75. rocznica mordu

Śladami pamięci

 

Ponad trzy lata trwały poszukiwania śladów chłopca zastrzelonego przez okupanta niemieckiego i pochowanego w bezimiennej mogile. Druha Staniszewskiego do poszukiwań skłoniły słowa opata Zakonu Cystersów o tym, że "każda mogiła ma swoją historię i swojego bohatera".

W czasie okupacji w pogodny, lipcowy dzień 16 –letni Aleksander Czekaj, urodzony w 1928 roku postanowił iść na spacer do lasu. Mieszkał w dzielnicy Krzyżowa Wola w Starachowicach (bardzo blisko lasu). Szedł drogą w kierunku "Wykusu". Autorzy książek o partyzantach i okresie okupacyjnym 1939 – 1945 podają, że Aleksander mógł być łącznikiem Armii Krajowej.

W lesie zatrzymał go oddział żołnierzy niemieckich. Chłopiec został zrewidowany – nic przy nim nie znaleziono. Nie chciał powiedzieć, jak się nazywa i gdzie mieszka, bo wiedział, że Niemcy mogą wymordować mu całą rodzinę. Był bity i został skuty. Niemcy zapakowali go do "budy policyjnej" i zawieźli do Wąchocka. Za ostatnim domem po lewej stronie przy drodze do Mirca odbyła się egzekucja. Aleksander został zastrzelony. W czasie egzekucji, krzyczał i błagał, prosił o darowanie mu życia trzymając w ręku różaniec. Zginął śmiercią bohaterską. Oddał swoje młode życie za nas! Nikogo nie wydał!

Żandarmeria – niemiecki okupant, zmusił miejscową ludność do wykopania dołu i zakopania ciała. Powstała bezimienna ofiary wojny, za płotem z betonowym krzyżem pośrodku. Po wyzwoleniu odbyła się ekshumacja, ciało przewieziono na cmentarz w Wąchocka. Tak pisze Longin Kaczanowski i Bogusław Paprocki w książce "Miejsca pamięci narodowej w województwie kieleckim 1939 – 1945", wyd. 1989 r. Pisze też o tym zdarzeniu Bogumił Józef Serdelski książce "Lasy nasiąknięte krwią", wyd. 1995 r.

W latach późniejszych zmieniono krzyż. Postawiono metalowy z tabliczką z nierdzewnej blachy o treści: "Bezimienna mogiła chłopca lat około 15 – tu rozstrzelonego w tym miejscu, w czasie okupacji. Nauczyciele szkoły podstawowej wraz z uczniami szkoły odwiedzili mogiłę, zapalili znicze i przynosili kwiaty. W roku 1995 zbezczeszczono mogiłę – Miejsce Pamięci Narodowej, zlikwidowano – usunięto krzyż z tabliczką i postawiono płytę granitową o treści "Bezimiennym Partyzantom Żołnierzom Armii Krajowej. Poległym na tym terenie z rąk hitlerowskiego najeźdźcy. Cześć ich pamięci. Społeczeństwo Miasta i Gminy Wąchock 1995 r.".

W tym miejscu powinien ponownie stanąć krzyż z odpowiednią tabliczką, aby nadać mu właściwą rangę i przywrócić pamięć o wydarzeniach sprzed lat. Tan apel kieruję do władz Starostwa Powiatowego.

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi – udzielili informacji o tej bezimiennej mogile. Również członkom Stowarzyszenia "Tożsamość" i harcerzom z 17 Drużyny im. "Zjawy" Stefanowskiej.

hm. Sylwester Staniszewski

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ