Zagrali dla kontuzjowanego kolegi

Star Starachowice

 

Decyzją zarządu MKS Star Starachowice dochód z ostatniego spotkania ligowego przekazany zostanie na leczenie piłkarza Świtu Ćmielów, Tomasza Stawiarskiego. Kilkanaście dni temu w meczu ligowym został brutalnie sfaulowany i trafił do szpitala z zagrożeniem życia.

To miało być zwykłe ligowe spotkanie w Klasie Okręgowej, w której rywalizuje Star Starachowice. Zenit Chmielnik podejmował Świt Ćmielów. Tragedia rozegrała się w 80. minucie. Dwaj zawodnicy z przeciwnych drużyn zderzyli się głowami, a Tomasz Stawiarski ze Świtu padł na murawę. Rywal otrzymał czerwoną kartkę za brutalny faul, ale nie to było najgorsze. Młody piłkarz momentalnie cały zalał się krwią, wezwano karetkę, która zabrała go do szpitala. Podejrzewano wstrząśnienie mózgu, ale diagnoza okazała się jeszcze bardziej dramatyczna.

- Rozpoczyna się walka o życie. Szybkie badania wykazują pęknięcie śledziony, pogruchotane kości szczęki, wstrząs mózgu oraz bardzo duży upływ krwi. Potrzebna jest transfuzja - informowano na stronie oficjalnej zbiórki pieniędzy na leczenie młodego piłkarza.

W tym momencie życiu Tomasza Stawiarskiego nic już nie zagraża, ale potrzebne są kolejne operacje, które mają uratować jego zdrowie. Informacje o tym zdarzeniu błyskawicznie obiegły całą Polskę. Ruszyły zbiórki pieniędzy, a do akcji włączył się także Star Starachowice.

- Wesprzyjmy Tomasza w jego najważniejszym meczu... o zdrowie! Cały STAR - apelował w ubiegłym tygodniu prezes Staru Emil Krzemiński. W ten sposób zapraszał na mecz, z którego dochód w całości trafi na leczenie piłkarza Świtu Ćmielów. Ten mecz już za nami, ale każdy kto chce pomóc, może dokonać wpłaty, zbiórki pieniędzy cały czas trwają.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ