Nasz telefon

W bezokoliczniku

- Załatwiałam ostatnio formalności pogrzebowe w jednym z miejscowym kościołów. Spodziewałam się ze strony księdza choćby odrobiny empatii. Tymczasem zostałam potraktowana instrumentalnie. Ba, czułam się niczym intruz zakłócający spokój kancelarii. Na dodatek usłyszałam zdania wypowiadane do mnie wyłącznie w bezokoliczniku: "Iść przed zakrystię", "Powiedzieć organiście" itp. Od razu przypomniałam sobie film "Pora umierać" z Danutą Szaflarską, w którym jej bohaterka słyszy od lekarki: "Niech siądzie", "Niech się rozbierze" itd. Na co starsza pani, grana przez D. Szaflarską, wstaje i gwałtownie wychodzi z gabinetu ze słowami: "Niech się pocałuje w..." Niczego się nie uczymy? – pyta parafianka.

Może w przyszłym roku?

- W ostatniej chwili wypełniałam PIT 37 znajomemu. Tylko dlatego, że dotarł do niego apel o przekazanie 1 procenta na organizację pożytku publicznego. Bo nie miał zamiaru bawić się w ponowne rozliczanie zeznania podatkowego, jeśli zrobił to już za niego zakład pracy, wysyłając mu PIT 11. Podobnie zresztą jak wielu innych podatników w Starachowicach. A przecież nawet na kilka złotych czekają potrzebujący... Zwłaszcza miejscowi. Bo grosz do grosza, wedle słów klasyka, i będzie kokosza. Szkoda, żeby pieniądze przepadały. Warto zorganizować w przyszłym roku więcej punktów rozliczeniowych, właśnie z myślą o OPP. Seniorom w przekazaniu 1 proc. może pomogłyby kluby seniora i UTW. Pracującym zaś działy kadrowo – płacowe w przedsiębiorstwach, z inicjatywy szefów firm. Wspierajmy się – namawia czytelniczka.

/ewa/

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ