reklama

Pożar domu w Małyszynie

Sąsiedzi ruszyli z pomocą

 

Zgłoszenie postawiło na nogi niemal wszystkie zastępy starachowickiej straży pożarnej i kilka wozów wyjechało do pożaru domu w Małyszynie Dolnym. 

O pożarze domu jednorodzinnego w Małyszynie Dolnym zawiadomił ratowników w poniedziałkowe (4 września) popołudnie jeden ze świadków zdarzenia. Na miejsce zadysponowano wszystkie dostępne jednostki w starachowickiej komendzie PSP, a także wóz z OSP Osiny. Kiedy służby pojawiły się na miejscu, zagrożenie zostało już opanowane. Na szczęście okazało się, że ogień pojawił się tylko na poddaszu, a szybka reakcja tamtejszych ludzi, którzy własnymi siłami rozpoczęli akcję gaśniczą, zapobiegła jego rozprzestrzenieniu.

- Kiedy przyjechaliśmy na miejsce ogień był już praktycznie ugaszony. Dogasiliśmy tlące się elementy poddasza, przewietrzyliśmy pomieszczenie, a następnie sprawdziliśmy je na obecność dwutlenku węgla - powiedział GAZECIE st. kpt. Marcin Nyga ze starachowickiej straży pożarnej.

Na razie za wcześnie na wyciąganie konkretnych wniosków, ale nieoficjalnie mówi się, że przyczyną pojawienia się ognia było zwarcie instalacji elektrycznej.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ