Nie przyznano pieniędzy na kardiologię, bo rządzi PiS?

W numerze

Nie przyznano pieniędzy na kardiologię, bo rządzi PiS?

Szpital nie dostał unijnego dofinansowania na sprzęt kardiologiczny. Starachowicka lecznica trafiła na listę rezerwową.

Szpitale aplikowały o dofinansowanie działań związanych z leczeniem chorób układu krążenia. Na konkurs ogłoszony w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego na lata 2014-2020 zgłoszono 7 projektów wartości 32 mln 677 tys. złotych.

- Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej wnioskował o kwotę 1.175.000 zł na zakup sprzętu do leczenia kardiologicznego. Niestety, wniosek znalazł się na czwartym miejscu, a dofinansowanie dostały trzy inne szpitale, które wnioskowały o dużo wyższe kwoty - powiedziała na zwołanej konferencji, Danuta Krępa, starosta starachowicki.

Dofinansowanie otrzymały: Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach, który wnioskował o kwotę ponad 8 milionów złotych oraz placówki w Końskich (kwota około 3,9 mln. zł.) i Sandomierzu (kwota ponad 2,9 mln. zł.).

- Czujemy się pokrzywdzeni, bo ten sprzęt jest bardzo potrzebny - dodała starosta Krępa i zapowiedziała odwołanie od decyzji władz województwa świętokrzyskiego.

- Powiatowemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej w Starachowicach zabrakło 1 punktu, to znaczy, że wniosek był dobrze przygotowany. Otrzymały dofinansowanie wszystkie szpitale, które są zarządzane przez jednostki samorządowe, gdzie za władze w tych instytucjach odpowiada Polskie Stronnictwo Ludowe. W Starachowicach starosta jest z PiS, więc wniosek znalazł się za burtą. Jest o co walczyć, trzeba się odwoływać - dodał poseł na Sejm Krzysztof Lipiec.

Zarządzający starachowicką placówką nie wykluczają odwołania do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, tym bardziej że starachowicki szpital wnioskował o małą kwotę w porównaniu do trzech pozostałych lecznic.

Oświadczenie przesłali do GAZETY radni Klubu PSL w Radzie Powiatu w Starachowicach, w którym czytamy:"Skuteczność sięgania po środki zewnętrzne dla starachowickiego szpitala pokazały nowe władze powiatu w 2017 r. występując do wojewody (PiS) z żądaniem dofinansowania projektu dla oddziału zakaźnego w wysokości 80%, gdy przepisy dopuszczały wsparcie 50% i w związku z tym wniosek musiał być odrzucony".

(zaz)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ