Uśmiechnij się

- Dziadku, czy to prawda, że masz trzy pary okularów? - pyta wnuk.

- Tak. Jedne do czytania, drugie do wyjścia na ulicę, a trzecie, gdy szukam pierwszych i drugich.

* * *

Ojciec strofuje syna:

- Wziąłbyś się za jakąś robotę, a nie tylko bąki zbijać! Ja w twoim wieku po całych nocach rozładowywałem wagony...

Z kuchni matka dorzuca:

- Taa... Dopóki cię nie złapali...

* * *

- Panie, teraz to wyższa kultura jest, nie to co kiedyś. Jedzie taki jeden z drugim, to i chętnie autostopem podwiozą, mili tacy, po drodze do knajpy zaproszą i nawet kotleta postawią.

- A kiedy to się panu zdarzyło?

- Mnie to nie, ale mojej żonie często.

Na ławce w parku siedzi dres i zajada cukierek za cukierkiem. Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:

- Młodzieńcze, wiesz, że jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko powypadają ci zęby?

Dres popatrzył na gościa i odpowiedział:

- Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.

- Tak? A też jadł tyle cukierków?

- Nie... On się po prostu nie wtrącał w nieswoje sprawy.

(az)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ