynają się baśnie, ale zabierając Was na wycieczkę po regionie nie sposób inaczej zacząć.
Ćmielowska

2021-10-05

Ćmielowska "sierotka", "Leżąca kotka" czyli historia i magia porcelany

Niewielka miejscowość, nieco zapomniana, a przecież wyjątkowa na mapie Polski, na pewno zaś świętokrzyskiego. Stolica porcelany, zamek i gorliwy "sierotka" - tego po prostu nie można przegapić.
O ziemi, co Gombrowicza wydała

2021-10-05

O ziemi, co Gombrowicza wydała

Dziś w inspiracjach obszar bliski i znany, Doły Biskupie, niewielka wieś nad Świśliną, między Ostrowcem Świętokrzyskim i Starachowicami. Hula tu wiatr, ale przed laty rozlegał się tu gwar nowoczesnego zakładu, który należał do rodziców Witolda Gombrowicza.
Jak to diabeł w świętokrzyskiem zagościł

2021-10-02

Jak to diabeł w świętokrzyskiem zagościł

Swoją drogą nieźle musieliśmy nagrzeszyć skoro właśnie tu, gdzie bór przedwieczny śpiewa pieśń bez słów, a echo jej, niesione przez wiatr, wybrzmiewa gdzieś wśród malowniczych lasów i pól, diabeł piekło chciał postawić. Wiatr, figlarz jesienny, opowiedział mi tę historię, a ja na łamach "Zielonej" oddaję ją Wam.