reklama

Winna pewnie brawura

17-latek trafił do szpitala

Bezpieczeństwo

Winna pewnie brawura

17-latek trafił do szpitala

 

Prawdopodobnie nadmierna prędkość była przyczyną wypadku na leśnym odcinku drogi pomiędzy Starachowicami a Rzepinem. BMW wypadło z drogi i dachowało, jedna osoba trafiła do szpitala. 

Co roku w tej okolicy (leśny odcinek drogi wojewódzkiej nr 756) dochodzi do wielu wypadków i kolizji. Mimo że miejscami droga jest tam bardzo kręta, część kierowców jeździ z nadmierną prędkością.

1 lutego około godziny 14.00 na drogach nie było już nawet śladu śniegu i prawdopodobnie kierowca przesadził z prędkością. W BMW jechały cztery młode osoby, a za kierownicą siedział 18-latek. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi i dachował. Pojazd zatrzymał się na dachu i był kompletnie zniszczony. Kierowca i pasażerowie wydostali się z auta jednak o własnych siłach.

Na miejscu szybko pojawiły się służby ratownicze i policja. Jeden z pasażerów, 17-latek, z urazem głowy trafił do szpitala w Kielcach. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że nie odniósł poważniejszych obrażeń. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a do swoich czynności przystąpili również policjanci. W jednej chwili w obu kierunkach zaczęły tworzyć się ogromne korki, mimo że ruch odbywał się wahadłowo. Gdy strażacy wyciągnęli auto z rowu, wszystko wróciło do normy. (mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ