"Czekamy na decyzję miasta"

Sezon piłkarski tuż, tuż

Informacje sportowe

"Czekamy na decyzję miasta"

Sezon piłkarski tuż, tuż

Inauguracja rozgrywek piłkarskich świętokrzyskiej klasy okręgowej sezonu 2014/2015 już niebawem. Na funkcjonowanie klubu potrzebne są jednak pieniądze. Jaka jest zatem finansowa sytuacja w "Starze"? O tym w rozmowie z GAZETĄ mówi Emil Krzemiński, prezes Staru Starachowice.

- Dwa tygodnie zostało do rozpoczęcia rundy rewanżowej sezonu 2014/2015 w świętokrzyskiej klasie okręgowej. Nie sposób nie zapytać o obecną kondycję finansową klubu.

- Naszym celem jest przede wszystkim dogranie rundy wiosennej. Jeżeli chodzi o dotacje i ogólnie o fundusze na dalsze funkcjonowanie klubu, dostaliśmy łącznie 31 tys. zł. Wnioskowaliśmy o większe fundusze ze względu na to, że mamy zarówno seniorów, jak i juniorów. Oczywiście prowadzimy i nadal będziemy prowadzić rozmowy z potencjalnymi sponsorami. Nie jest tajemnicą, że firmy i osoby prowadzące swój biznes przede wszystkim patrzą na to, w jaki sposób klub będzie wspomagany przez miasto. Jeżeli ktoś ma być tylko jedynym sponsorem, bez zaangażowania miasta, to zniechęca go to do sponsorowania. Przykładem jest firma Wtórpol ze Skarżyska-Kamiennej, która przez 7 lat przekazywała potężne środki finansowe na działalność Granatu, a teraz wycofała się ze sponsorowania klubu właśnie z powodu bierności w dotowaniu przez miasto. Łatwo więc zauważyć, że warunkiem znalezienia sponsora strategicznego jest partnerstwo z miastem. Czekamy więc na decyzję, jaka to będzie kwota, a dopiero później będziemy się starać poczynić dalsze kroki.

- W grę wchodzi jeden sponsor strategiczny?

- Jeżeli mówimy o osobie, która jest pasjonatem piłki nożnej, to nie będzie patrzeć na realia panujące w mieście. Może wejść w taką współpracę z klubem, ale będzie to współpracą na krótką metę. Lepiej jest mieć grupę kilku lub kilkudziesięciu sponsorów i tworzyć kolektyw, niż obawiać się, że pieniądze z dnia na dzień mogą się skończyć. Aktualnie ruszamy z tzw. „Klubem 100”, który będzie miał na celu zrzeszenie stu firm, stu przedsiębiorców bądź osób fizycznych, którzy będą wpłacali regularnie co miesiąc kwotę 100 zł. W skali roku daje to naprawdę sporą sumę. Oczywiście jest to kwota minimalna, ale dająca szansę na start. Bez tego ciężko jest myśleć o rozwoju i perspektywach budowania klubu piłkarskiego z prawdziwego zdarzenia. Cel to maksimum, a nie minimum i granie w klasie okręgowej przez 10 lat.

- Jaka kwota jest potrzebna, by rozegrać pełny sezon w „okręgówce”?

- Klub piłkarski ma z góry ustalone ramy, których musi się trzymać. Mam tu na myśli terminarz rozgrywek. W sezonie mamy 16 meczów wyjazdowych, a jeden wyjazd kosztuje ok. 500 zł za transport, w zależności jak daleki jest to wyjazd. Mecze w Starachowicach też kosztują. Trzeba przecież opłacić obsługę medyczną, techniczną oraz sędziów. Do tego dochodzą koszty związane ze sprzętem sportowym, który ulega zniszczeniu. Wreszcie wynagrodzenia dla zawodników, którzy siłą rzeczy nie będą grać za darmo. Sa to kwoty niewysokie. Wiadomo, że w klubach ościennych możemy się spotkać z wynagrodzeniami znacznie wyższymi. W taki sposób - według mnie - tworzy się kominy płacowe i zabija sens rozwijania sportu. Mamy pieniądze, to możemy sprowadzać zawodników z różnych regionów i chwalić się super kadrą, jednocześnie zapominając o szkoleniu młodzieży i bazowaniu na wychowankach. To oni przecież mają stanowić o sile zespołu i utożsamiać się z własnym miastem i klubem. Reasumując, kwota potrzebna na działalność klubu w klasie okręgowej, to 180 tys. zł w skali roku. Jeżeli do tego doliczymy 50 - 60 tys. zł ze strony miasta oraz kwotę zebraną w „Klubie 100”, to jest szansa na spokojne ułożenie planów przyszłościowych i dogranie obecnej rundy wiosennej, na czym - nie ukrywam - najbardziej nam zależy.

- W kadrze jest obecnie kilku piłkarzy, którzy swym doświadczeniem zdobywanym na boiskach III ligi wprowadzają do drużyny dużo pozytywnych atutów. Nie wydaje mi się, żeby cały czas chcieli grać za „darmo”...

- Tak, oczywiście w pełni się z tym zgadzam. Powiedziałem wcześniej, że ekwiwalenty, jakie dostają Ci najbardziej doświadczeni piłkarze są nie za niskie i nie za wysokie. Dla zawodników takich jak Artur Kidoń, Damian Senderowski czy Marcin Chodniewicz może wydawać się to mało. Inni, owszem mieli swoje epizody w występach w trzecioligowych rozrywkach, ale należy pamiętać, że były to występy z przymusu. Do dziś pamiętam sytuację Juventy, gdzie z braku zawodników trener Spadło musiał korzystać z juniorów. Grając piłkarzami dużo młodszymi zdołał utrzymać zespół w III lidze. Wracając jednak do tematu wynagrodzeń słyszy sie stwierdzenia, że zawodnicy grający na tym poziomie powinni grać za darmo. Pytanie, czy będą chcieli.

Biorąc pod uwagę, że są to starachowiczanie, wychowankowie im łatwiej jest tu zostać i budować coś na nowo niż wyjeżdżać do innych klubów. Prosiliśmy ich żeby zostali i dali nam szansę, żeby nam zaufali właśnie po to żeby tworzyć starachowicki kolektyw. Chcemy sprowadzić do Staru zawodników, którzy w przeszłości reprezentowali starachowickie barwy. Nie ma sensu tutaj rozdzielać czy jest to wychowanek Juventy czy Staru. To przede wszystkim starachowiczanin, który poprzez piłkę nożną reprezentuje Starachowice. Pole do popisu mają tutaj przede wszystkim radni na czele z prezydentem. Apeluje o zorganizowanie spotkania w urzędzie miasta trzech stowarzyszeń piłkarskich, celem ustalenia wizji rozwoju sportu. Jednakże piłka jest po stronie miasta gdyż samo nasze porozumienie nic nie wnosi. Słyszy się, że byłoby dobrze jakby był jeden klub. Dla mnie argumentem będą decyzje miasta jak taki jeden klub utrzymać gdyż wiąże się to ze zwiększeniem środków na piłkę nożną, a nie ze zmniejszeniem. Łącząc kluby, mówiąc kolokwialnie jedną biedę z drugą biedą wyjdzie nam jeszcze większa bieda, a nie o to nam chodzi. Na początek zacznijmy od możliwości stworzenia warunków pod kątem pełnej współpracy pomiędzy Naszymi drużynami. Przytaczając program wyborczy Prezydenta Marka Materka jest to także ogromna szansa na stworzenie warunków dla osób, które chcą opuścić Starachowice w poszukiwaniu pracy. Drużyna seniorów Staru Starachowice jest jedną z najmłodszych w tej lidze, więc są to również młodzieżowcy, dla których dodatkowym bodźcem na pozostanie w Starachowicach

I reprezentowanie barw, co tydzień była by praca. Korzystając z okazji serdeczne podziękowania dla miasta, wszystkich Firm i drużyn, gości i piłkarzy z Warszawy osób, które brały udział w Turnieju organizowanym przez Star na rzecz Gai, cieszymy się, że mogliśmy wspomóc akcję ratowania córeczki naszego kolegi, byłego piłkarza Staru. Cieszą pozytywne opinie dotyczące turnieju. Serdecznie zapraszam wszystkich sympatyków zielono-czarnych na inauguracje Ligi 21 marca o godz. 15:00 na Stadion przy ul. Szkolnej 14 na mecz pomiędzy Starem Starachowice a Spartą Dwikozy. Liczymy na głośny doping. Michał Karkusiewicz

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ