"To czysty populizm" - mówi prezydent Materek

Od 1 lipca samorządowcy będą zarabiać mniej

Na okładce

"To czysty populizm" - mówi prezydent Materek

Od 1 lipca samorządowcy będą zarabiać mniej

Rozporządzenie ws. wynagradzania pracowników samorządowych wchodzi w życie z dniem 1 lipca.Z tym dniem starostowie, prezydenci, burmistrzowie i wójtowie otrzymywać będą wynagrodzenia zmniejszone o 20 procent. Prezydent Starachowic Marek Materek nazywa to "populizmem".

Po zamieszaniu z nagrodami dla członków rządu, prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział skromniejsze życie polityków i już zmniejszono uposażenia posłów i senatorów, a od 1 lipca czeka taka zmiana samorządowców. Pensje zmniejszone zostaną im o 20 procent, co w przypadku prezydenta Starachowic Marka Materka, zarabiającego około 12 tysięcy złotych miesięcznie, oznacza obniżkę wynagrodzenia o około 2.400 złotych. Włodarz naszego miasta przewiduje, że takie działanie nie pozwoli na zatrudnianie w samorządach wykwalifikowanej kadry.

- To jest zabawne, ponieważ w momencie, kiedy powinno się zwiększyć wynagrodzenia dla kadry zarządzającej, w rządzie, dla prezydenta państwa, a dla jego małżonki ustanowić wynagrodzenie, co było dobrym pomysłem, to robi się odwrotnie. W tej chwili, po obniżeniu wynagrodzeń w Sejmie, w Senacie, a teraz i w samorządzie, będzie problem, żeby znaleźć sensowne osoby, które będą w przyszłości chciały zaangażować się w życie samorządowe czy polityczne w kraju. Kiedyś, jako szef struktur powiatowych jednej z organizacji partyjnych, próbowałem kilka osób przekonać do startu na prezydenta i miałem z tym bardzo duży problem. To jest ogromna odpowiedzialność, ogromne zobowiązania, a także obciążenie psychiczne - mówi Marek Materek.

Dodaje także, że tego typu decyzje, to „kara” za premie dla rządu premier Beaty Szydło.

- To jest czysty populizm. Kiedy obniżałem wynagrodzenia prezesom miejskich spółek, to mówiłem, że jeśli wyniki finansowe tych spółek się poprawią, to nie widzę przeszkód, żeby za to nagrodzić. Będąc w samorządzie nigdy nie pobrałem żadnej nagrody dla siebie, a pani premier pod stołem dała po kilkadziesiąt tysięcy swoim ministrom i sobie. Za to dziś ukarani zostali także samorządowcy i wszyscy posłowie, co nie jest logiczne, tylko populistyczne - dodaje prezydent Marek Materek.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ