reklama

Pechowe popołudnie

Do dwóch groźnie wyglądających kolizji doszło w czwartkowe (19 kwietnia) popołudnie na terenie Starachowic. Sprawcą jednego ze zdarzeń okazał się 16-latek.

Do obu kolizji doszło w południowej części miasta. Najpierw (ok. godz. 17.30) na ul. Wyszyńskiego zderzyły się cztery pojazdy. Kierujący peugeotem nie zachował odpowiedniej odległości i uderzył w tył poprzedzającego go volkswagena, którym kierował 56-latek ze Starachowic. Siła uderzenia była na tyle duża, że uszkodzone zostały jeszcze dwa następne pojazdy, opel (52-letni kierowca ze Starachowic) i toyota (68-letni kierowca z gminy Brody). Żaden z kierowców nie odniósł obrażeń i całe zajście mogło skończyć się tylko mandatem, ale okazało się, że peugeotem kierował 16-latek. Nie miał do tego uprawnień, posiadał jedynie kategorie B1 i AM, które zostały mu zatrzymane. Dodatkowo o jego losie zadecyduje sąd rodzinny, a problemy może mieć również osoba, która nastolatkowi użyczyła auta.

Godzinę później na skrzyżowaniu ulic Smugowej i Żytniej doszło z kolei do zderzenia trzech aut. Winną policjanci uznali 19-latkę, która prowadząc hondę nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu i zderzyła się z seatem, którym kierowała 24-latka. Rozpędzone auto uderzyło jeszcze w toyotę, za której kierownicą siedziała 44-letnia kobieta. W tym przypadku również nikomu nic się nie stało, a sprawczyni zdarzenia ukarana została mandatem.

(mp)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ