Starosta zostaje na stanowisku

Wniosek radnych PSL przepadł w głosowaniu

W numerze

Starosta zostaje na stanowisku

Wniosek radnych PSL przepadł w głosowaniu

 

Nie udało się odwołać Danuty Krępy z funkcji starosty starachowickiego. Wniosek w tej sprawie złożyli miesiąc temu radni klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz radny niezrzeszony Cezary Berak.

Czwartkowa sesja Rady Powiatu skupiła się głównie wokół głosowania nad odwołaniem starosty Danuty Krępy ze stanowiska. Na obrady przybył poseł na Sejm RP Krzysztof Lipiec, starosta ostrowiecki Zbigniew Duda, radni miejscy oraz przedstawiciele jednostek podległych powiatowi. Do odwołania starosty potrzebne było 13 głosów, z 21 - osobowego składu Rady Powiatu. Negatywną opinię wydała Komisja Rewizyjna.

W imieniu radnych klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego głos zabrała Aldona Adamczyk podtrzymując zarzuty w stosunku do starosty. Mówiła o braku nadzoru nad działalnością jednostek organizacyjnych powiatu, mi.n. szpitala, o pogorszeniu dostępu do świadczeń medycznych w związku z likwidacją PAKS, zamieszaniu wokół III Liceum Ogólnokształcącego i Oddziału Zakaźnego, nie realizowanych inwestycjach, braku współpracy z innymi samorządami i złych relacjach między starostą a wojewodą świętokrzyską.

- Jednym słowem, po analizie rocznej pracy, nieustanie zmieniającego swój skład osobowy Zarządu Powiatu oceniamy, iż powiat starachowicki, zamiast się rozwijać został uwikłany w wewnętrzne rozgrywki polityczne jednej partii - odczytała radna Adamczyk.

- Co do inwestycji oświatowych, na które liczyliśmy w tej kadencji, a w stosunku do których zarzuca się zaniedbania... są, ale powiedzmy sobie, czyje. Co zrobiono z programem tzw. kopert, czyli wynegocjowanym pakietem pieniędzy dużych środków inwestycyjnych, które pod koniec poprzedniej kadencji były wspólnie negocjowane przez trzy powiaty i trzy miasta, mówię o Ostrowcu Świętokrzyskim, Starachowicach i Skarżysku - Kamiennej? Nikt po zmianie władz w tych powiatach tego tematu nie potrafił dokończyć - wyłuszczał radny Jan Wzorek.

Radny Mirosław Wojciechowski zauważył, że zmiana, gdy zostało pół roku do nowych wyborów samorządowych, to destrukcyjne działanie, Paweł Lewkowicz wyliczał dobre i złe posunięcia Zarządu Powiatu i nazwał wniosek radnych PSL politykierskim, natomiast Cezary Berak mówił m.in. o budynku starego szpitala, na którego zagospodarowanie było dużo pomysłów, do których realizacji nie doszło. Pytał również, dlaczego skoro pada tyle dobrych słów na temat p.o dyrektora PZOZ, Katarzyny Arent, to nie wybrano jej na to stanowisko.

Do zarzutów ludowców odniosła się również starosta Danuta Krępa, podkreślając, że do zrobienia jest jeszcze wiele, ale obecnemu Zarządowi udało się zrealizować wiele planów. Wniosek o odwołanie nazwała próbą podważenia swojego autorytetu w oczach opinii publicznej.

- Radni PSL nigdy nie pogodzili się z utratą władzy. Wbrew temu, co wykrzykuje opozycja powiat starachowicki się rozwija, starosta starachowicki dba o właściwą politykę inwestycyjną, sprawuje właściwy nadzór nad jednostkami powiatu, podejmuje działania w kierunku zabezpieczenia zdrowotnego mieszkańców, wykazuje duże zaangażowanie we współpracy z administracją rządową i samorządową. Zarzuty są nieprawdziwe, a wniosek jest politycznym awanturnictwem – powiedziała Danuta Krępa.

Jak było do przewidzenia, w tajnym głosowaniu za odwołaniem Danuty Krępy z funkcji starosty powiatu starachowickiego było 9 radnych, przeciw 11.

- Wynik głosowania pokazał, że wniosek radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego jest niepoważny. To grupa radnych, którzy służą polityce i na forum Rady Powiatu uprawiają walkę o władzę. Krytyka przez radnych PSL jest dla samej krytyki. Myślę, że mieszkańcy ocenią to w trakcie wyborów. Apel do radnych z PSL: zamiast uprawiać polityczkę na sesjach Rady Powiatu, zajmijcie się tym, do czego wybrali was mieszkańcy - powiedziała po głosowaniu starosta Danuta Krępa.

- Składam gratulacje pani staroście za wygranie kolejnej potyczki z Polskim Stronnictwem Ludowym. Chciałoby się zapytać: i po co wam to było? - skwitował poseł Krzysztof Lipiec, dziękując radnym, którzy odrzucili wniosek o odwołanie D. Krępy.

- To nie jest tylko kwestia personalna. To kwestia dobra powiatu - dodał.

Winą za likwidację Klinik Serca poseł obciążył poprzedni Zarząd Powiatu, na czele którego stał Dariusz Dąbrowski z PSL. Wnioskodawcy odwołania starosty zwołali tuż po głosowaniu konferencję prasową. Odnosząc się do zarzutów posła Lipca o likwidacji AHP w Starachowicach, przypomnieli, że za przyjęciem ustawy o tzw. sieci szpitali, która przyczyniła się do likwidacji Polsko - Amerykańskich Klinik Serca, głosowali parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości a nie Polskiego Stronnictwa Ludowego.

(zaz)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ