reklama

Zaległości na remis

Piłkarze IV ligi odrabiali zaległości spowodowane fatalnymi warunkami pogodowymi na początku rundy wiosennej. Zarówno w meczu Kamiennej, jak i Łysicy padł remis.

W minioną środę Kamienna Brody pojechała na mecz do Staszowa, a Łysica Bodzentyn gościła w Bielinach. Teoretycznie trudniejszego rywala mieli piłkarze z Brodów, ale walcząca o utrzymanie Nidzianka na pewno chciała piłkarzom z Bodzentyna również utrzeć nosa.

Ostatecznie w obu tych pojedynkach nie poznaliśmy zwycięzcy. Kamienna, po wyrównanym spotkaniu, bezbramkowo zremisowała z Pogonią Staszów i do swojego dorobku mogła dopisać jeden punkt. Patrząc na układ tabeli, ta zdobycz nie jest wcale taka zła. Natomiast nutkę rozczarowania mogą czuć piłkarze Łysicy, którzy 1:1 zremisowali z ostatnią w tabeli Nidzianką. Rozczarowanie może być tym większe, że od 15. minuty, po golu Mirosława Kalisty, to właśnie goście prowadzili, ale nie udało im się dowieźć korzystnego wyniku do końca spotkania.

*Pogoń Staszów - Kamienna Brody 0:0

Kamienna: Tomasz Dymanowski - Kamil Dziadowicz (84. Dawid Soboń), Kacper Kozera, Artur Kidoń (46. Mateusz Gajewski), Krzysztof Świątek, Radosław Kardas, Bartłomiej Tymoszuk (79. Patryk Nowak), Grzegorz Zięba, Piotr Jedlikowski, Szczepan Dziewięcki (75. Kacper Maciejczak), Jakub Praga. Trener: Marcin Wróbel.

*Nidzianka Bieliny - Łysica Bodzentyn 1:1 (0:1). Bramka dla Łysicy: Mirosław Kalista (15).

Łysica: Tomasz Wróblewski - Dominik Chrzanowski, Kamil Garbacz, Patryk Dulęba (76. Wojciech Kucała), Karol Cielibała, Mateusz Kołodziejski, Łukasz Kaczmarek, Krzysztof Trela, Szymon Gryz, Mirosław Kalista, Dariusz Kowalski. Trener: Krzysztof Trela.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ