Nasze "Smoki" ze złotem!

Puchar Świata w kickboxingu

Adrian Gunia i Filip Zawłocki wywalczyli w Pucharze Świata na Węgrzech złote medale. I to w pięknym stylu! To bardzo dobry prognostyk przed Mistrzostwami Świata, najważniejszą imprezą w tym sezonie.

W Budapeszcie na Pucharze Świata starachowicki Dragon miał silną reprezentację. Jako zawodnicy w barwach reprezentacji Polski wystąpili Adrian Gunia i Filip Zawłocki, a jednym z trzech trenerów kadry był trener i prezes naszego klubu Marek Jasiński.

- Jeszcze nigdy nie uczestniczyłem w tak wielkiej imprezie sportowej. To cudowne przeżycie - mówił nam trener starachowickich "Smoków".

Sportowo było także bardzo udanie. Starachowiczanie udowodnili, że wcześniejsze ich sukcesy nie były dziełem przypadku. Adrian Gunia walczył w kategorii 60 kg, natomiast Filip Zawłocki w 86 kg. W obu przypadkach rywali było tylko dwóch, dlatego już przed startem było pewne, że nasi zawodnicy wrócą do Starachowic z medalem, niemniej obaj mieli zdecydowanie większe ambicje i walczyli o złoto.

- Dla nas to był dodatkowy start, ponieważ imprezą docelową są Mistrzostwa Świata. Zarówno Adrian, jak i Filip stoczyli tam po dwie walki, rywalizację rozpoczęli od półfinałów. Na takim poziomie stoczyć dwie walki, to jest ogromny wysiłek, bo na takich imprezach nie ma "cieniasów". Los sprawił, że obaj w swoich pierwszych walkach mierzyli się z Portugalczykami i jak się okazało, cechowali się ogromną wytrzymałością. Jeszcze nigdy nie widziałem tak wytrzymałych zawodników, po których wcale nie było widać zmęczenia - opowiada Marek Jasiński.

W swojej pierwszej walce Adrian zmierzył się z Wilsonem Costą, który okazał się niezwykle wymagającym rywalem. Przez wszystkie trzy rundy pojedynek był niezwykle wyrównany, a potwierdza to werdykt sędziów, po którym 2:1 wygrał Polak.

- Raz prowadził jeden zawodnik, raz drugi. Chyba nigdy nie przeżyłem jeszcze takiego stresu podczas walki swojego zawodnika. Dla Adriana było to bardzo ciężkie starcie, ponieważ rywal był wymagający, a poza tym on zawsze ma trudniejszą pierwszą walkę i rozkręca się z czasem. Udowodnił to w finałowej walce ze Słowakiem, bo już zupełnie nie było widać po nim stresu - mówi M. Jasiński.

Finałowy rywal naszego zawodnika, Słowak Matej Blażo wysoko zawiesił poprzeczkę, ale Adrian był do tej rywalizacji doskonale przygotowany. Pewnie wygrał to starcie 3:0 i sięgnął po złoty medal.

- Mogę nawet powiedzieć, że finał był dla niego łatwiejszy od półfinału. Rywal również był wymagający, ale Adrian był już "rozkręcony", a poza tym idealnie stosował się do naszych uwag podczas walki - chwali trener Dragona i reprezentacji Polski.

Również ciężki bój w półfinale stoczył Zawłocki, który za rywala miał Iuria Fernandesa. Przeciwnik okazał się bardzo wytrzymały i mimo zdecydowanych ataków naszego zawodnika, wcale nie widać było po nim zmęczenia. Filip był jednak zdecydowanie bardziej aktywny, co nie uszło uwadze sędziów.

- Rywal był naprawdę mocny i odporny. Filip słynie z huraganowych ataków od samego początku, a przeciwnik przyjmował te ciosy praktycznie bez reakcji. Wyglądało tak, jakby Filip uderzał w worek. Mocne ataki od początku kosztowały go dużo sił i w drugiej rundzie pojawił się lekki kryzys. Jednak sobie z tym poradził i wyprowadzał bardzo mocne i efektowne ciosy. W efekcie wygrał to starcie zdecydowanie na punkty, bo sędziowie doskonale widzieli, kto był lepszy, ale nie pamiętam walki, po której byłby tak zmęczony - relacjonuje trener.

Walka finałowa kategorii do 86 kg, patrząc na wynik (3:0), była formalnością. Zawłocki okazał się zdecydowanie lepszy od innego Polaka, Sebastiana Kuźniaka.

- W finale Filip zmierzył się z kolegą z kadry i dla nas, trenerów, była to idealna okazja do oceny, który z nich pojedzie na Mistrzostwa Świata. Nasz reprezentant udowodnił, że wiedzie prym w tej kategorii i wygrał pewnie 3:0. Od czerwca Filip wraca do Starachowic i myślę, że dobrze przygotuje się do mistrzostw globu, ale przed nim jeszcze bardzo wiele pracy - dodaje M. Jasiński.

Nasi reprezentanci mieli znaczący wpływ na wysoką pozycję kadry w klasyfikacji medalowej. Polacy zajęli czwarte miejsce, wygrali Ukraińcy, przed Węgrami i Słoweńcami.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ