Część Szlakowiska na sprzedaż... mieszkańcy protestują

Przetarg już ogłoszono. Sprzedaż terenu zieleni na Szlakowisku, poniżej Zakładu Energetyki Cieplnej, budzi jednak protesty mieszkańców. Wnioskują o przeprowadzenie konsultacji społecznych, zebrali 450 podpisów pod petycją, którą przekazali prezydentowi miasta.

"Gminna nieruchomość planowana do zbycia, znajdująca się w pobliżu Szlakowiska, nie jest elementem samego Szlakowiska (terenu powstałego po zastygnięciu szlaki wielkopiecowej) i nie jest obecnie zagospodarowana. W pobliżu, Gmina Starachowice ma inne tereny rekreacyjne, którym zamierza przywrócić dawny ich blask lub zagospodarować na nowo z dużym naciskiem na zieleń. (...) W sumie ok. 23 hektary - będące własnością gminy, które będą utrzymywane przez gminę - odpowiada protestującym zastępca prezydenta miasta, Jerzy Miśkiewicz, - jak dodaje - transakcje dotyczące kupna i sprzedaży działek przez Gminę Starachowice nie były i nie są przedmiotem konsultacji społecznych. W sprawie terenu Szlakowiska były przeprowadzane podczas tworzenia Gminnego Programu Rewitalizacji oraz niezależne konsultacje dotyczące zagospodarowania Szlakowiska w lipcu 2017 r. Fakt zamiaru sprzedaży części terenu przylegającego do Szlakowiska w żaden sposób nie zagraża realizacji długofalowego planu rozwoju i przeobrażenia tego jakże urokliwego miejsca, które już stało się wizytówką Starachowic.

W odpowiedzi na pismo z magistratu, protestujący zorganizowali konferencję prasową, na której przedstawili swoje stanowisko.

- (...) Wnoszący petycję oficjalnie nie wiedzą, dlaczego poza doraźnymi korzyściami zasilenia gminnej kasy, prezydent zdecydował się na sprzedaż części Szlakowiska, a już zapewne są skonsternowani, dlaczego władze miasta obawiają się mieszkańców – uchylając się od przeprowadzenia konsultacji społecznych. (...) Sprzedaż części działki przy ZEC stwarza realne zagrożenie, że nastąpi dalsza chęć sprzedaży Szlakowiska (od skarpy w dół). (...) Poza tym, dlaczego nie ma opracowanej przez miasto koncepcji przestrzenno - funkcjonalnej Szlakowiska. (...) Jak to się stało, że rozdysponowano pieniądze z planowanej sprzedaży części Szlakowiska, zakładając skuteczność przetargu za 1,5 mln zł? (...) Z posiadanej wiedzy wynika, że nawet jedna złotówka z planowanej sprzedaży Szlakowiska nie została przeznaczona na "urokliwy teren", czy załatanie dużych dziur w asfalcie drogi Na Szlakowisku - czytamy w rzeczonym piśmie mieszkańców.

(zaz)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ