Witryna

Radość we dwoje

Kiedy wczesny ranek

zagląda w okna,

czuję delikatny dotyk

na swoim ramieniu,

słyszę ciche słowa

- "dzień dobry kochanie"

najlepszy dowód

o Jego istnieniu.

Niezmienny towarzysz

każdego dnia,

czuły, delikatny,

wrażliwy

- z którym do snu,

późno się układam

nie wymyślony

- naturalny, żywy.

Ustawowo

- mężem zwany,

przyjaciel

codziennej niedoli

i tak nam we dwoje

- od wielu lat,

płynie sobie

życie powoli.

Czasami zdarzają się

małe "zgrzyty"

bo nic co dobre,

nie jest wieczne,

ale to tylko taka

niewielka "rysa",

którą - zwykle przepraszam

"zakleja" skutecznie.

Bo cóż pozostaje

nam dwojgu?

- głęboko schować

ostre słowa,

w tym wieku podporą

dla siebie być

i normalnie

funkcjonować

od nowa.

Wyznaczony

na ziemi czas

przeżyć trzeba

- co "pazurem"

życia mocno zraniony,

który razem było

nam doświadczyć

i spokojnie -

do jego końca

dotrwać spełnionym.

D. Tworzewska - Janiec

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ