Wywrotka w wodociągach i... będą oszczędności

W numerze

Wywrotka w wodociągach i... będą oszczędności

Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Starachowicach wzbogaciło się o nowy sprzęt. Spółka za nieco ponad 400 tysięcy złotych zakupiła nowoczesną wywrotkę, do wywożenia osadów ściekowych. Prezes Piotr Nowak zapowiada, że oznacza to duże oszczędności dla spółki.

Nie jest to zwykły seryjny pojazd. Został przygotowany do poruszania się po trudnym terenie, ma napęd na trzy osie, a wywożone osady będą również przykrywane plandeką, by ograniczyć wydobywanie się nieprzyjemnego zapachu.

- Samochód został zbudowany na nasze zamówienie i jest przystosowany do naszych potrzeb. Głównym jego przeznaczeniem będzie przejęcie przez przedsiębiorstwo samodzielnej gospodarki związanej z wywożeniem osadów. Dlatego też jest wyposażony w odpowiednią skrzynię ładunkową o odpowiedniej szczelności - chwali Piotr Nowak, prezes PWiK w Starachowicach.

Prezes miejskich wodociągów zapewnia, że inwestycja będzie miała bezpośrednie przełożenie na znaczne oszczędności w spółce. Mówi się nawet o kilkuset tysiącach złotych w skali roku. W tej chwili PWiK firmie zewnętrznej płaci około 88 zł za tonę wywożonego osadu, a przy wykorzystaniu nowej wywrotki koszt ten ma wynosić około 40 złotych. Na chwilę obecną dziennie produkowane jest około 15 ton sadów ściekowych.

- To będą bardzo duże oszczędności dla spółki, ponieważ w latach ubiegłych koszt utylizacji osadów dochodził do ponad miliona złotych rocznie. W tej chwili przy odpowiedniej gospodarce osadowej koszty te spadają do poziomu nie wyższego niż 600 tysięcy złotych rocznie. Później będzie to mogło mieć odbicie w obniżce ceny ścieków - dodaje prezes Nowak.

Władze spółki liczą, że nowy sprzęt będzie wykorzystywany bez większych kosztów amortyzacji przez około 10 lat. Tym bardziej że pojazd ma być wykorzystywany na dwóch zmianach. Oprócz wywozu nieczystości będzie realizował zadania bieżące, głównie transportowe.

- W wyniku tego zakupu rezygnujemy z usług zewnętrznych firm transportowych, które odpowiadały za transport kruszyw czy piachu na potrzeby usuwania skutków awarii - dodaje prezes PWiK.

Warto również zaznaczyć, że koszty zakupu nowego auta pokryte zostały w całości ze środków własnych przedsiębiorstwa.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ