reklama

Karambol w Wąchocku

Coś nad nimi czuwało...

Bezpieczeństwo

Karambol w Wąchocku

Coś nad nimi czuwało...

O wielkim szczęściu może mówić kierowca i pasażerka ciężarowego "renaulta premium", który wbił się z impetem w jadącego przed nim "Tira". Kabina, w której siedzieli, została doszczętnie zniszczona, a im - o dziwo - nic się nie stało.
Do wypadku doszło w poniedziałek, po godzinie 13.00, na drodze krajowej nr 42, tuż przed placem Ponurego w Wąchocku. 22 - letni kierowca "renaulta premium", zjeżdżając z górki, nie zachował bezpiecznej odległości i nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, gdzie od kilku tygodni trwa remont, a samochody toną wręcz w korkach. Skończyło się tym, że wylądował na tyle naczepy "scanii", która kierował 33 - letni mężczyzna. W ostatnim momencie najprawdopodobniej próbował ją jeszcze ominąć, bo pojazd wbił się w nią bokiem. Kabina, w której siedział z 20-letnią pasażerką, została niemal w całości zniszczona. Na szczęście pojazdy jadące z przeciwka w porę zjechały w zatoczkę, bo straty mogły być większe. Obaj kierowcy, co potwierdziło badanie, byli trzeźwi. Parę z "renaulta", karetka zabrała do szpitala, ale po upewnieniu się, że nic im się nie stało, zostali zwolnieni do domu. Ostatecznie skończyło się na mandacie. Ale utrudnienia na drodze trwały ponad cztery godziny, bo trasa była nieprzejezdna. Policja kierowała ruch przez Marcinków. Do rozdzielenia pojazdy potrzeba było aż ciężkiego sprzętu. 
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ