reklama

Nocny rajd ulicami miasta i... kraksa

Bezpieczeństwo

Nocny rajd ulicami miasta i... kraksa

Kto prowadził audi, które w nocy na ul. Spółdzielczej rozbiło dwa inne samochody? Pojazd,który oddalił się z miejsca zdarzenia, został już odnaleziony, teraz policja ustala, kto siedział za kierownicą.

Kilka minutprzed godziną 1 w nocy z 28 na 29 stycznia br., jadący z ogromną prędkością samochód uderzył w zaparkowane auta (mitsubishi i ford) i odjechał. Poszkodowani szybkozareagowali i, dzięki nagraniu z monitoringu oraz relacji świadków, udało się ustalić, że sprawcą jest prawdopodobnie kierowca audi w kolorze niebieskim. Komunikaty z prośbąo pomoc w odnalezieniu sprawcy błyskawicznie obiegły Internet.

- Zeznania świadków, a także analiza zebranych śladów doprowadziły nas do pojazdu, którym prawdopodobnie poruszał sięsprawca tego zdarzenia. Wszystko wskazuje na to, że jest to właśnie to auto, które uczestniczyło w tym zdarzeniu - mówi nadkom. Aleksy Hamera, naczelnik Wydziału Prewencji KPP Starachowice.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że samochód pasujący do opisu, uszkodzony, zaparkowany był przy jednym z bloków na ul.Wojska Polskiego. Audi posiadało tablice rejestracyjne z powiatu skarżyskiego.

- Obecnie trwają intensywne czynności, aby ustalić kto w chwili tego zdarzenia prowadził ten pojazd - dodałnadkom. Hamera.

Mieszkańcy ul. Spółdzielczej mówią, że to nie pierwszy tego typu przypadek. Nocą pod ich domami odbywają się wręcz wyścigisamochodowe, choć to nie jedyny problem.

- To co się dzieje na parkingu, szczególnie latem, to jest masakra. Niedaleko jest lokal gastronomiczny, tam młodzież kupujejedzenie, przynosi na parking, jedzą, piją i ćpają w samochodach, a papiery wyrzucają na ulicę. Nie raz mieliśmy ślady butów na samochodach i potłuczone butelki, zdarzałysię też porozrzucane prezerwatywy, że o bijatykach nie wspomnę. Połamane znaki drogowe też nie są rzadkością, ale nikogo to nie obchodzi, pewnie do czasu, aż dojdzie do prawdziwegonieszczęścia - mówi nam jedna z mieszkanek ulicy Spółdzielczej.

- Szczególnie podczas weekendu ulica jest zaśmiecona. Papiery, opakowania po jedzeniu oraz butelki po napojach leżą wszędzie.A na całej Spółdzielczej nie ma nawet jednego kosza na śmieci... - dodaje kolejna mieszkanka.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ