Kobiety trafiły do szpitala

Chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe

Bezpieczeństwo

Kobiety trafiły do szpitala

Chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe

 

Prawdopodobnie w sądzie rozstrzygnie się sprawa wypadku, do jakiego doszło wczesnym rankiem w środę, 30 maja na Al. Niepodległości w Starachowicach. W zdarzeniu uczestniczyło łącznie 8 osób, a dwie trafiły do szpitala.

Zdarzenie na skrzyżowaniu ulic Miodowej, Wyszyńskiego i Al. Niepodległości wyglądało bardzo groźnie, spowodowało też bardzo duże utrudnienia w ruchu pojazdów mieszkańców, którzy zdążali do pracy. Pojawiły się bowiem przed godziną 7.00

Dwa volkswageny: caddy i polo jechały od Ostrowca Świętokrzyskiego, w kierunku Skarżyska - Kamiennej. Pierwszy z pojazdów zatrzymał się na czerwonym świetle, a jadąca za nim volkswagenem polo 35-latka z gminy Pawłów nie zachowała należytej ostrożności i uderzyła w tył pojazdu. VW caddy kierował 29-letni mężczyzna, a w pojeździe znajdowały się jeszcze dwie osoby, całej trójce nic się nie stało. Natomiast "polówką" jechało łącznie 5 osób. Kierująca 35-latka i 34-letnia pasażerka uskarżały się na ból, m.in nosa, i trafiły do szpitala na badania. Od wyników będzie zależało, jak zdarzenie ostatecznie zostanie zakwalifikowane.

Na miejscu przez kilka godzin pracowali policyjni technicy, a miejsce zdarzenia zabezpieczali także starachowiccy strażacy. Z uwagi na przebieg wydarzeń, sprawa ta zapewne zakończy się w sądzie.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ