reklama

Uśmiechnij się

Pani Zosia przy wiosennych porządkach znalazła stary kwit na odbiór butów u szewca sprzed 6 lat. Postanawia jednak zadzwonić:

- Czy są jeszcze u Pana pantofle z numerem 156

- Tak są - odpowiada po chwili szewc - i będą gotowe za tydzień.

* * *

Wiosna, las, ptaszki. Gawędzi student (po nieudanej sesji) z dziewczyną:

- Nie wiem, co się ze mną dzieje? Chciałbym ulecieć daleko - daleko, schować się głęboko - głęboko, zaszyć się gdzieś cicho - cicho. Czyżby to miłość?

- Nie, kolego. To zaczął się wiosenny pobór do wojska...

* * *

Sekretarka wchodzi do gabinetu dyrektora i krzyczy:

- Panie dyrektorze wiosna przyszła!

- To ją wpuść!!!

* * *

Antek, syn rolnika kiedy nadeszła wiosna i trzeba zająć się ziemią radzi się agronoma:

- Mówią, że nawóz sztuczny jest lepszy od naturalnego. A pan jak uważa.

- Trudno powiedzieć, to rzecz smaku...

(az)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ