Nożownik aresztowany!

Ukrywał się przez kilka dni

Na okładce

Nożownik aresztowany!

Ukrywał się przez kilka dni

 

Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszał zatrzymany 52-latek, który w połowie maja br. ugodził nożem starachowiczanina. Był poszukiwany przez kilka dni.

Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek (11 maja) wieczorem w okolicach placu Na Szlakowisku. Mężczyzna został ugodzonym nożem. Poszkodowanym okazał się 22-latek, który w ciężkim stanie trafił do szpitala. Napastnik zbiegł z miejsca zdarzenia, a policjanci wszczęli natychmiastowe poszukiwania.

- Personalia napastnika ustaliliśmy bardzo szybko, w zasadzie w kilka godzin po tym zdarzeniu, jednak z uwagi na dobro śledztwa, a także fakt, że mężczyzna się ukrywał, nie informowaliśmy o szczegółach - informuje podinsp. Aleksy Hamera, naczelnik Wydziału Prewencji KPP Starachowice.

Praca operacyjna stróżów prawa pozwoliła w końcu ustalić miejsce przebywania, jak się okazało, 52-letniego mieszkańca gminy Mirzec. Został zatrzymany wieczorem, 19 maja.

- Nasze ustalenia pozwoliły ustalić, że mężczyzna przebywa w jednym z mieszkań na terenie miasta. Te przypuszczenia potwierdziły się, kiedy policjanci z Wydziału Kryminalnego zapukali do tego mieszkania. Mężczyzna nie dość, że się ukrywał, to jeszcze próbował zmienić wygląd, m.in. zmienił fryzurę. To jednak nie zmyliło funkcjonariuszy, którzy byli pewni, że właśnie tego człowieka poszukują - dodaje podinsp. Hamera.

Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, a zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie mu jednych z najpoważniejszych zarzutów. Odpowie za usiłowanie zabójstwa 22-latka. Kara za ten czyn jest bardzo wysoka, grozi za to od 8 lat więzienia do nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

- Obrażenia, jakich doznał poszkodowany 22-latek, były bardzo poważne i dopiero po kilku dniach jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo - mówi naczelnik Hamera.

Co dokładnie wydarzyło się w feralny piątkowy wieczór? Na to pytanie starają się teraz odpowiedzieć śledczy, którzy przyjęli kilka hipotez. Nie wiadomo, czy był to przypadkowy atak, czy też mężczyźni się znali.

- Bierzemy pod uwagę różne scenariusze, ale na chwilę obecną nie informujemy o szczegółach - dodaje Aleksy Hamera.

We wtorek, 22 maja 52-latek z Mirca został doprowadzony do sądu, który przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ