Powtórka z rozrywki

Mimochodem

 

Na cztery zimowe miesiące zdjęto rusztowania z południowej ściany jednego ze starachowickich wieżowców. Zasłaniały świat w ubiegłym roku od wakacji do wigilii.

Budowlańcom nie udało się zakończyć planowanych prac przy remoncie balkonów, mimo sprzyjającej pogody. Zima wszak – i to na krótko – zawitała dopiero w lutym br. Z dobrych warunków atmosferycznych skorzystała za to ekipa wznosząca spory budynek mieszkalny z parterem handlowo - usługowym w miejscu dawnego Eldomu. Obiekt ma już piętro i dalej idzie w górę. Tymczasem lokatorzy wieżowca po raz drugi przeżywają powtórkę z wątpliwej rozrywki.

Co ciekawe, 18 kwietnia br., rusztowania postawiono tylko w części środkowego segmentu. Liczy on trzy piony balkonów, po 11 każdy. Logika nakazywałaby skończyć od razu ten etap. Według starachowickich standardów jest to jednak niemożliwe. Mimo że balkony znajdują się jeden obok drugiego. Rusztowania... obejmują dwa i kawałek trzeciego, ale zasłaniają też okna mieszkań w sąsiedniej klatce, więc – tak czy siak – zatruwają codzienność 33 lokatorom.

Ponieważ w ubiegłym roku przez 6 miesięcy udało się jedynie dosztukować barierki, zrobić wylewki i położyć warstwę styropianową ocieplającą ścianę, do końca remontu wciąż daleko. W owym środkowym segmencie. Trzeba jeszcze otynkować lodżie i zamocować dekoracyjno – ochronne płyty, jak w pozostałych wieżowcach. Tyle że tamci mieszkańcy mieli większe szczęście do wykonawcy, bo jeden sezon na ten sam zakres zadań wystarczył. A tym razem może i dwa być za mało. W całym wieżowcu, a nie tylko w środkowej części. Wszak jeden pion balkonów w bloku w ogóle nie został ruszony!

Drugi rok bez lata na balkonie to trochę za długo. A tak się, niestety, zapowiada. Bo jeśli nie będzie padało, ekipa zamierza spędzić przy owych dwóch trzecich w środkowym segmencie jakiś miesiąc. Czyli może w końcówce maja br. lokatorzy zostaną uwolnieni od rusztowań. Choć nie wydaje się to takie pewne. Pozostała jedna trzecia według optymistycznych prognoz powinna się męczyć z rusztowaniami do końca czerwca br., czyli dwa miesiące. A gdzie jeszcze pozostałe dwa piony balkonów po 11 w górę? W tym ów jeden rozpoczęty w ubiegłym roku?

Tego typu remonty zleca spółdzielnia mieszkaniowa. Nie po raz pierwszy. Dlaczego zatem za każdym razem popełnia te same błędy? Jeśli już zawiadomiła, że prace przy wieżowcu zostaną wznowione w środkowej jego części, to powinno tak być. W całym środkowym segmencie, a nie w kawałku. Widać zabrakło rusztowań. Bo postawiono je najprawdopodobniej również przy innych blokach, żeby... oznajmić miastu rozpoczęcie sezonu. Niech Starachowice widzą, że coś się dzieje. A że frontów robót jest wiele – może jeszcze chodniki i zatoczki parkingowe – nic dziwnego, że zazwyczaj przy remoncie znów kręci się najwyżej trzech pracowników, przeważnie mocno spóźnionych. A zdarzają się i dni przestojów. Siłą rzeczy, robota będzie trwała i trwała. - Jak to w Polsce – usłyszałam od jednego z budowlańców. Z tego wniosek, że specjalnością Polaków w kraju staje się ślamazarne tempo wszelkich prac remontowo - budowlanych. Na Zachodzie podobny remont wieżowca odbyłby się w kilka razy krótszym czasie. Co na to spółdzielnia? Owszem, dba o zasoby, więc komfort życia lokatorów też nie powinien być jej obojętny.

Ludzie na balkonach mają anteny satelitarne. Trzeba je zdemontować. Później ponownie ustawić. Nie każdy poradzi sobie sam. Fachowiec weźmie kilkadziesiąt złotych za usługę. W przypadku tego wieżowca zarobi dwa razy. W ubiegłym roku, kiedy stały rusztowania i w tym, kiedy znów są stawiane. Ale kogo to obchodzi? Wypada się cieszyć, że administracja w ogóle te bloki odnawia. Wszak to główna baza mieszkaniowa w mieście. Budynki obliczono na parę dekad. Muszą zaś służyć dłużej. Jak się blokowisk nie odnowi, setki starachowiczan nagle znajdą się na bruku. Toteż administrator z pokorą zgadza się na takich wykonawców, jacy się nawiną. Opieszałych. Ciesząc się w duchu, że starachowiczanin wszystko przetrzyma. Ba, nawet nie zaprotestuje. Najwyżej machnie ręką, mimo że drugi rok z rzędu latem na balkon nie wyjdzie.

/ewa/

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ