O "Puchar Łowca Świętokrzyskiego"

Dla wielu myśliwych były to pierwsze w tym roku zawody strzeleckie. Dobrym zwyczajem gospodarzy starachowickiej strzelnicy PZŁ jest dbanie o smaczny poczęstunek, zwłaszcza dla przyjezdnych.

W rześki, niedzielny poranek na starachowickiej strzelnicy PZŁ o puchar kwartalnika "Łowiec Świętokrzyski" rywalizowało 22 zawodników. Najwięcej, bo aż dwunastu, przybyło z Kielc, chociaż swoim "sokolim wzrokiem" próbowali pochwalić się także strzelcy z Radomia, Lublina, Piotrkowa, Warszawy oraz jeden honorowy reprezentant Starachowic. Zmagali się w kilku konkurencjach: przeloty, dzik, zając, rogacz, oś i krąg.

Zgodnie z punktacją, prowadzoną przez sędziego głównego zawodów Krzysztofa Puchałę i sztab zarządzany przez Annę Michtę, koronę zawodów w postaci dyplomów, pucharów i nagród zdobyli: Bartosz Kubik (444 pkt.), Zbigniew Grzybowski (436 pkt.) oraz Paweł Nowicki z dorobkiem 435 pkt. Nie nastroiło to optymistycznie łowczego Jarosława Mikołajczyka, który szczerze wygarnął uczestnikom, że jak dotąd w swoim życiu nie był świadkiem gorszych wyników.

Nie jest moim zamiarem nikogo strofować, lecz przykro mi było patrzeć na trzeci... od końca wynik (335 pkt.) starachowickiego reprezentanta. Miejmy nadzieję, że już niedługo doczekamy się dużo lepszych wyników, czego gorąco życzymy.

Marek Oziomek

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ