reklama

Śmigający na trasach Bartek z brązem

Informacje sportowe

Śmigający na trasach Bartek z brązem

Bartosz Bernaciak, mieszkaniec Krynek, absolwent Publicznego Gimnazjum w Krynkach jest uczniem kl. I o profilu matematyczno - geograficznym w II Liceum Ogólnokształcącym im. Stanisława Staszica w Starachowicach. Biegi sportowe, to jego żywioł!

Biegi trenuje w LKB Rudnik. Zdobywca pierwszych miejsc w zawodach w Polsce i za granicą. W rozegranych 14 kwietnia br. w Ustrzykach Górnych biegach górskich zdobył awans do Pucharu Świata U-18. Odbędzie się w Lanzadzie we Włoszech.

- Powiedz, jak rozpoczęła się twoja przygoda ze sportem?

- Pierwsze kroki w sporcie stawiałem na boisku do piłki nożnej, lecz nie ukrywam, że nie odnalazłem się w tym sporcie i dlatego postawiłem na bieganie. Moja przygoda z tą dyscypliną zaczęła się prawie 5 lat temu. Szukałem dla siebie odpowiedniego zajęcia i je znalazłem. Po namowach mojego obecnego trenera Sylwestra Dudka - założyciela Ludowego Klubu Biegacza Rudnik - rozpocząłem treningi. To właśnie on zaszczepił we mnie pasję do biegania i do treningów, a trwa ona do tej pory. Do motywowania mnie w dalszej pracy nad bieganiem przyczynili się również wf`- ści, którzy widzieli, że mam do tego odpowiednie predyspozycje. Wsparcie otrzymałem także od swoich znajomych i rodziny.

- Kiedy przyszedł pierwszy sukces?

- Wymagało to wypracowania odpowiedniej ilości godzin na treningach i wysiłku. Przełomowym było w moim życiu mistrzostwo województwa świętokrzyskiego oraz miejsce w pierwszej dziesiątce Mistrzostw Polski. Później im treningi były cięższe i wymagające, tym cele stawały się wyższe. Oczywiście były chwile zwątpienia, lecz szybko mijały, bo wiem, że to co robię sprawia mi przyjemność i po prostu czuję się w tym spełniony.

- Jaki jest przepis na dobrego biegacza?

- Trzeba znaleźć w sobie przede wszystkim pokłady systematyczności i samodyscypliny, być bardzo zaangażowanym i ciężko pracować, aby coś w tym sporcie osiągnąć, bo żaden sukces nie przychodzi ot, tak. Również być odpornym na ból, bo przy bieganiu, szczególnie w górskich dyscyplinach, towarzyszy zawsze... A przede wszystkim bardzo lubić, wręcz może kochać i widzieć w tym sporcie siebie.

- Twoje najnowsze osiągnięcie, to...

- W Ustrzykach Dolnych zdobyłem w biegach 14 kwietnia br. brązowy medal Mistrzostw Polski i kwalifikację na Mistrzostwa Świata Juniorów Młodszych w biegach górskich, które odbędą się 16 czerwca br. we Włoszech w miejscowości Lanzada. Bardzo się cieszę z tego osiągnięcia, gdyż wstąpiłem do kadry Polski i będę mógł reprezentować swój kraj na mistrzostwach świata.

- Planujesz połączyć swoją przyszłość ze sportem?

- Oczywiście, gdyż od kilku lat jest to nieodłączna część mojego życia. Dlatego planuję w przyszłości wybrać taki zawód, w którym będę mógł być aktywny fizycznie i mieć czas na treningi.

- Jakie stawiasz sobie kolejne cele?

- Moim głównym celem jest teraz przygotowanie się do nadchodzących Mistrzostw Świata. Nauka też jest ważna, bowiem po ukończeniu liceum chciałbym się dostać do Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej, aczkolwiek nie wiem jeszcze, w jakim mieście.

- Gdzie widzisz się za 10 lat?

- Jak każdy sportowiec za 10 lat chciałbym wziąć udział w Olimpiadzie, to moje największe marzenie. A zawodowo chciałbym być strażakiem.

- Co można życzyć tak usportowionemu chłopakowi?

- Zdrowia, powodzenia i wytrwałości w tym co robię, reszta przyjdzie wraz z ciężkim treningiem i poświęceniem.

- Serdecznie ci tego życzę i dziękuję za rozmowę.

Maciej Cieciora

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ