reklama

Uśmiechnij się

Na przystanku autobusowym mały chłopiec trąca w nogę starszego pana.

- Czy lubi pan lizaki?

- Nie.

- To proszę go chwilę potrzymać, bo muszę zawiązać sznurowadło.

* * *

Dzieci przechwalają się w szkole:

- A my w domu wszyscy mamy rowery.

- A my mamy cztery telewizory.

- A nas w domu jest ośmioro i każde z nas ma swojego tatusia...

* * *

W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera:

- Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzięlibyśmy dla pieska.

- Hurrra! - krzyczą dzieci. Będziemy mieć pieska.

* * *

Przedszkolanka zwraca uwagę Krzysiowi:

- Dlaczego używasz takich brzydkich słów? Kto cię tego nauczył?

- Tatuś.

- Tatuś?! Ty nawet nie wiesz, co one oznaczają.

- A właśnie, że wiem! To znaczy, że samochód nie chce zapalić.

(az)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ