"Konstytucja Marcowa" w praktyce

W numerze

"Konstytucja Marcowa" w praktyce

Sposób stosowania konstytucji i stopień realizacji jej treści w dużej mierze zależy od poziomu kultury politycznej danego społeczeństwa oraz od obyczajów politycznych, które obok ustaw zasadniczych i zwyczajowych, wpływają na realizację założeń politycznych danej konstytucji.

Warto w tym kontekście przytoczyć wypowiedź J. J. Rousseau z "Umowy Społecznej" na temat podziału ustaw: "Do tych trzech rodzajów prawa (cywilnego, karnego i politycznego) dołącza się czwarty, najważniejszy ze wszystkich, wyryty nie na marmurze ani w spiżu, ale w sercach obywateli, stanowi on rzeczywisty ustrój państwa, nabiera z każdym dniem nowych sił, a gdy inne prawa starzeją się lub wygasają, ożywia je na nowo lub uzupełnia, utrzymuje lud w duchu jego urządzeń i niepostrzeżenie zastępuje władzę mocą przyzwyczajenia. Mówię tu o zwyczajach, a zwłaszcza w opinii, dziedzinie nieznanej naszym politykom, od której zależy powodzenie wszystkich innych. Jest to dziedzina, którą wielki prawodawca zajmuje się w cichości, gdy na pozór ogranicza się do przepisów szczegółowych, będących tylko łukami sklepienia, którego zwornik niewzruszalny tworzą z wolna powstające obyczaje".

Przytoczony fragment wypowiedzi filozofa francuskiego (1712 -1778) świadczy o głębokim jego przekonaniu, iż w kwestiach uregulowania ustroju państwa, większe znaczenie od szczegółowych przepisów obowiązujących aktów prawnych (konstytucji, ustaw) przedstawiają obyczaje utrwalone w świadomości politycznej społeczeństwa i w opinii publicznej. W związku z tym uprawniony jest pogląd, iż gdyby nawet Konstytucja Marcowa poszła dalej w swych demokratycznych rozwiązaniach, to i tak nie stanowiłaby wystarczająco mocnego fundamentu dla urzeczywistnienia demokratycznych rozwiązań przyjętych w niej treści. Pewną prawidłowością w praktyce stosowania konstytucji są bowiem widoczne opóźnienia w rozwoju instytucji takich jak: parlament, rząd, samorząd, sądownictwo itp., spowodowane procesem powolnego uświadamiania sobie przez społeczeństwo nowych potrzeb, wyrosłych z nowych stosunków społecznych i osadzonych w swej historycznej konieczności. Na stosowanie Konstytucji Marcowej wpłynęła i ta okoliczność, że jako dzieło kompromisu nie znalazła ona zdeterminowanych obrońców, z żadnej z partii politycznych reprezentowanych w Sejmie.

Wyraźną cezurę w ewolucji stosowania jej w praktyce stanowi 1926 rok, tj. data dokonanego przez Józefa Piłsudskiego zamachu stanu. Okres od roku 1921 do 1926 to czas dość prawidłowego realizowania i stosowania w praktyce obowiązujących reguł konstytucyjnych. Lata 1926-1935 natomiast. to czas nasilającej się stale, brutalnej wręcz prostackiej dyktatury J. Piłsudskiego. Korzystano z obowiązującej Konstytucji Marcowej ale w brzmieniu nadanym jej przez nowelę z 2 sierpnia 1926 r. Zamach Piłsudskiego otworzył szeroką drogę do naruszeń Konstytucji Marcowej. Nowela sierpniowa w swych postanowieniach zmierzała konsekwentnie do ograniczenia roli Sejmu i rozszerzenia kompetencji prezydenta i rządu. Najistotniejsze jej postanowienia przestawiłam w poprzednim artykule.

Rozpoczęto wrzaskliwą krytykę treści konstytucji. Próbowano osłabić władzę ustawodawczą, stosować interpretację przepisów ustawy zasadniczej niezgodnie z duchem jej postanowień, przeinaczać stosowanie jej zasad w praktyce życia państwowego. Naruszenie Konstytucji Marcowej przybrało szersze rozmiary w okresie 1926-1935, to jest aż do utraty jej mocy obowiązującej. Gdy nowe wybory do Sejmu nie przyniosły sanacji sukcesu w postaci uzyskania większości sejmowej, a opozycja parlamentarna wykazywała coraz widoczniejszą aktywność, represje przeciwko opozycji i naruszenia konstytucji stawały się coraz drastyczniejsze.

W związku z pogłębiającym się kryzysem parlamentarnym; groźbami przedterminowego rozwiązania obu izb i nasilających się represji przeciwko opozycji, ugrupowania Centrolewu (sojusz partii centrowych i lewicowych zawiązany w 1929 r. w celu zwalczania systemu rządów sanacji i J. Piłsudskiego) zażądały zwołania sesji nadzwyczajnej Sejmu, a także zwołały na 29 czerwca 1930 roku do Krakowa Kongres Obrony Prawa i Wolności Ludu pod hasłami ustąpienia rządów dyktatury Piłsudskiego. Reakcja reżimu była natychmiastowa. 23 sierpnia funkcję szefa rządu objął marszałek J. Piłsudski a tydzień później, na jego wniosek, prezydent Ignacy Mościcki podpisał orędzie rozwiązujące parlament. Stwierdzało ono, że parlament w swym obecnym składzie nie jest już w stanie uchwalić nowej konstytucji. Kilka dni później czołowi przywódcy Centrolewu zostali "aresztowani" (w cudzysłowie, gdyż areszt tymczasowy według obowiązujących przepisów konstytucji i procedury karnej mógł nastąpić tylko na mocy postanowienia sądu, w danym zaś wypadku posłowie zostali uwięzieni w twierdzy wojskowej Brześć nad Bugiem na podstawie decyzji ministra spraw wewnętrznych).

Aresztowanych wywieziono nocą do Brześcia i osadzono w więzieniu wojskowym, którego komendantem na ten czas mianowano płk. Wacława Kostkę - Biernackiego. Już podczas drogi aresztowanych bito i terroryzowano, pozorując zamachy na ich życie. W więzieniu trzymano ich przez okres kampanii wyborczej, dręcząc fizycznie i psychicznie. To szokujące pogwałcenie konstytucji i gwarantowanych w niej praw człowieka i obywatela spotkało się z potępieniem ze strony społeczeństwa (głośny był protest 44 profesorów z Uniwersytetu Jagiellońskiego), głosy oburzenia odezwały się i za granicą. Protestowali znani literaci i publicyści: Andrzej Strug – Gałecki, Maria Dąbrowska, Antoni Słonimski, Julian Tuwim, Tadeusz Boy –Żeleński, Władysław Studnicki i inni. Nacisk opinii publicznej był tak silny, że niektórzy posłowie wybrani z list BBWR złożyli swe mandaty, jak np. Adam Krzyżanowski (profesor UJ) i Zdzisław Lechnicki.

W listopadzie 1930 roku odbyły się przedterminowe wybory do Sejmu i Senatu. Przeszły one do historii pod nazwa "brzeskich". Sanacja w rezultacie zastraszania opozycji, stosowania terroru i dokonywania nieprawdopodobnych "cudów nad urną" zdobyła 56 procent ogółu mandatów w Sejmie i 64 procent w Senacie. W okresie kampanii wyborczej aresztowano około 5 tysięcy osób różnych przekonań politycznych, w tym 84 byłych posłów i senatorów. Ponieważ uzyskana większość nie wystarczyła do zmiany konstytucji (wymagana większości to 2/3 głosów w Sejmie), reżim postanowił narzucić społeczeństwu nową konstytucję w drodze obowiązującej ustawy zasadniczej. Odrzucono w niej system parlamentarno- gabinetowy ("sejmokrację") i zastąpiono go de facto systemem autokracji Piłsudskiego, który z zadziwiającą obsesją niechęci do Konstytucji z 1921 r., nie przebierając w przy tym w słowach, piętnował najwyższy organ władzy reprezentacyjnej narodu, zaś konstytucję obowiązującą, a więc stanowiącą fundament całego porządku prawnego państwa, obelżywie nazywał "constituta prostituta". Wypowiedzi Marszałka przepojone były chorobliwą nienawiścią do sejmów, z których pierwszy nazwał "sejmem korupcji" a drugi "sejmem ladacznic". Nie szczędził także personalnej pogardy dla do posłów opozycji nazywając ich "leniwymi małpami".

Naruszanie konstytucji i prawa w ogóle stawało się coraz drastyczniejsze. Działo się tak w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości w drodze pozasądowego represjonowania przeciwników politycznych, a także w drodze wywierania nacisków na sądy, ograniczając proklamowaną w Konstytucji ich niezawisłość. Skandalem w skali międzynarodowej było nielegalne osadzenie czołowych przywódców opozycji w twierdzy brzeskiej. Spośród wielu poczynań rządu sanacyjnego sprzecznych z literą i duchem Konstytucji Marcowej, należy wymienić założenie w Berezie Kartuskiej obozu koncentracyjnego, do którego władze administracyjne mocą własnej decyzji, a więc z oczywistym pogwałceniem przepisów Konstytucji, mogły kierować osoby arbitralnie uznane za niebezpieczne dla państwa. Kierowano tam głównie komunistów, ale także działaczy opozycyjnych stronnictw politycznych oraz nacjonalistów ukraińskich. Naruszenie postanowień Konstytucji z 1921 oraz łamanie praworządności było w praktyce sprawowania władzy państwowej regułą aż do czasu wygaśnięcia mocy obowiązującej, tj.do wejścia w życie Konstytucji z dnia 23 kwietnia 1935 r. Nie znaczy to, że nowa konstytucja wprowadziła jakąś zmianę na lepsze w zakresie przestrzegania praworządności, ponieważ w swej treści odrzucała takie zasady naczelne Konstytucji Marcowej, jak: zasadę zwierzchnictwa narodu, podziału władz, rządów parlamentarnych, stanowiąc podstawę prawną dla systemu autokratycznego, wykazującego cechy państwa totalitarnego. Stanowisko opozycji, broniącej legalności i poprawności postępowania w tym zakresie, było typowym przejawem konfliktu między siłą a prawem. I tym razem tryumfowała siła. Historia mentia vetustatis – historia to zwiastunka przyszłości.

dr Bronisława Kowalska

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ