reklama

Stłuczka za stłuczką

Rondo nic nie dało

Bezpieczeństwo

Stłuczka za stłuczką

Rondo nic nie dało

 

Na skrzyżowaniu ulic Kopalnianej, Leśnej i Majówka doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych. Wybudowane tam rondo miało ograniczyć ilość wypadków, tymczasem do zdarzeń drogowych wciąż dochodzi w tym miejscu.

Nie jest tradycyjnym rondem z odrębną wyspą centralną, a wyspą, po której auta mogą przejeżdżać. Tylko takie było tam możliwe, bowiem na większe rondo zwyczajnie nie było miejsca. Przyjęte rozwiązanie miało zminimalizować ilość zdarzeń drogowych, ale tak nie jest. Jadącym ulicą Leśną lub Majówka na wprost może się wydawać, że mają pierwszeństwo, bowiem wjeżdżając na rondo wcale nie odczuwa się, że jest się na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym. Oczywiście w pobliżu znajdują się odpowiednie znaki drogowe i nic nie tłumaczy kierowców, którzy się do nich nie stosują, bo nic nie zastąpi zdrowego rozsądku, ale najwyraźniej pomysł z tą inwestycją był nietrafiony.

Ostatnimi „ofiarami” tego skrzyżowania są dwaj kierowcy. 4 stycznia br. po godz. 9.00, prowadzący opla 52-latek z Ostrowca Świętokrzyskiego nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu volkswagenem golfem 59-latkowi ze Starachowic i doprowadził do zderzenia. W oplu urwało się koło, a volkswagen golf zatrzymał się na pobliskim ogrodzeniu. Obaj kierowcy byli trzeźwi i nic poważnego im się nie stało. Przez kilkadziesiąt minut na miejscu pracowali policjanci, a ruch samochodów był utrudniony i odbywał się tylko jednym pasem.

Zaledwie kilka minut po publikacji tej informacji na naszym profilu portalu społecznościowego pojawiła się lawina komentarzy od zaniepokojonych mieszkańców miasta. Na wybudowanym tam rondzie nie pozostawili suchej nitki sugerując, że lepszym rozwiązaniem byłoby zamontowanie tam sygnalizacji świetlnej lub progów zwalniających. (mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ