Majowa jutrzenka

3 maja 1791 r.

W numerze

Majowa jutrzenka

3 maja 1791 r.

 

Polska była wzorem dla wielu państw Europy i dawała w przeszłości dobre, odważne i budujące przykłady do naśladowania. Już w XVI wieku, w dobie walk religijnych i nietolerancji w Europie, Rzeczpospolita stworzyła niespotykaną nigdzie wcześniej ani później ustawę o tolerancji religijnej (1573 rok).

W XVIII wieku powstało w Polsce pierwsze na świecie ministerstwo oświaty - Komisja Edukacji Narodowej (1773 r.), która oświacie i szkolnictwu wyższemu nadała formę zdecydowanie nowoczesną. I wreszcie Sejm uchwalił pierwszą w Europie (1791 r.) a drugą w świecie - po amerykańskiej - nowoczesną konstytucję, która stanowiła – jak twierdzą historycy epoki - wybitny dokument polskiego Oświecenia. Nosiła tytuł Ustawy Rządowej, a słowo "rząd" oznaczało wówczas ustrój. Była to ustawa zasadnicza, regulująca podstawowe kwestie społeczno-polityczne, prawa i obowiązki mieszkańców państwa oraz zasady organizacji jego władz.

Konstytucja składała się z jedenastu rozdziałów: Religia panująca, Szlachta ziemianie, Miasta i mieszczanie, Chłopi włościanie, Rząd czyli oznaczenie władz publicznych, Sejm czyli władza prawodawcza, Król. Władza wykonawcza, Władza sądownicza, Regencja, Edukacja dzieci królewskich oraz Siła zbrojna narodowa. Mówią one o treści i systematyce ustawy, która obejmowała wszystkie podstawowe kwestie społeczno-polityczne, prawa i obowiązki mieszkańców państwa oraz zasady organizacji jego władz, a także zagadnienia obrony integralności terytorialnej Rzeczypospolitej. Stanowiła dokument, a jednocześnie broszurę agitacyjną, tłumaczącą w każdym niemal rozdziale konieczność przyjętych rozwiązań przy użyciu argumentów dopasowanych do mentalności, poziomu wykształcenia, przyzwyczajeń odbiorców - mas szlacheckich, które trzeba było pozyskać. Stąd posługiwanie się językiem potocznym, przesadną stylizacją, terminologią i słownictwem, do którego szlachta przywykła.

Układ samej ustawy, w szczególności pierwszych rozdziałów, był odbiciem struktury społeczeństwa Rzeczypospolitej i gradacją poszczególnych stanów, których zróżnicowanie zostało zachowane. Artykuł pierwszy uznawał religię katolicką za wyznanie państwowe. Zapewniał, co prawda, tolerancję wyznaniom niekatolickim, ale jednocześnie groził karami sądowymi katolikom, którzy dokonaliby apostazji i przeszli do innego kościoła. Umieszczenie na czele ustawy zasadniczej postanowień gwarantujących specjalne prawa Kościoła oznaczało prawne podkreślenie uprzywilejowanej sytuacji stanu duchownego. Artykuł drugi zapewniał "stanowi szlacheckiemu (...) swobody, wolności, prerogatywy, pierwszeństwa w życiu prywatnym i publicznym". Ustawa zabezpieczała więc prawa polityczne i majątkowe szlachty, jej przywileje osobiste, wolności obywatelskie i władzę zwierzchnią nad chłopami. Pełnia władzy przysługiwała jedynie posesjonatom. Artykuł trzeci włączył natomiast prawo o miastach z 17 kwietnia, jako integralną część Ustawy Rządowej, gwarantował mieszczanom znaczny zakres samorządu i prawo do samostanowienia w wielu zasadniczych kwestiach. Mieszczanie uzyskali prawo polegające na zakazie więzienia ich bez wyroku sądowego, prawo nabywania dóbr ziemskich, dostęp do urzędów cywilnych, rang wojskowych i godności duchownych. Mieli oni także prawo do wysyłania na Sejm 20 - 24 swoich przedstawicieli, tzw. plenipotentów, którzy mieli prawo głosu doradczego w prawach dotyczących miast.

Wolność osobistą i pełne prawa obywatelskie mieszczanom pochodzenia obcego, którzy chcieli się osiedlić na stałe na terenie któregokolwiek z miast, królewskich zapewniał natomiast artykuł trzeci konstytucji. Czwarty dotyczył ludności włościańskiej (chłopów) i wzbudzał największe wątpliwości. Nie pomyślano o likwidacji poddaństwa i uwolnieniu chłopstwa spod osobistej zależności od właścicieli ziemi. Utrzymano w mocy prawa szlacheckich właścicieli ziemskich do korzystania z pańszczyzny i do sprawowania władzy senioralnej nad ludnością poddańczą w swoich dobrach. Artykuł ten zapewniał wolność osobistą przybyszom z zagranicy i zbiegom, którzy postanowili wrócić do kraju. Ustawa Rządowa utrzymywała w dalszym ciągu podział społeczeństwa na stany, jednak złagodzony poprzez ograniczenie rygorów tego podziału.

Artykuł piąty Ustawy Rządowej na plan pierwszy wysuwał zasadę zwierzchnictwa narodu: "Wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu", wzorując się na Monteskiuszu. Konstytucja formułowała koncepcję "rządu umiarkowanego" oraz trójpodział władz:"trzy władze rząd narodu polskiego składać powinny (...) to jest władza prawodawcza w stanach zgromadzonych, władza najwyższa wykonawcza w królu i Straży i władza sądownicza w jurysdykcjach". Sądy miały być tym samym w pełni niezależne. Artykuł szósty precyzował zaś kształt Sejmu. W myśl Konstytucji 3 Maja Sejm składał się z dwóch izb: poselskiej i senatorskiej. Jego kadencja trwała dwa lata, a posłowie zostali uznani za reprezentantów narodu, a nie przedstawicieli stanów, które ich wybierały, czyli bezpośrednich wyborców. Zniesiono liberum veto, decyzje Sejmu miały zapadać większością głosów. Konstytucja ograniczała ustawodawcze uprawnienia króla. Utracił moc sankcjonowania ustaw, zachował uprawnienia do zwołania izb, posiadał prawo inicjatywy ustawodawczej, ale realizowaną wspólnie ze Strażą Praw. W jego imieniu i za jego podpisem miały być ogłaszane ustawy. W artykule tym postanowiono także przeprowadzenie rewizji konstytucji co 25 lat. Było to ewenement w konstytucyjnym ustawodawstwie światowym.

Organizacje i kompetencje władzy wykonawczej określał artykuł siódmy. Wprowadził zasadę dziedziczności tronu, który miał być powierzony dynastii właściwie jeszcze nie istniejącej. Artykuł ósmy regulował działalność organów sprawiedliwości. Połączono dotychczasowe sądy grodzkie, ziemskie i podkomorskie w kolegialne sądy ziemiańskie z sędziami wybieralnymi na dwa lata. Powierzył też sprawowanie wymiaru sprawiedliwości niezależnym sądom. Artykuł dziewiąty, na wypadek śmierci króla, jego niepoczytalności, lub wzięcia w niewolę, powierzał regencję w ręce Straży Praw pod przewodnictwem królowej lub prymasa. Pełnoletniość następcy tronu określona była na lat 18. Artykuł dziesiąty zajmował się "edukacją dzieci królewskich", przyszłego następcy tronu. Sejm miał kontrolować, by w trakcie wychowania wpajano im "religię, miłość oraz cnoty ojczyzny: wolność i konstytucję. Obowiązek obrony ojczyzny na cały naród nakładał artykuł jedenasty. Wprowadzono zasadę służby wojskowej w ograniczonym zasięgu, mianowicie: z dóbr królewskich i duchownych maił iść do wojska 1 rekrut z 50 dymów (gospodarstw), a z prywatnych 1 ze 100 dymów. Służba w wojsku miała trwać od 6 do 8 lat.

Konstytucję kończy "Deklaracja stanów zgromadzonych", w której anulowano wszystkie dotychczasowe prawa pozostające w sprzeczności z postanowieniami Ustawy Majowej. Znalazł się tam również zapis o nabożeństwach dziękczynnych, które miały zostać odprawione we wszystkich kościołach 8 maja 1791 roku. A jako wotum dziękczynne, za tak doniosłe wydarzenie ratujące ojczyznę z upadku uchwalono, wznieść Świątynię Opatrzności. Postanowiono ,że wszyscy przeciwnicy Konstytucji staną przed Sądem Sejmowym. Tekst konstytucji został opublikowany w dużej, jak na owe czasy, liczbie kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzy. Zapoznawano z nią we wszystkich świątyniach Rzeczypospolitej. Ustawę przedrukowały wszystkie czasopisma krajowe, tłumaczono ją też na języki obce: francuski, niemiecki, włoski, angielski. Ustawa Majowa wywołała w kraju i za granicą wiele przychylnych ocen. Papież Pius VI, na prośbę króla Stanisława Augusta, przysłał breve (list urzędowy) z błogosławieństwem dla króla i kraju i przeniósł uroczystość św. Stanisława z 8 na 3 maja. Jednakże przeciw Ustawie Rządowej i reformom występował nuncjusz papieski Ferdinando Saluzzo. On też, w porozumieniu z targowiczanami, uzyskał od papieża cofnięcie aktów i faktyczne poparcie dla przeciwników reformy.

Na Zachodzie Europy, a także wśród części społeczeństwa rosyjskiego, reformy w Polsce spotkały się z uznaniem. Najdalej w życzliwej ocenie Konstytucji poszedł wówczas Tomasz Jefferson - prezydent Stanów Zjednoczonych, demokrata i przyjaciel Tadeusza Kościuszki pisząc, że świat ówczesny uzyskał trzy konstytucje godne pamięci i szacunku w kolejności ich ustanowienia: amerykańską, polską i francuską. We wspomnieniach starców, w gawędach pamiętnikarzy, majowa jutrzenka zachowała blask i świeżość najpiękniejszego roku w życiu. Rok ten trwał od maja 1791 do maja 1792. Dwanaście miesięcy, a cała epoka w historii Polski.

Ustawa 3 Maja przeszła do tradycji narodu, jako dowód wielkości w dobie upadku. Stała się symbolem dążeń niepodległościowych, działań zmierzających do wzmocnienia państwa i rozszerzenia swobód jego obywateli. Ładunek patriotycznych treści, którymi była przesycona, oddziaływał z coraz większą siłą na proces kształtowania nowoczesnego narodu polskiego, rozwijał postawy patriotyczne, tworzył klimat walki o całość i wolność Rzeczypospolitej. Polska miała Ustawę Rządową, która stanowiła nie zamknięcie, lecz początek prac reformatorskich. Wokół Konstytucji skupiało się wszystko, co Polska miała najlepszego. Zadanie było wielkie. W okresie tym Sejm uchwalił szereg ustaw szczegółowych, rozwijających jej postanowienia. Trwały prace nad konstytucją ekonomiczną i moralną, ustawodawstwem cywilnym i karnym. Zainicjowano przedsięwzięcia zmierzające do poprawy położenia Żydów.

"Ustrój Trzeciego maja błyszczał nowością i nie był zamknięty. Wciąż jeszcze stawał. Wiele obaw nie miało czasu dojrzeć ani wiele nadziei się rozwiać".

dr Bronisława Kowalska

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ