Policja w Urzędzie Miejskim

Sprawdzają transparentność przetargu z 2016 roku

Na okładce

Policja w Urzędzie Miejskim

Sprawdzają transparentność przetargu z 2016 roku

 

Policjanci na zlecenie Prokuratury Rejonowej w Starachowicach analizują dokumenty z przetargu, w ramach którego Gmina Starachowice w 2016 roku sprzedała jedno z należących do niej mieszkań. Jak zwykle doniósł anonimek.

Sprawa mieszkania, które w 2016 roku zbyła w przetargu Gmina Starachowice, budzi wiele kontrowersji. Zainteresowany tematem był także starachowicki poseł Krzysztof Lipiec. O co chodzi?

28 czerwca 2016 roku rozstrzygnięto trzeci przetarg na sprzedaż lokalu przy ul. Majówka 26A. Do przetargu przystąpiła tylko jedna osoba, która wpłaciła wadium, spełniła wszystkie wymogi i kupiła mieszkanie o powierzchni 29,89 m kw. za kwotę 45 500 złotych. Skąd więc całe zamieszanie? Ano stąd, że kupiła go starachowiczanka, sympatyzująca z wysoko postawioną w mieście osobą. Donos właśnie z taką informacją trafił do śledczych.

- Zawiadomienie, rzeczywiście się pojawiło i było anonimowe. Z Prokuratury Okręgowej 26 kwietnia zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej w Starachowicach , a ta z kolei 16 maja przekazała je do sprawdzenia Komendzie Powiatowej Policji w Starachowicach. W treści tego anonimu jest wskazana kwestia konkretnego mieszkania, jednak więcej na tym etapie nie mogę powiedzieć - poinformował nas prokurator Jarosław Sarba z Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że anonim w tej sprawie został pierwotnie skierowany do Prokuratury Krajowej, która przekazała go do kieleckiej "okręgówki", a ta skierowała sprawę do Starachowic. Według innych nieoficjalnych informacji, anonim miał zawierać także informacje o innych rzekomych nieprawidłowościach. Nie potwierdzają tego jednak starachowiccy policjanci.

- Mogę jedynie potwierdzić, że policjanci z wydziału Przestępczości Gospodarczej sprawdzają, czy w jednym z przetargów doszło do nieprawidłowości. Postępowanie prowadzone jest w sprawie a nie przeciwko komuś - powiedział podinsp. Aleksy Hamera, naczelnik wydziału Prewencji KPP Starachowice.

Zainteresowanie tym konkretnym przetargiem ze strony policji potwierdziła nam również rzecznik Urzędu Miejskiego Iwona Ogrodowska. Zapewniła, że urzędnicy będą współpracować z organami ścigania. Zwróciła również uwagę, że termin pojawienia się donosu może nie być przypadkowy, a sprawa może mieć podtekst polityczny.

- Tak, pracownicy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach zwrócili się pisemnie do Urzędu Miejskiego o wydanie stosownych dokumentów związanych ze sprzedażą - w roku 2017 gminnego lokalu na rzecz konkretnej osoby (dane podlegają anonimizacji). W roku 2017 Gmina Starachowice nie zbyła lokalu na rzecz wymienionej osoby, natomiast informujemy, że w roku 2016 miała miejsce taka sprzedaż. Wszystkie dokumenty związane z tą transakcją są jawne i ogólnie dostępne, zostaną one także udostępnione funkcjonariuszom KPP. Wszystko wskazuje na to, że działania KPP są wynikiem anonimowego donosu, który wpłynął do prokuratury i innych organów jeszcze w ubiegłym roku. Spodziewamy się, że sprawa ta będzie wielokrotnie odświeżana w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych. W roku 2017 pismo w tej sprawie do prezydenta miasta skierował poseł na Sejm RP Krzysztof Lipiec, do którego również została przesłana obszerna odpowiedź - zapewnia Iwona Ogrodowska.

Mieszkanie, które wywołuje tyle kontrowersji, nie nadawało się do natychmiastowego zamieszkania. Wymagało gruntownego remontu po pożarze, a gmina stała się jego właścicielem po śmierci najemcy.

- Lokal ten w kwietniu 2015 r. zaproponowano i okazano pani (dane anonimowe) (...). Jednak ze względu na dramatyczny stan techniczny lokalu, pani kategorycznie odmówiła, uznając propozycję za uwłaczającą. Wobec tego ze względu na wysokie koszty remontu prezydent miasta podjął decyzję o sprzedaży lokalu w drodze przetargowej. Sporządzony w listopadzie 2015 r. przez rzeczoznawcę majątkowego operat szacunkowy określił wartość lokalu wraz z udziałem w gruncie na kwotę 61 610,00 zł. Ogłoszenie o przetargu zamieszczone zostało w prasie lokalnej, na stronie internetowej Urzędu Miejskiego oraz na tablicy ogłoszeń w Urzędzie Miejskim. Przetarg ten w dniu 9.02.2016 r. zakończył się wynikiem negatywnym, gdyż w wyznaczonym terminie nie wpłynęło żadne wadium. W związku z powyższym prezydent miasta podjął decyzję o przeprowadzeniu II przetargu, obniżył cenę lokalu do kwoty 50 000,00 zł. Zgodnie z art. 67 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, pkt 2, cenę wywoławczą w drugim przetargu można ustalić w wysokości niższej niż wartość nieruchomości, jednak nie niższej niż 50% tej wartości. Przetarg przy powtórzeniu procedury ogłoszony został na dzień 18.04.2016 r. Również II przetarg zakończył się wynikiem negatywnym, gdyż w wyznaczonym terminie nie wpłynęły żadne wadia. Prezydent miasta po raz kolejny zdecydował o przeprowadzeniu III przetargu na sprzedaż lokalu przy ul. Majówka i ustalił cenę do przetargu na kwotę 45 000,00 zł. Przetarg ogłoszony został na dzień 28.06.2016 r. Na przetarg wpłynęło jedno wadium, wpłacone zgodnie z przepisami do dnia 22 czerwca 2016 r w kasie Urzędu Miejskiego w wysokości 4 500,00 zł, wpłacone przez osobę, która w wyniku przetargu, który odbył się 28 czerwca 2016 r., uzyskała prawo do lokalu przy ul. Majówka 26A za wylicytowaną kwotę 45 500,00 zł. Nabycie lokalu Aktem Notarialnym nastąpiło dnia 7.07.2016 r. - dodaje rzecznik Urzędu Miejskiego.

Jaki będzie finał tej sprawy, wyjaśni policyjne dochodzenie.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ