reklama

Witryna

Zaloty w Raju Adama i Ewy

W rajskiej ogrodowej altanie

Wścibski księżyc zawisł w platanie

I zagląda maleńką szczeliną

Patrzy, a Adam flirtuje z Ewą

Stąpają po rajskiej trawie

I coś bredzą o boskim prawie?

Co będzie dalej, co będzie?

Czy on jej serce zdobędzie?

Ewa naga, liskiem przybrana

I pod jabłonią krąży stroskana

Ciekawe, czy on się zdobędzie?

Czy ukryte cosik pod listkiem posiądzie?

Pomknę wyżej na niebo

Aby oślepić gada kuszącego

Jak każdy jestem ciekawy

Jak się ułożą rajskie sprawy?

Jako "miesiąc" mam zmienną posturę

W pełni zajrzę w każdą dziurę

Widzę, co dzieje się u sąsiadki

I gdzie są nocne randki

Nie fair srebrny staruszku

Węszyć w cudzym ogródku

Patrz! Ewa się chowa i lęka,

W altanie zakazane jabłko połyka

Czy źle Ci pływać po niebie?

Musisz filować na Ziemię

Rozkoszne gwiazdy mrugają

Od nas uśmiechów czekają

Zapamiętaj miły przyjacielu!

Takich wścibskich jest wielu,

Co by węszyć cudze sprawy.

Z zazdrości, czy przyjemnej zabawy?

Jan Żmijewski(lunatyk)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ